Polska » Kościół słaby czy może raczej Kościół rozważny?

Kościół słaby czy może raczej Kościół rozważny?

Data dodania: 2010-08-06 08:28:34 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-06 12:48:20

Polska

Andrzej Godlewski

9KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kościół słaby czy może raczej Kościół rozważny?

(© Edyta Ganc/Polskapresse)

Kościół przegrał przed Pałacem Prezydenckim? To kłamliwa teza liberałów z PO i "Gazety Wyborczej". Tam wygrał krzyż, a przegrali politycy, którzy chcieli go wykorzystać. Jedni po to, by po cichu podnieść podatki, a drudzy, by mocno zaistnieć - takie przeświadczenie dominuje wśród wielu wpływowych duchownych i katolików świeckich. Ich opinie znacznie odbiegają od ocen dominujących w głównych krajowych mediach.

Kiedy w ostatni wtorek nie doszło do uroczystości przeniesienia krzyża, przed Pałacem Prezydenckim wśród polityków PO i liberalnych komentatorów pojawiało się rozczarowanie postawą Kościoła. Dlaczego abp Kazimierz Nycz zachowuje się tak biernie i udaje, że nie ma go w Warszawie? Czy nawet teraz biskupi nie widzą, że rządy dusz w polskim Kościele sprawuje o. Tadeusz Rydzyk? Niech księża przestaną popierać PiS i choć raz pomogą katolikowi Bronisławowi Komorowskiemu?
∨ Czytaj dalej
Z tak postawionymi pytaniami nie chce się zgodzić żaden z moich rozmówców.

Krzyż nie szkodzi Kościołowi
Sprawa krzyża przed Pałacem Prezydenckim zaczęła się znacznie wcześniej, niż postawili go harcerze. Zaraz po katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. powstało pytanie, gdzie pochować Lecha Kaczyńskiego i jego małżonkę. Według informacji, które dziś są trudne do potwierdzenia, w tej sprawie nie udało się znaleźć porozumienia między bratem zmarłego prezydenta a metropolitą warszawskim. Arcybiskup Kazimierz Nycz miał zaoferować jako miejsce pochówku Świątynię Opatrzności Bożej, na co nie godził się Jarosław Kaczyński. Z kolei pomysł pochowania prezydenckiej pary w archikatedrze św. Jana nie zyskał akceptacji warszawskiej kurii. To sprawiło, że krzyż przed Pałacem Prezydenckim stał się jedynym symbolem w stolicy, gdzie warszawiacy mogą uczcić pamięć prezydenta i pozostałych ofiar katastrofy.

- W tej sprawie nie chodzi o to, czy na Krakowskim Przedmieściu ma stać krzyż, lecz o to, czy i jak upamiętnić Lecha Kaczyńskiego. Z pewnością przeszkodą nie są tu zastrzeżenia konserwatora zabytków, bo przecież na zabytkowej ulicy udało się ostatnio wystawić nowoczesne ławeczki chopinowskie. Przeszkadza w tym polityka - ocenia ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny warszawskiego katolickiego tygodnika "Idziemy".
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dziś na

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 09.08.10, 07:56:43

placu publicznym. Czy jutro na moim ogródku?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rezerwaty dla symboli religijnych i Bożej obecności

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MiRy (gość), 06.08.10, 19:58:24

Rezerwaty dla symboli religijnych i Bożej obecności ma w planie rewelacyjny projekt rozdziału państwa od kościoła niezmordowanego w walce z religią i kościołem od czasów rewolucji październikowej ruchu lewicowego. Palcem tandemu Napieralski-Senyszyn wskazane zostaną dokładnie miejsca poza którymi obecność symboli religijnych będzie niezgodna z prawem. W pierwszej wersji na dzień dzisiejszy będą to prawdopodobnie mury kościołów co w praktyce oznacza że kapłani staną się automatycznie strażnikami odpowiedzialnymi przed prawem aby Bóg nie wydostał się z tego ustawą zakreślonego więzienia na ulice miast. Po możliwych nowelizacjach jak sprawdzi się w praktyce pierwsza wersja a kościoły staną się magazynami np nawozów sztucznych lub salami koncertowymi jak to już jest w oświeconej Europie konieczna będzie zmiana. Mile widziany i już dzisiaj z tęsknotą oczekiwany zupełny zakaz lub przejściowo w piwnicach (katakumbach) do czasu kompletnego zaniku wiary.
MiRy

odpowiedzi (0)

skomentuj

Krzyz jest zankiem sprzeciwu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

iustus (gość), 06.08.10, 17:13:29

Straż Miejska, Policja, barierki i gaz łzawiący przeciw modlącym się i nieuzbrojonym, najczęściej starszym ludziom. Z jednej strony krzyż i Oni, zdesperowani, zaszczuci i poniżani przez media, z drugiej butna i arogancka władza III RP...

