Poziom wód w rzekach Małopolski opada. W sobotę w Małopolsce alarmy powodziowe obowiązywały w dwóch gminach, poziom wody przekroczył stan alarmowy w jednym miejscu - poinformowała Monika Frenkiel z Urzędu Wojewódzkiego. Podobnie w Świętokrzyskiem - woda w Wiśle na wysokości Sandomierza powoli przestaje przybierać. W ciągu trzech godzin jej poziom spadł o pięć centymetrów.
W piątek rano na terenie województwa obowiązywały cztery alarmy powodziowe, a w 16 miejscach pogotowie przeciwpowodziowe. W sobotę alarmy powodziowe obowiązywały w gminie Nowe Brzesko i w gminie Pcim. Stan alarmowy przekroczyła tylko Szreniawa w Biskupicach. Stany ostrzegawcze wody nadal utrzymywały się na Wiśle - w Szczucinie i Karsach, oraz na Rabie w Proszówkach i na Sole w Oświęcimiu. Pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w ośmiu gminach.
Jak donosi Polska Gazeta Krakowska tylko w Nowym Sączu rzeka odcięła trzy domy od miasta.
Synoptycy zapowiadają w Małopolsce przelotne opady deszczu, ale zdaniem służb wojewódzkich wody w rzekach będą nadal opadać.
Poziom wody w Wiśle w Sandomierzu (Świętokrzyskie) w sobotę rano przekraczał stan alarmowy o 33 centymetry, ale woda w rzece powoli przestaje przybierać. W ciągu trzech godzin jej poziom spadł o pięć centymetrów.
Według informacji Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody świętokrzyskiego jedynie w Zawichoście poziom wody wzrósł o centymetr i przekracza stan alarmowy niewiele ponad metr. Cały czas odnotowywany jest spadek poziomu Wisły w górnym biegu rzeki. Krakowskie Biuro Prognoz
Meteorologicznych przewiduje, że w niedzielę rano Wisła w Sandomierzu powinna płynąć poniżej stanu alarmowego.
Inne rzeki w województwie świętokrzyskim nie przekraczają stanów alarmowych, z wyjątkiem Kamiennej w Wąchocku.
Alarm powodziowy obowiązuje w gminie Połaniec (w powiecie staszowskim) oraz w nadwiślańskich gminach powiatów sandomierskiego i opatowskiego. Pełnione są całodobowe dyżury w lokalnych centrach zarządzania kryzysowego. Służby ratownicze monitorują stan wałów. W nocy z piątku na sobotę nie doszło do poważniejszych przesiąków wody.
IMiGW ostrzega, że w ciągu najbliższej doby stany alarmowe będą przekroczone: na Wiśle poniżej ujścia Sanu na odcinku Annopol-Dęblin (lubelskie), na Wiśle w rejonie ujścia Sanu (podkarpackie) oraz na Pilicy w Sulejowie (łódzkie).
W woj. lubelskim w związku z przemieszczaniem się fali wezbraniowej na Wiśle poniżej ujścia Sanu nadal będą utrzymywały się stany alarmowe z tendencją wzrostową na odcinku Annopol-Dęblin; na odcinku powyżej Annopola zaznaczy się tendencja spadkowa poziomu wody - podaje Instytut. Jak informuje IMiGW na Wieprzu stan ostrzegawczy będzie utrzymywał się w Krasnymstawie przy zachowaniu tendencji spadkowej poziomu wody.
W woj. podkarpackim również na skutek przemieszczania się fali wezbraniowej na Wiśle w rejonie ujścia Sanu nadal będą utrzymywały się stany alarmowe z tendencją spadkową - prognozuje Instytut. Według IMiGW na Wiśle powyżej ujścia Sanu oraz na Sanie poniżej ujścia Tanwi poziom wody układać będzie się w strefie stanów wysokich, lokalnie przy przekroczonych stanach ostrzegawczych z utrzymującą się tendencją spadkową poziomu wody.
W woj. łódzkim w zlewni Pilicy przewiduje się utrzymywanie się stanu wody w strefie stanów wysokich, a na Pilicy w Sulejowie woda przekroczy stan alarmowy - ostrzega Instytut. IMiGW nie przewiduje, by przekroczenie stanów alarmowych na rzekach tych trzech województw spowodowało przelanie się wody przez koronę wałów w profilu wodowskazowym Instytutu.
Skutki: możliwość zalania przybrzeżnych terenów, lokalne podtopienia, utrudnienie funkcjonowania komunikacji lądowej i żeglugi wodnej oraz prowadzenia prac hydrotechnicznych. IMiGW zaleca ostrożność oraz śledzenie komunikatów i rozwoju sytuacji meteorologicznej i hydrologicznej.