Polska » Opinie » Komu potrzebny artysta?

Komu potrzebny artysta?

Data dodania: 2010-08-24 09:21:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-25 08:20:54

Polska

Jerzy Stuhr

14KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Komu potrzebny artysta?

Widzę, że odbiorcy czegoś innego oczekują dzisiaj, niż oczekiwali jeszcze niedawno. Weźmy chociażby taki festiwal w Międzyzdrojach. Wymyślony i zorganizowany przed laty przez ówczesnego ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego, od początku był tzw. spotkaniem gwiazd. A więc publiczności "wystawiało się" różnych aktorów i ona z entuzjazmem ich przyjmowała. Byłem, odciskałem dłoń na promenadzie. Atmosfera była taka, że ludzie bili brawo.

Teraz młodzi aktorzy, odciskając rękę, otoczeni są milczeniem. Jakby patrzący ludzie chcieli powiedzieć: odciskajcie rękę, nogę, co tam chcecie, macie nam zapewnić rozrywkę, bo my jesteśmy na wakacjach, przyjechaliśmy tu, zapłaciliśmy i wy jesteście tu dla nas. Trochę więc atmosfera jest taka, jakby artyści byli własnością tych ludzi. A ja źle się czuję w takiej sytuacji. Bo chociaż ogromnie lubię być wśród ludzi, to na pewno nie na… wyłączność.
∨ Czytaj dalej
Dlatego uciekłem stamtąd.

A poza tym razi mnie głupkowata atmosfera pseudo-Cannes, która się potęguje. Wiem, że wszystkie nasze festiwale udają Cannes. Bo ostatecznie na czym mają się wzorować? A to jest męczące. Także dla obserwatorów. Wszystko tam jest udawane. Nawet fotoreporterzy udają paparazzich. Siedzą sobie cały czas w holu hotelu, w którym mieszkają artyści, piją sobie piwo, leniuchują… a kiedy aktor wchodzi do wody, to cała ta hurma rzuca się z aparatami, by go fotografować. A potem dumnie o sobie mówią, że oni są "paparazzi".

Jakież to przykre nieporozumienie! Jakby nie wiedzieli, że paparazzi naprawdę ciężko pracują! Niuchają, podglądają, wykonują nieraz jakieś karkołomne gimnastyki, żeby przechytrzyć konkurentów i długim obiektywem jakąś gwiazdę uchwycić, tworząc zdjęcie, które potem tylko oni będą mieć. A u nas? Ot, taka polska odmiana Zachodu…

Źle to wszystko znoszę. Chociaż... miałem tam parę miłych spotkań z kolegami, co dla mnie dodatkowo cenne, bo przed każdą realizacją filmową nawet na kolegów patrzę okiem poszukiwacza. Paru nowych, zdolnych aktorów poznałem. W nowo otwartym teatrze Tomka Karolaka widziałem niezły spektakl Mikołaja Grabowskiego, czyli jego nową wersję "Opisu obyczajów" Kitowicza. I ze wszystkich adaptacji tego utworu w reżyserii Grabowskiego ta mi się chyba najbardziej podobała. Na marginesie tych spotkań nawiedziła mnie cokolwiek smutna myśl na temat zmiany poczucia humoru u Polaków.

Żałuję na przykład, że tak stępiało w dzisiejszych czasach wyczulenie na absurd, co w moim pokoleniu było niezwykle silnym bodźcem kulturotwórczym. Podniecające były oficjalne przeszkody w opisywaniu rzeczywistości, to, że trzeba było uciekać się do metafor, do aluzyjności. To było pole dla prawdziwej inteligencji, która umie i lubi grać słowem, podtekstami i tak dalej.

Dzisiaj to dawne poczucie humoru zamieniło się w dowcipkowanie. Polega to na tym, że niczego nie mówi się już poważnie. Trochę mnie to razi.

Może właśnie dlatego że jestem od zawodowego dowcipkowania, w życiu tak źle znoszę atmosferę kpinek. Nawet limeryków nie lubię, które są zawsze żartem podszyte. Nie lubię, kiedy z żartu i dowcipu robi się zasadę komunikowania między ludźmi. Jeśli mam coś śmiesznego do powiedzenia, to mówię, ale dowcip jako jedyna zasada kontaktu mnie razi. Bo wtedy czuję, że wchodzę w atmosferę dwuznaczności. A tego naprawdę bardzo nie lubię...

Wysłuchała: Maria Malatyńska

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

5 przykazań czego nie lubię u aktorów

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAXXX (gość), 24.08.10, 15:50:47

1. Udawania, że artysta jest półbogiem a nie człowiekiem
2. Angażowania się artysty w bieżącą akcję polityczną vide: Kondraty, Wajdy
3. Narzekania na współczesny świat
4. Narzekania na Polskę, że nie jest mitologicznym Zachodem
5. Narzekania na ludzi, że nie rozumieją sztuki

odpowiedzi (0)

skomentuj

potrzebny artysta?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janowsik krakusik (gość), 24.08.10, 11:03:03

Podpisuje się,i zgadzam ma PAN RACJE p. profesorze ,ale szkoda gadac my to teraz przejsc musimy jak nowo bogaccy . Nie wazne z kat i od kogo sie bierze wzorce koła sie kreca i kasa musi byc .PRZEJDZIE NAM TO JA CHOROBY WIEKU DZIECECEGO !!!!! ale pisac o tym musza tacy wiecy ludzie i tworcy jak PAN

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.