Polska » Opinie » Nałęcz: Prezydent nie pilnuje żyrandola

Nałęcz: Prezydent nie pilnuje żyrandola

Data dodania: 2010-08-05 20:32:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-05 22:59:36

160KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

- Konstytucja zakłada rywalizację. Ale z nią może być jak w sporcie, kiedy dopinguje ona do osiągania jak najlepszych rezultatów, ale może też być wojną na śmierć i życie, działaniem w myśl podwórkowej zasady "skuś baba na dziada". Głowa państwa to nie partyjny funkcjonariusz - mówi prof. Tomasz Nałęcz, historyk, w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Na prezydentów zwyczajowo mówi się "głowa państwa", "pierwszy obywatel", "przywódca kraju". Tylko czy takie określenia pasują do prezydenta Polski?
Owszem - bo ich używanie wcale nie oznacza, że jest on autentycznym szefem państwa. Prezydent jest szefem w krajach, których obowiązuje ustrój prezydencki. Polska takim państwem nie jest, dlatego tych określeń używamy w kurtuazyjny sposób.
∨ Czytaj dalej
A przy okazji przypominamy, że prezydent w polskim ustroju nie pełni funkcji wyłącznie reprezentacyjnych, lecz zajmuje ważne miejsce w strukturze naczelnych organów państwa.

Tyle że dotychczasowi prezydenci regularnie starali się rozszerzać swe kompetencje. Czuli się do tego uprawnieni, jako że byli przywódcami ugrupowań, z których się wywodzili. Bronisław Komorowski nie jest jednak najważniejszą osobą w PO. Czy można się spodziewać, że wreszcie prezydent zajmie miejsce osoby numer 2 w państwie, tak jak jest to zapisane w konstytucji?
Przede wszystkim nie podzielam poglądu, że prezydent jest numerem 2 w Polsce, po premierze. Konstytucja RP z 1997 r. wprowadza system władzy zrównoważonej. Oznacza to, że władze w Polsce mają się równoważyć.

W naszym kraju obowiązuje klasyczny trójpodział władzy, czyli podział na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. W ramach władzy wykonawczej autorzy konstytucji - wiem to dobrze, bo należałem do grona posłów uchwalających ten dokument - odwołali się do modelu władzy zrównoważonej. Żaden z organów władzy wykonawczej, ani prezydent, ani premier, nie otrzymują pełnej władzy. Właśnie dlatego protestuję przeciw uznawaniu prezydenta za numer 2 w państwie. Przecież on dysponuje wieloma kompetencjami, których nie ma szef rządu. To rozwiązanie jest efektem polskich doświadczeń.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

do psychiatry

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

julek (gość), 08.08.10, 23:43:13

Tylko jak wytłumaczyć zachowanie jego partyjnych kolegów (podwładnych) rodzaju
Brudzińskiego, Kurskiego, Karskiego, Kempy, Macierewicza (chociaż akurat
Macierewicz też sprawia wrażenie, że jego zdrowie psychiczne odbiega od
ideału). Czy PiS to partia zwyrodniała (w sensie medycznym i potocznym)?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ten również

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ania (gość), 08.08.10, 19:34:08

Ten komuch z załączonego obrazka brał również udział w zaszczuciu Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej wybranego w wolnych demokratycznych wyborach.Taki z niego profesor jak z niesioła,szynyszyn,winieckiegoi innych.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Taki sojusz "liberałów" z komuchami trwa od 1988-89 r.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 08.08.10, 10:33:32

Nałęcz potwierdza tylko to, co i tak jest znane.
A barany wyborcze myślą, że mają demokrację.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PYCHA I ZADZA WLADZY ZABILY LECHA

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kropka (gość), 08.08.10, 00:05:19

śmierć mojego brata jest wynikiem mojej chorobliwej żądzy władzy!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

CYNICZNY KLAMCA KACZYNSKI

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mirka (gość), 08.08.10, 00:04:08

Ale śmierć brata pozwoliła mu brać udział w wyborach i OKŁAMAĆ 8 milionów ludzi! A jakby wygrał ? to przyszedłby na zaprzysiężenie?

odpowiedzi (0)

skomentuj

PROSTACZKI Z pISLAMU

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ewa (gość), 08.08.10, 00:02:49

. Poza tym, jako podatnik i wyborca nie życzę sobie, aby marny parlamentarzysta w postaci chociażby szczypińskiej czy kempy - nie szanowały wyboru 53% polskich obywateli.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dziedziczna prezydencja kaczynskich i dubienieckich

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anita (gość), 08.08.10, 00:01:12

? Wygląda na to, że ten malutki człowieczek wbił sobie do łepetynki, że prezydencja mu się naturalnie należy, bo jego brat "poległ męczeńską śmiercią"... Żenua, panie prezesie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

