Polska » Opinie » Obama traci kontakt z głównym nurtem USA

Obama traci kontakt z głównym nurtem USA

Data dodania: 2010-08-17 10:18:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-18 07:04:29

Polska

Catherine Philp, "The Times"

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Obama traci kontakt z głównym nurtem USA

(© wikipedia.org)

W niedzielę przeciwnicy Baracka Obamy skorzystali z okazji, by zaatakować prezydenta. Po lupę wzięto jego uwagi na temat planowanej w okolicy Strefy Zero budowy meczetu. Zdaniem opozycji Obama nie ma kontaktu ze zwykłymi Amerykanami.

W czasie weekendu Republikanie nie szczędzili prezydentowi słów krytyki. Obama został zmuszony do skomentowania własnych opinii, jakie wygłosił podczas uroczystego posiłku iftar, na który z okazji rozpoczęcia postu ramadan zaprosił do Białego Domu wybitnych amerykańskich muzułmanów. Z jego słów wynikało, że popiera budowę meczetu i całego kompleksu kultury w nieruchomości położonej w odległości tylko dwu przecznic od miejsca, gdzie znajdowały się bliźniacze wieże World Trade Center. Obie zrównał z ziemią zamach terrorystyczny z 11 września 2001 r.

Wypowiedzi Obamy zdominowały przebieg wszystkich amerykańskich programów politycznych. Republikanie próbują na tej sprawie zbić własny kapitał polityczny.
∨ Czytaj dalej
Wybory uzupełniające odbędą się w USA już za trzy miesiące. Demokratów czeka trudna walka wyborcza.

- Dla mnie kwestia ta dowodzi, że Waszyngton, Biały Dom, administracja i sam prezydent nie mają kontaktu z głównym nurtem amerykańskiego życia. Tu nie chodzi o wolność religii, bo przecież wszyscy szanujemy prawo do wyrażania czci religijnej zgodnie z własnym sumieniem. Sądzę jednak, że nie jest rzeczą rozsądną wznoszenie meczetu tuż obok miejsca, gdzie w wyniku terrorystycznego zamachu zginęło ponad 3 tys. Amerykanów - oświadczył republikański senator z Teksasu John Cornyn.

Gdy Biały Dom desperacko zmagał się z pokłosiem pierwotnych wypowiedzi Obamy, ten już w sobotę wyjaśniał, że popiera prawo muzułmanów do budowy ośrodka i że wszelkie wyznania winny cieszyć się tą samą swobodą wyrażania kultu. Dodał jednak, że nie wypowiadał się na temat tego, czy rozsądne jest lokowanie tego typu centrum tak blisko miejsca zamachu przeprowadzonego przecież przez islamskich bojowników.

Wcześniej Obama nie zabierał głosu w sprawie, która podzieliła mieszkańców Nowego Jorku. Twierdził, że chodzi o kwestię o charakterze lokalnym. Zajmując jednak stanowisko, przyczynił się do podniesienia problemu lokalnego do rangi dylematu ogólnoamerykańskiego. Takie posunięcie może mieć w listopadowych wyborach uzupełniających fatalne skutki dla Demokratów.Poparcie przez Obamę budowy muzułmańskiego centrum niedaleko Strefy Zero zaszkodzi Demokratom w listopadowych wyborach

Nieruchomość, w której mają znaleźć się meczet i ośrodek, jest położona do dolnym Manhattanie. Autorem projektu jest grupa muzułmanów pragnących szerzyć idee tolerancji i dialogu.

Ostatnie sondaże pokazują, że niemal 70 proc. Amerykanów sprzeciwia się budowie centrum. Ich zdaniem powstanie kompleksu w tym miejscu obrażałoby pamięć o ofiarach terrorystów. Nawet wśród Demokratów przeciwnicy stanowią 54 proc. Wśród Republikanów ich odsetek sięga aż 82 proc.

Republikańskiego kongresmana z Nowego Jorku Petera Kinga nie przekonuje częściowe wycofywanie się Obamy z uprzednio wyrażonej opinii. Zdaniem Republikanina wynika z niej jasno, że prezydent poparł pozytywną decyzję władz miasta w tej sprawie.

Catherine Philp, "The Times"

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Brawo republikanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ab (gość), 18.08.10, 15:01:00

Kto nie lubi to nie lubi, ale fajnie że drugorzędny Reagan rozp...ił ZSRR i pogrążył lewactwo w bólu sieroctwa. Hahaha

odpowiedzi (0)

skomentuj

agresywna Ameryka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 17.08.10, 10:50:59

„Główny nurt USA” to od zawsze drugorzędne aktorzyny (Regan) czy tępaki w stylu nieudanej modelki Sary Palin. Jak tacy dojdą do władzy to znowu będą robić drugi Wietnam, trzeci Irak i czwarty Afganistan. A jak pomysłów zabraknie to są jeszcze w Indochinach państwa, które można wojnami podzielić na północ i południe albo dla zabawy zrobić jaką inwazję w Zatoce Świń, zamieszać w Panamie a może i wesprzeć jakąś huntę jak w Chile. Ot agresywna Ameryka, dziwiąca się potem, że jej nie lubią na świecie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.