Język władzy, argumenty i metody żywcem jak wzięte z Gomułki, gdy krzyże przepędzano do kościołów, a Obraz Janogórski po prostu aresztowano... to bardzo przykre 20 lat po upadku (czy aby na pewno?) komuny.



Jakiż to genialny diabelski plan, sprawić aby sami Katolicy walczyli ze sobą o krzyż, odżegnując się nawzajem od czci i wiary...

Pytam was, po której stronie stałby dziś ks. Jerzy Popiełuszko?
Co ważne, historia lubi się powtarzać, bo tak jak dziś abp. Nycz, tak kiedyś kard. Glemp miał całkiem inne zdanie niż bł. ks. Jerzy. Opatrzność pokazała kto wtedy miał rację, a kard. Glemp uderzył się w piersi.

Czy już zapomnieliśmy, że o miejsce dla krzyża w przestrzeni publicznej walczyliśmy z komuną (przecież także bardzo wielu ludzi z PO i PIS - wtedy jeszcze razem) . Czyż nie śpiewaliśmy „wolność krzyżami się mierzy” ? Wtedy walczyliśmy nie o liberalizm, ale o prawdziwą wolność, także i tę "do" krzyża w miejscach publicznych!
Cóż więc się stało? Dlaczego nasza dzisiejsza - nowoczesna, europejska, liberalna - wolność już krzyża nie potrzebuje? A może, czemu jej TEN krzyż przeszkadza? Bo zdaje się, że tu nie tylko o TEN krzyż chodzi, on stał się jedynie symbolem - ale walki o wolność "od" krzyża w życiu społecznym
Dlaczego dziś nienawiść dokonała takiego spustoszenia w naszych sercach? Jak i kiedy wydarliśmy z nich wdzięczność za „trudny dar wolności”...?

Kłamstwem i manipulacja, jest twierdzenie, że krzyż pod Pałacem jest tylko kolejnym niepotrzebnym symbolem religijnym, albo wręcz samowolką budowlaną, a który ma swoje miejsce - jeśli już - to jedynie w jakimś kościele.
Ten krzyż jest i był od początku inny. Tu stał się znakiem pamięci o tragedii Smoleńskiej. Skąd więc ten pośpiech i ta determinacja? Dlaczego przenosić ten krzyż już teraz, jeśli nie ma nawet pomysłu, co postawić na jego miejsce? Bo akurat fakt, że TEN krzyż może i powinien zostać zastąpiony jakimś epitafium 10 kwietnia nie budzi większych wątpliwości. A wtedy zanieście go nawet do Smoleńska na piechotę!

Chyba że Komorowskiemu, PO i wielu innym musi to bardzo przeszkadzać. Boleję, że tak mocno przeszkadza także kilku mocno związanym z PO, Tygodnikiem Powszechnym, GW i TVN, a uważającym się za katolickich dziennikarzom, a nawet kilku dyżurnym kapelanom salonu - księżom i biskupom.
Choć nie dziwię się już wcale, że to akurat oni nie mają odwagi przypomnieć swoim przyjaciołom, że krzyż był, jest i zawsze będzie - bo musi być - znakiem sprzeciwu... Sprzeciwu przeciw dokonującej się (nawet w mocy prawa) niesprawiedliwości, sprzeciwu także politycznego, tak jak kiedyś przeciw komunie, a dziś np. przeciw podnoszeniu VAT-u na żywność – co bardzo uderzy w najbiedniejszych – bez podnoszenia PIT-u dla najbogatszych.
Ale do tego trzeba chcieć być prorokiem, a nie konformistą, choćby i w fioletowej sutannie... Jednak aby wszystko było całkiem jasne, nie walczę z hierarchią Kościoła, a tylko z tymi duchownymi, którzy przez ekonomiczne lub towarzyskie powiązania z tzw. "salonem" całkiem zapomnieli o radykaliźmie ewangelicznym w głoszeniu prawdy i przeszkadza im bardzo antyliberalna Katolicka Nauka Społeczna.

Jeśli przyjąć, że ten krzyż jest rzeczywiście używany politycznie przez PIS, to w równym stopniu jest on politycznie rozgrywany także przez PO w walce z pamięcia Lecha Kaczyńskiego, a do tego przez SLD do walki z religią w przestrzeni publicznej.

Dlatego uważam, że to przede wszystkim Oni poniosą całą odpowiedzialność za skutki tej polityczno-medialnej hucpy, na której skorzysta jedynie SLD i niewierzący Palikot, ktory już się pod jedynego obrońcę wartości religijnych bezczelnie podszywa.

