Menu Region

Czy Kubica wygra na węgierskim Hungaroringu?

Czy Kubica wygra na węgierskim Hungaroringu?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

1Komentarz Prześlij Drukuj
Sentymentalna podróż czeka Roberta Kubicę podczas niedzielnego GP Węgier na torze Hungaroring. To właśnie na tym obiekcie nieznany jeszcze wtedy Polak debiutował w wyścigu F1 w 2006 r.
Teraz naszego kierowcę będzie dopingować prawie 30 tys. polskich kibiców. Wszyscy liczą, że Kubica wreszcie przełamie słabą passę i po raz pierwszy od trzech startów stanie na podium.

- Mimo ostatnich pechowych wyścigów w Wielkiej Brytanii oraz przed dwoma tygodniami w Niemczech nadal wierzę, że zostanę mistrzem świata - mówi krakowianin.

Optymizm naszego kierowcy może wydawać się jednak trochę przesadzony. Do końca sezonu pozostało osiem eliminacji, a Polak od jakiegoś czasu jest w sporym dołku. W tej chwili jest czwarty w klasyfikacji generalnej i do prowadzącego Anglika Lewisa Hamiltona traci już 10 pkt.

Po raz ostatni Robert był na podium 8 czerwca.
Wtedy to wygrał w GP Kanady i niespodziewanie objął prowadzenie w generalce. Później koło fortuny nie kręciło się już dla Polaka. We Francji zajął piątą lokatę, w Wielkiej Brytanii nie dojechał do mety, a w Niemczech był dopiero siódmy. W ten weekend na Węgrzech kilka czynników może mu jednak bardzo sprzyjać.

- Na Hungaroring będę czuł się jak u siebie w domu. Kibice stworzą znakomitą atmosferę, która na pewno ułatwi mi zadanie - nie ma wątpliwości jeżdżący w zespole BMW Sauber Kubica.

Polakowi może także pomóc specyfika obiektu. Otwarty w 1986 r. w Mogyorod koło Budapesztu tor jest kręty i bardzo wąski, a takie warunki to woda na młyn dla Kubicy i jego bolidu. Prawie niemożliwe jest wyprzedzanie, dlatego niezwykle ważne, a właściwie decydujące będą sobotnie kwalifikacje.

Utrudnione wyprzedzanie powoduje też, że wielu kierowców mówi, że Hungaroring to najnudniejszy tor w kalendarzu. Według nich jazda po nim przypomina raczej kościelną procesję, a nie prawdziwe ściganie. - Dla mnie to jednak bardzo miły, choć jednocześnie trudny tor. Jedziesz z zakrętu w zakręt i ciągle walczysz z bolidem. Jest tu dużo wybojów, ale ja to lubię - mówi Kubica.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Lepiej opuścić BMW Sauber

+10 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Menix (gość)  •

Obejrzałem wyścig i jestem pewien, że Robert nie ma szans jeżeli nie zmieni stajni. Na przeszkodzie triumfu Kubicy stoi zespół BMW Sauber, który mimo wielu prób nie jest w stanie dogonić McLarena czy Ferrari.

odpowiedzi (0)

skomentuj