środa 08 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Piotr, Jan, Hieronim

Polska » Opinie » Artykuł

Podróże kształcą, czyli krajobraz w kratę

Podróże kształcą, czyli krajobraz w kratę

Kamil Durczok (© Polskapresse)

Polska Kamil Durczok

2010-08-12 20:28:17, aktualizacja: 2010-08-13 19:43:57

Uroczo brzmiąca na ulicach szkockich miast i miasteczek polska mowa uświadamia, że żyjemy w Zjednoczonej Europie i na dodatek mamy szczyt sezonu urlopowego. Druga fala najnowszej polskiej emigracji - już nie polityczna, a zdecydowanie zarobkowa - wypełniła Zjednoczone Królestwo, lokując rodaków na bardzo różnych, czasem kierowniczych i menedżerskich stanowiskach. Miłe. I wbrew populistycznym pogawędkom polityków wcale nie frustrujące.

Wolałbym, żeby rządy Marcinkiewicza, Kaczyńskiego i Tuska bardziej martwiły się o to, kiedy Polska będzie równie atrakcyjna zarobkowo dla Brytyjczyków jak Wielka Brytania dla naszych. Na razie jest odwrotnie. A wraz z emigrantami na Wyspy ruszają ich rodziny, szczelnie wypełniając współczesne pekaesy, czyli maszyny tanich linii lotniczych. Obserwacja masowo podróżujących rodaków jest zajęciem co najmniej tak fascynującym jak śledzenie tysięcznego odcinka "Esmeraldy". Nasze podziwu godne przedsiębiorczość i zaradność ujawniają się już przy odprawie bagażowej, gdzie wśród okrzyków: "Sprzedam kilo! A ja półtora!", trwa handel wolnymi kilogramami w dopuszczalnych piętnastokilogramowych bagażach.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Po przejściu odprawy czeka nas jeszcze wyścig po płycie lotniska, a potem pozostaje już oddanie się pod rozkazy uroczej irlandzkiej stewardesy, która ma tyle wspólnego z sympatycznymi paniami z LOT, co Jaś Fasola z George'em Clooneyem.

I tak prawdziwe atrakcje zaczynają się dopiero w powietrzu, kiedy wrzask dwudziestu dziecięcych, kilkuletnich gardeł zmienia lot w podróż do piekieł i test na nasze podejście do tak zwanego bezstresowego wychowania. Tolerancja dżentelmena siedzącego obok wobec sześcioletniego bachora o twarzy aniołka skończyła się po godzinie i studwudziestotysięcznym kopnięciu z premedytacją w oparcie fotela. Badanie odporności zakończyło się sprawnym złapaniem nóżki młodego człowieka i serdecznym uściskiem połączonym z pytaniem: "Jak się masz chłopczyku?". Płacz, który poniósł się po całym pokładzie, był równy oburzeniu matki chłopca i nagłemu wsparciu setki nowych jej przyjaciółek. Ale efekt osiągnięto i mały terrorysta faktycznie dał panu spokój, a milcząca aprobata ze strony męskiej części potwierdzona kiwnięciem głowy dowodziła, że problem nie był obcy także innym pasażerom.Szkoci ironicznie podchodzą do swego legendarnego skąpstwa. Z podobną ironią patrzą na wojnę krzyżową w innym europejskim kraju

Po dwóch godzinach lotu przypominającego podróż ikarusem z Łodygowic do Lipowej utrudzeni rodacy ruszyli po bagaże i stamtąd do serca Londynu. Podróże niewątpliwie kształcą. Czasem wbrew woli kształconych, ale to i tak niska cena za przekonanie się, że żyjemy na naprawdę zjednoczonym kontynencie, a to całkiem niedawno było przywilejem garstki bogatych albo ustosunkowanych. Dziś natomiast jest osiągalne łatwiej niż wczasy na Helu. Przede wszystkim taniej.

Przy okazji można się przekonać, że północne wybrzeże krainy pod panowaniem Jej Królewskiej Mości to jeden z najpiękniejszych zakątków Europy, a legendarne skąpstwo jego mieszkańców traktowane jest z dystansem dorównującym angielskiej flegmie. Szkoda tylko, że gdy włączymy telewizję, widzimy doniesienia z zagranicy rozpoczynające się od ironicznie traktowanego tematu wojny o krzyż w centrum innego, dużego i ponoć niezwykle liczącego się w Zjednoczonej Europie kraju.

Kamil Durczok

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (15)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

a gdzie ty dziennikarzyno włączałeś

:) (gość) 22.08.10, 19:07:18

ten telewizor, bo na pewno nie w Anglii. Nie rób kmiocie wody z mózgu polakom i nie łżyj. Za granicą krzyż pod pałacem byłego hrabiego mają dokładnie w d.....

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

icEszKNprXccs

eMuJUGDUtFqPLaWd (gość) 21.08.10, 03:38:48

o6Y1Sw ylxbggrzvpfn, [url=http://milmatqorthw.com/]milmatqorthw[/url], [link=http://imquyngufdjj.com/]imquyngufdjj[/link], http://gdwmjukiyxbo.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

icEszKNprXccs

eMuJUGDUtFqPLaWd (gość) 21.08.10, 03:38:43

o6Y1Sw ylxbggrzvpfn, [url=http://milmatqorthw.com/]milmatqorthw[/url], [link=http://imquyngufdjj.com/]imquyngufdjj[/link], http://gdwmjukiyxbo.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ECZrHnfkAlnQCCKnGe

qdfznZxyBHSsatgBZN (gość) 20.08.10, 12:26:03

PXMCkF zynibyeuumoj, [url=http://sacegytyenug.com/]sacegytyenug[/url], [link=http://eyvtijdvxmmx.com/]eyvtijdvxmmx[/link], http://guhqcemrxdoo.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ECZrHnfkAlnQCCKnGe

qdfznZxyBHSsatgBZN (gość) 20.08.10, 12:25:58

PXMCkF zynibyeuumoj, [url=http://sacegytyenug.com/]sacegytyenug[/url], [link=http://eyvtijdvxmmx.com/]eyvtijdvxmmx[/link], http://guhqcemrxdoo.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Kiedy Polska będzie równie atrakcyjna zarobkowo dla Brytyjczyków jak Wielka Brytania dla naszych?

Śledź (gość) 19.08.10, 11:24:54



Kiedy polski menadżer lub właściciel firmy pojmie, że FIRMA to nie ON, to nie Budowle firmowe, to nie Biura Firmy, ale ludzie ją tworzący.

Kiedy pojmie, że zatrudniając w Firmie ludzi mniejszego formatu od siebie będzie miał firmę karłów, a kiedy zatrudni od siebie większych będzie maił firme gigantów.

I wreszcie, kiedy zrozumie, że płacąc pensje wielkości orzeszków, jak mawiał Jimmy Goldsmith, będzie miał same małpki.

I na zakończenie, gdy zrozumie, że jeżeli będzie zatrudniał jedynie komiwojażerów zamiast szerokiej i profesjonalnej reklamy, opanuje jedynie promil rynku przy wysokich kosztach, bo tylko profesjonalna reklama oparta o naukowe zasady jest lokomotywą rozwoju firm i marek.
Jedynie w takiej lokomotywie należy ustawicznie dosypywać węgla (reklamy) nawet wówczas, gdy osiągnie się właściwą prędkość.

A dziś setki i tysiące właścicieli wysyła drobnych komiwojażerów, którzy zapychają ulice i drogi, usiłując wcisnąć komuś jakiś towar wyciągany z przepastnej torby niczym króliki z kapelusza, zarabiając często jedynie na czapkę śliwek lub kilka orzeszków.


Kiedy ten stan się zmieni? Kiedy polski właściciel lub menadżer niewielkiej lub średniej firmy zamiast robić próby i błędy, zamiast odkrywać trakty dawno odkryte weźmie do ręki pamiętniki tych którzy w budowaniu dużych firm odnieśli sukces, którzy wiedzą komu i czemu ten sukces zawdzięczają

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Podroze

ja (gość) 14.08.10, 21:44:49

Durczok twierdzi, ze podroze ksztalca, a wiec dlaczego jeszcze sie nie-doksztalcil na temat niezaleznych mediow i funkcjonowania opozycji w demokratycznych krajach. Premier do Peru, Durczok do Szkocji, a robolskie i buraczane swolocze (tak sa powazani przez obu) do pracy, aby na nich wyrobic.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Coraz częściej słyszę z ust ludzi PO i establishmentu POpierającego ją, że PiS to sekta

myślę więc jestem (gość) 14.08.10, 17:04:31

Za chwile dowiemy się, że wszyscy, którzy nie są za PO to sekta. Czy to już jest początek dyktatury monowładzy?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

TVN-owscy obrońcy godności krzyża ?-koniec świata

Chłop Polski (gość) 13.08.10, 21:49:58

Panie Durczok myślałem,że u Panskiego pracodawcy o krzyżu raczej się mówi jako o czymś na czym można zawiesić np. strach na wróble albo o kanwie dla "twórczości" Nieznalskiej . A tu proszę ,TVN od kilku miesięcy niczym innym tak skwapliwie się nie zajmuje jak tym żydowskim patentem do zadawania tortur i cierpień .Zaskakującym jest wasza patetyczna troska o ten chrześcijanski symbol wiary.
Panie Durczok w mojej ocenie Pan o ten krzyż już się otarł i dziwię się,że dalej bez powodu trącasz go butem dla wyrachowanego celu-oby się na Pana nie zwalił bo dużo w nim miłosierdzia ale i sprawiedliwości.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

wklejam tobie Durczok artykul na temat polskiej emigracji WB z tego roku - moze to cie podkształci t

cezarion (gość) 13.08.10, 14:12:33

Jeremy Swain : poziom nędzy londyńskich bezdomnych stał się wręcz alarmowy. - Dotarliśmy do grupy bezdomnych Polaków, którzy gotowali szczury. Wyjaśnialiśmy im, że te gryzonie żyjące w mieście to poważne siedlisko chorób - dodaje Swain.

W innym obozowisku bezdomnych szczury były pieczone nad ogniskiem. - To była najgorsza rzecz, jaką widziałam podczas mojej wieloletniej pracy z bezdomnymi - mówi Megan Stewart z Thames Reach

"Guardian" podkreśla, że bezdomni imigranci często zostawieni są sami sobie. Wielu z nich nie otrzymuje prawa do pomocy socjalnej. Często też są wykorzystywani. Imigranci opowiadali, że byli zatrudniani do wyładunku towaru, ale płacono im nie gotówką, ale butelkami z tanim alkoholem. - Alkohol to ich główny zabójca - dodaje Stewart. - Bezdomni zaczynają sięgać po ekstremalne mieszanki na bazie środków czyszczących czy płynów do mycia naczyń. Często kradną skoncentrowane środki np. ze szpitali. Znajduje się tam 70 proc. alkoholu, ale też mnóstwo szkodliwych dodatków. Tylko w tym roku w skutek spożycia takich trunków zmarły cztery osoby - dodaje Stewart.

40-letni Włodzimierz przyjechał na Wyspy w 2005 roku. W ubiegłym tygodniu próbował spać pod jednym z wiaduktów. Musiał jednak cały czas odpędzać się od dzieci rzucających w niego kamieniami. - Te dzieci atakują bez powodu. Co ja im złego zrobiłem? - pyta bezdomny Polak.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 2 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama