Menu Region

Śmiertelni wrogowie sąsiadami Karadżicia

Śmiertelni wrogowie sąsiadami Karadżicia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Oskarżony o zbrodnie wojenne Radovan Karadżić przystąpił do kontrataku i sam rzuca oskarżeniami.
Oskarżony o zbrodnie wojenne Radovan Karadżić przystąpił do kontrataku i sam rzuca oskarżeniami. W dokumencie, który przekazał wczoraj do haskiego trybunału, skarży się na niesprawiedliwe traktowanie i ujawnia niewygodne dla Stanów Zjednoczonych fakty. Istnienie takiego listu potwierdzili w telewizji CNN przedstawiciele trybunału.

O tajnym pakcie Karadżić mówił na czwartkowej, wstępnej rozprawie przed oenzetowskim Trybunałem ds. Zbrodni Wojennych w b. Jugosławii. Twierdzi, że w 1996 roku zawarł porozumienie z amerykańskim dyplomatą Richardem Holbrookiem.

W zamian za wycofanie się z polityki USA miały zagwarantować przywódcy bośniackich Serbów nietykalność. Teraz architekt tamtego porozumienia sprzed 12 lat, które zakończyło wojnę w byłej Jugosławii, musi się gęsto tłumaczyć. Richard Holbrooke przyznaje co prawda, że umowa była, ale podkreśla, że nie zawierała żadnej gwarancji nietykalności. - Dlaczego ktokolwiek miałby wierzyć zbrodniarzowi? - pytał retorycznie Holbrooke.

Karadżić obecnie przebywa w więzieniu Scheveningen pod Hagą. Ma do dyspozycji 15-metrową celę. Identyczną miał zmarły w haskim więzieniu w 2006 r. Slobodan Milošević, były prezydent Jugosławii.
Więzienie haskiego trybunału jest miejscem, gdzie dawni wrogowie spotykają się w jednym miejscu. Drzwi do cel za dnia są otwarte, więc były przywódca Serbów bośniackich z pewnością będzie miał okazję spotkać się w cztery oczy z ludźmi, których śmierci pragnął w latach 90.

Wśród nich jest Ante Gotovina, chorwacki generał oskarżany o dokonywanie masowych mordów na Serbach. Sąsiadem spod celi Karadżicia jest również Rasim Delić, przywódca Muzułmanów bośniackich, który miał dokonywać krwawych odwetów na Serbach za zbrodnie popełniane właśnie przez ludzi Karadżicia.

- Nigdy nie było między osądzonymi żadnych awantur. Co więcej, ten cały światek wyjątkowo dobrze się rozumie - mówi Nerma Jelacić z Trybunału w Hadze. - Wszyscy żyją niemal jak rodzina - dodaje.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się