Menu Region

Walka dłuższa niż wojna

Walka dłuższa niż wojna

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Leszek Pietrzak, historyk

Prześlij Drukuj
Zachowanie Sowietów podczas Powstania Warszawskiego skłoniło polskich patriotów do stworzenia antykomunistycznego zbrojnego podziemia, które zgromadziło 180 tys. ludzi - pisze historyk dr Leszek Pietrzak.
Powstanie, jakie wybuchło w Warszawie 1 sierpnia 1944 r., stało się w naszej historii symbolem walki o wolność Polski. Była to walka zbrojna, którą Polacy prowadzili także po zakończeniu II wojny światowej, stawiając opór komunistycznej, narzuconej przez imperium Stalina władzy.

Jednym ze strategicznych założeń Powstania było wywołanie bezpośredniej reakcji wojsk sowieckich. Komenda Główna AK zakładała, że Armia Czerwona udzieli pomocy walczącej Warszawie, gdyż w lipcu 1944 r.
forpoczty frontu sowieckiego docierały do przedmieść warszawskiej Pragi.

Jednak tak się nie stało. Zatrzymanie frontu na linii Wisły na blisko pół roku - od lipca 1944 do 10 stycznia 1945 r. - oznaczało wydanie wyroku nie tylko na Warszawę, ale też na wolność, o której śnili Polacy. Dopełnieniem wyroku stało się zablokowanie oddziałów AK ciągnących z pomocą walczącej stolicy z południowo-wschodniej Polski. Sowieckie dywizje frontowe nie dopuściły AK-owskich sił do Warszawy, zmuszając je do rozproszenia i dokonując w wielu przypadkach podstępnych aresztowań ich dowódców.

Decyzje te przypieczętowały znalezienie się Polski w sferze sowieckiej dominacji i zdeterminowały losy naszego kraju na następne pół wieku. Dla konspiratorów z AK stało się jasne, że po zakończeniu wojny czeka ich walka z komunistyczną władzą. I nierówna walka o przetrwanie.
W sierpniu i wrześniu 1944 r. na terenach Polski Lubelskiej sowieckie jednostki NKWD rozpoczęły aresztowania AK-owców i ich deportację w głąb ZSRR.

Aresztowań dokonywali Sowieci, bo polscy komuniści dopiero szykowali się do przejmowania realnej władzy. Oparty na bolszewickich bagnetach, ulokowany w Lublinie Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego w praktyce nie dysponował żadną siłą. Jego zbrojne ramię, czyli Urząd Bezpieczeństwa, było jeszcze w powijakach.
1 3 4 »
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama