Menu Region

Andrzej Godlewski: Śmierdzący biznes

Andrzej Godlewski: Śmierdzący biznes

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

szef działu opinie

2Komentarze Prześlij Drukuj
Dla miłośników nazizmu Polska staje się rajem. Niemal w całej Europie są oni inwigilowani i ścigani, a przedmioty związane z przywódcami "ruchu" są im odbierane.
W Niemczech nawet noszenie koszulki z logo firmy Lonsdale na piersiach, tak, by pod kurtką były widoczne tylko środkowe litery i by przypominało to nazwę hitlerowskiej partii NSDAP, wzbudza podejrzenia policji.

Tymczasem w Polsce można kupić przedwojenne wydania "Mein Kampf", odznaki SS i popiersia Hitlera. Takie wakacyjne pamiątki z Polski oferują sprzedawcy na jarmarkach i bazarach w Gdańsku, Warszawie czy Wrocławiu. Dla tych handlarzy biznes na przedmiotach związanych ze zbrodniczym reżimem jest równie dobry jak sprzedaż antyków i przedwojennych osobliwości.

Handel pozostałościami po III Rzeszy kwitnie też na polskich portalach aukcyjnych. Prokuratura i policja nie ścigają tego procederu, bo uważają, że nie jest to propagowanie narodowego socjalizmu. Oczywiście! U nas nawet gesty hitlerowskich pozdrowień można wytłumaczyć jako zamawianie 5 piw.

Jednak trudno mi sobie wyobrazić, by zarabianie na antypolskiej i antydemokratycznej propagandzie pozostało bezkarne. Nie pozwalają na to zasady państwa prawa, a także zobowiązanie wobec tych, którzy walczyli o naszą wolność. Kary muszą sprawić, że ten śmierdzący interes przestanie się opłacać.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Wybitnie śmierdzacy biznes

+10 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

adam (gość)  •

Niestety będzie Pan musiał z tą świadomością bezkarności żyć,przynajmniej jak chodzi o sprawę nazisty z Opola.Chyba,że podjęte zostaną kroki prawne zmierzające do rewizji orzeczenia SR w Opolu,w co wierzę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tak jest

+11 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Niniol (gość)  •

Należy się zabrać za ściganie propagatorów zbrodniczych reżimów. Tylko że chyba prawo należałoby zmienić, aby pana redaktora ucieszyć. Bo z tego samego paragrafu można ścigać za koszulkę z emblematami SS jak i z mordercą Che Guevarą.

odpowiedzi (0)

skomentuj