Może choć postawa w tej sprawie właśnie takiego indywiduum jak Palikot, obudzi wreszcie czujność tych, którzy tzw. "obrońcami krzyża" spod Pałacu się gorszyli, bo to sam Palikot dość jasno pokazuje po której stronie jest prawda i racja, oraz komu na krzyżu i Kościele na prawdę zależy.


http://vox.salon24.pl/214274,krzyz-to-znak-sprzeciwu

odpowiedzi (0)

skomentuj

znowu nasz Papież

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 06.08.10, 13:37:03

Byli już tacy co się „w obronie krzyża” do żwirowiska przykuwali. Czy znowu nasz Papież musi wkroczyć z apelem „ludzie opamiętajcie się – krzyżowi należy się szacunek i miejsce w świątyni”. Kościół w sprawie krzyża prezydenckiego wyraźnie powiedział: „miejsce tego krzyża jest w świątyni”. Podobnie sądzą harcerze, którzy go ustawili. Akceptuje to zdanie również nasz Prezydent. Ale ktoś próbuje skłócić Polaków. Kto?

odpowiedzi (0)

skomentuj

pamięć

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

człowiek (gość), 06.08.10, 11:02:22

Chcę poinformować Księdza Arcybiskupa, że na Węgrzech przy współudziale Polonii Węgierskiej powstał pomnik upamiętniający Ofiary katastrofy smoleńskiej. Mimo zaproszenia w odsłonięciu pomnika nie wzięła udziału polska ambasada. Minister Spraw Zagranicznych Polski zajmuje się natomiast rozwieszaniem portretów Bronisława Komorowskiego w polskich placówkach dyplomatycznych na świecie. Z takich portretów znam właśnie Władysława Gomułkę - I-go sekretarza PZPR.

odpowiedzi (0)

skomentuj

kosciol

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zyga (gość), 06.08.10, 10:55:26

niech bedzie pochylony !kosciol zawsze wygrywa ,popatrzcie na ich majatek !

odpowiedzi (0)

skomentuj

beznadziejny

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polak (gość), 06.08.10, 10:38:23

Czy Ksiądz Arcybiskup nie zauważył do tej pory jak PO okłamuje ludzi, wykorzystuje ich nakręcając spiralę szczególnie w TVN nienawiści do Kaczyńskich? Jeśli nie zauważył to musi się najpierw obudzić a później przystępować do negocjacji. Przecież to na krzyżu było napisane, że krzyż ma stać do czasu wybudowania pomnika. Co uzgodnili negocjatorzy - że krzyż wyniesie kościół a sprawa upamiętnienia ofiar rozpłynęła się. I o to przecież PO chodzi. W normalnej sytuacji w normalnym kraju tak być powinno, że wielcy odchodzą i życie toczy się dalej ale postaciom historycznym nadaje się należytą pamięć chociażby ze względu na potomnych. Czy to normalne ażeby aż taka walka była potrzebna? Czy my wreszcie łącznie z Ks Arcybiskupem się nie przebudzimy i nie powiemy dość kłąmstw, obiecanek i tego okrutnego pijaru, chcemy tylko realizacji czarno na białym.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Totalna kompromitacja abpa Nycza

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

A. Kaszalot (gość), 06.08.10, 10:28:33

Co się tak naprawdę dzieje? Ano to, że nowa koalicja PO-SLD jest przerażona tym, że Polacy najzwyczajniej zignorowali decyzję jednego z dyspozycyjnych hierarchów Kościoła Katolickiego (których jest na szczęście tylko kilku) -- która ta decyzja była od jakiegoś czasu odtrąbiona w dyspozycyjnych mediach przez dyspozycyjnych dziennikarzy typu Durczok.

Płaszcząc się przed fałszywym hrabią Bronkiem, abp Nycz skompromitował się w oczach własnego kleru, a przede wszystkim w oczach swoich owieczek, czyli LUDU BOŻEGO. Dołączył do małej grupki dyzpozycyjnych biskupów i księży, (Pieronek, Życiński, Boniecki, Sowa, Zięba ...), którzy na komendę Gazety Wyborczej regularnie wydają politycznie poprawne oświadczenia dla mediów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

słaby Kościół

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prusak (gość), 06.08.10, 09:59:37

Instrumentalne użycie krzyża byłoby jego znieważaniem rzecze bp. Nycz. Kiedy kler przestanie wreszcie mówić półgębkiem i jednocześnie puszczać oko do rydzykantów? Byłoby? To jest znieważenie krzyża. O czas powiedzieć o tym głośno. Pislamiści są sektą

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.