BIEDAKOWI SIE MIESZA CALKIEM

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

erpe (gość), 07.08.10, 23:59:25

Czy zaprzysiężenie Jaroslawa nie byłoby wynikiem śmierci jego brata? Coś mi tu ..... nie gra!

odpowiedzi (0)

skomentuj

jarek za DYKTATURA pISLAMU

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KIKI (gość), 07.08.10, 23:58:26

To zaprzyziezenie przede wszystkim jest wynikiem wyborow w demokratycznym panstwie. Wyborow, ktore czlowiek szanujacy demokracje powinien zaakceptowac, a przegrany powinien zadac sobie pytanie "co zle robie i dlaczego narod wybral kogo innego" i moze sprobowac sie zmienic. Ale jak widac demokracja dla Pana JK to puste slowa, a wola narodu to nieporozumienie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy przysięga jest ważna? Bronek się, POmylił.!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Barbara P. herbu Bończa i Rak (gość), 07.08.10, 20:24:58

(Ten matoł z 11 dniowym magisterium z przeżartym przez alkohol mózgiem nawet wysłowić się, nie potrafi, przekręcił słowa przysięgi, gdyby to był Kaczyński "polska" prasa, media by wyły przez co najmniej miesiąc, żądając powtórki, dymisji, obrzucając przy tym obelgami, a tu dziwna cisza, dlaczego?, ten mgr historii wysłowić się, poprawnie nie potrafi, jak on skończył szkołę powszechną, średnią, o "studiach" dla cymbałów, bo takimi była za czasów komuny "historia", kierunek studiów na uniwersytetach,szli na niego ostatnie tłumoki ze szkół średnich, ledwo maturę zdający, ja przynajmniej mam dr i magisterium z bardzo trudnych studiów z mikrobiologii na UMCS, kończyłam z jedną z najlepszych lokat, pracę magisterską pisałam samodzielnie 8 miesięcy, liczyła 300 stron maszynopisu, promotor nielegalnie ją wykorzystał do swych celów, za późno się, o tym dowiedziałam, miałby sprawę sądową o plagiat. Mam osiągnięcia naukowe, zawodowe a Bronek co ma? czerwony nos, zniszczone serce i wątrobę a jesteśmy rówieśnikami, ten sam rocznik i on żyje ponad 20 lat jak wesz na garbie polskiego podatnika i POdatnika, nie dając mu nic w zamian, prócz łgarstw i kpin z niego, zresztą nie tylko on, jego ryży fuhrer także, etc.. ) - Pomyłka Komorowskiego - czy zaprzysiężenie jest ważne? - 6.08.2010 r. o godzinie 10.00 Bronisław Komorowski został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podczas wypowiadania słów przysięgi zmienił on jednak jedno ze słów zamiast "dobro" wypowiadając "dobrość". Przejęzyczenie wywołało burzę komentarzy i pytań o legalność objęcia urzędu. Przeciwnicy Bronisława Komorowskiego nie przeoczyli pomyłki i przypomnieli, iż w podobnej sytuacji Barack Obama ponownie złożył przysięgę. Głównym winowajcą był wtedy prezes Sądu Najwyższego John Roberts, który dyktując z pamięci słowa przysięgi przestawił szyk słów w zdaniu. Zamiast: "uroczyście przysięgam, że będę wiernie sprawował urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych", powiedział: "uroczyście przysięgam, że będę sprawował urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych wiernie". Mimo chwili zawahania Barack Obama powtórzył błędną formułę. Amerykanie, ze względów ostrożności uznali, że przysięgę trzeba powtórzyć, chociaż wielokrotnie podkreślano, że Obama został zaprzysiężony prawidłowo. Powtórzenie przysięgi przez prezydenta USA jest koronnym argumentem wszystkich oburzonych. Wielu internautów twierdzi, że przysięga jest nieważna. A to prowadzi ich do jednego wniosku - Bronisław Komorowski nie jest prezydentem. Innego zdania są ustrojoznawcy. Wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego Tomasz Słomka w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że przysięga jest ważna. - Nie jest to nic co wypaczałoby sens przysięgi. Słowa roty zostały wypowiedziane, nawet przy dodaniu dodatkowej formuły 'tak mi dopomóż Bóg'. Pomyłkę należy traktować jako lapsus językowy - stwierdził dr Słomka. Fakt, iż zaprzysiężenie jest ważne powinien uspokoić opinię publiczną, jednak nie wymaże on z pamięci błędów nowego prezydenta. A już na pewno nie zmieni sceptycyzmu osób, które pomyłkę komentowały w internecie słowami "jaki prezydent, taka przysięga". Zgodnie z art. 130 konstytucji prezydent obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięga może być złożona z dodaniem zdania: "Tak mi dopomóż Bóg".

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2 3 4 »

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.