Polska » Aktualności » Komunistyczny skansen grozi Korei nuklearną zagładą

Komunistyczny skansen grozi Korei nuklearną zagładą

Data dodania: 2010-08-16 09:49:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-16 22:11:14

Polska

Maciej Domagała, PAP

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Komunistyczny skansen grozi Korei nuklearną zagładą

(© AP)

Dziesiątki tysięcy południowokoreańskich i amerykańskich żołnierzy rozpoczęły w poniedziałek manewry wojskowe. Korea Północna zagroziła, że zareaguje na ćwiczenia, które uważa za przygotowania do inwazji, "bezlitosną odpowiedzią".

Groźba takiej reakcji jest obecnie bardziej realna niż kiedykolwiek wcześniej, bowiem w kraju Kim Dzong Ila trwa cicha wojna o sukcesję. Sekretarz Obrony USA Robert Gates ostrzegł na dzień przed manewrami, że Korea Północna może szykować więcej prowokacji, takich jak zatopienie okrętu z Południa.

- Mam podejrzenia, że syn Kim Dzong Ila, który chce odziedziczyć przywództwo, potrzebuje odznaczyć się w szeregach koreańskiej armii - powiedział Gates.
∨ Czytaj dalej


Korea Północna dysponuje bronią jądrową i rakietami zdolnymi przenosić ją na duże odległości. Ale w kraju obywatele cierpią biedę i głód. Południowokoreański dziennik "Korea Times" doniósł w tym tygodniu, że Kim Dzong Il "błagał" Chiny o wsparcie w wysokości 10 mld dol. Anonimowe źródła koreańskie donoszą, że Kim poprosił też bezpośrednio o milion ton żywności i 800 tys. ton ropy. Ale Chińczycy odmówili, a upokorzony Kim skrócił wizytę o dzień. Warto przypomnieć, że był to jego pierwszy wyjazd zagraniczny od lat.

Koreański przywódca jest zdesperowany. Chciałby zapewnić sprawne przekazanie władzy synowi Kim Dzong Unowi, ale 28-latek ma poważnych i wpływowych konkurentów.

Największym z nich jest Jang Song Taek, wiceprzewodniczący komitetu kierującego wojskiem Korei Północnej - dowiedział się amerykański "Washington Post". Kim Dzong Il miał powiedzieć Jangowi, że ma do niego pełne zaufanie i pragnie, by pomógł synowi przejąć kontrolę nad krajem.

- To hazard - komentują eksperci z Korei Południowej, dla "Washington Post". Jang to bliski współpracownik i krewniak Kima - razem piją, a Jang własnoręcznie wysłał wiele ważnych koreańskich osobistości do obozów pracy. Ale doświadczony i niezwykle charyzmatyczny Jang wykazuje własną inicjatywę i wcale nie jest pewne, że zgodzi się oddać władzę młodemu Kimowi.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.