Polska » Opinie » Po co premierowi potrzebne są te pieniądze

Po co premierowi potrzebne są te pieniądze

Data dodania: 2010-07-30 14:08:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-30 14:39:01

Polska

Michał Karnowski

23KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Po co premierowi potrzebne są te pieniądze

Spróbujmy na chwilę uciec od bieżących gier i zastanowić się, o co chodzi z tymi podatkami. Jest w tej sprawie kilka warstw, w tym także ta czysto polityczna, o której piszemy dziś na str. 3. Jest i ta powyborcza, związana z powrotem do realnej rzeczywistości, koniecznością ochłodzenia głów rozpalonych obietnicami składanymi w kampanii.

Ale jest i jądro tematu, moim zdaniem najważniejsze. To próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, po co tak naprawdę potrzebne są te pieniądze Donaldowi Tuskowi? Dlaczego zgodził się na rozpętanie kilkudniowej, pewnie jeszcze niezakończonej debaty o podwyżce podatków, z konkretnymi wyliczeniami możliwych opcji? Przypadek? Możliwy, ale mało. Nawet jeśli bowiem minister Michał Boni, który temat wrzucił w obieg medialny, powiedział po prostu o słowo za dużo, to mógł ten temat sam zgasić godzinę później.
∨ Czytaj dalej
Nie zrobił tego. A więc zrobił dokładnie to, co chciał, czyli przetestował reakcję opinii publicznej. A może nie chodzi o żadne konieczne oszczędności, tylko o dodatkowe wydatki? Wybory parlamentarne, dla premiera sprawa życia i śmierci, już za rok

Zakładam więc, także po następnych reakcjach polityków Platformy, że pieniędzy szuka się naprawdę.
Są dwie wersje: po co i dlaczego. Pierwsza, podparta wyliczeniami lawinowo wzrastającego zadłużenia publicznego (150_mld zł w ciągu ostatnich dwóch lat), zakłada, że rząd nie mówi nam całej prawdy i do granicy dopuszczalnego przez konstytucję progu zadłużenia zbliżamy się dramatycznie szybko. Potrzebne są więc radykalne ruchy zwiększające dochody budżetu państwa, zwiększenie podatków pośrednich zawartych w cenie towarów (VAT) i składki rentowej (wprost z naszej pensji, ale według czwartkowych deklaracji Platformy to koncepcja nieaktualna).

Na pozór logiczne, ale jedno się w tym nie składa - brak cięć, które skutecznie przeprowadzone mogłyby dać sporą część sumy możliwej do otrzymania z podwyżek obciążeń, wyliczanej na 35 mld zł. Rząd się boi? Jak kilkanaście miesięcy temu premier Tusk naprawdę szukał oszczędności, to zmusił ministrów do cięć w budżetach i pieniądze znalazł.

Może więc chodzi o coś innego? To koncepcja diaboliczna, niesprzeczna z poprzednią, ale logiczna. Może chodzi nie o to, by ciąć wydatki, ale je zwiększać? Może to przedwyborczy już ruch mający na celu radykalne, jak obiecywano, podwyżki dla nauczycieli, przywrócenie 50-procentowych zniżek dla studentów na przejazdy komunikacją publiczną i inne prezenty dla ludności?

Nierealne? Nieodpowiedzialne? Niemożliwe? Tu musimy dodać element analizy politycznej i pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, Donald Tusk i najbliższy jego strategiczny współpracownik Jan Krzysztof Bielecki nie są już od lat żadnymi radykalnymi liberałami. To politycy środka, starannie unikający słowa "reforma". Jeśli już - to dobra zmiana.
Po drugie, Donald Tusk musi, po prostu musi, ze swojego punktu widzenia, wygrać kolejne wybory parlamentarne. A one są za rogiem, został rok. Po to zrezygnował z prezydentury, temu wszystko podporządkował, to pokochał. Jest tylko jeden problem: z naszymi finansami publicznymi jest naprawdę źle. I jak słusznie ostrzega premier Pawlak, do kolejnych wyborów tego długu już się raczej nie uda, jak to mówią ekonomiści, zrolować.

Michał Karnowski, komentator "Polski"

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

List otwarty w sprawie podwyżki VAT.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Józef Brzozowski Żory (gość), 30.07.10, 19:46:02

Ja niżej podpisany nie przyjmuję do akceptującej wiadomości podwyżki podatków.

To nie społeczeństwo zadłużało kraj, to robiły kolejne ekipy rządowe.

Jedynym rozwiązaniem sprawiedliwym być powinno obniżenie płacy realnej o 10 procent Premiera RP i jemu podległych pracowników, Prezydenta RP i jemu podległych pracowników, także o taką samą wysokość należałoby obniżyć zarobki posłów i senatorów i wszystkich ministerstw. To ONI pierwsi powinni ponieść obciążenia finansowe nie społeczeństwo.
W nadchodzących wyborach do Sejmu oddam głos na tych co będą chcieli rozliczyć poprzednie ekipy z działania na szkodę Polski i wszystkich obywateli.
Emerytowany górnik Józef Brzozowski.

odpowiedzi (0)

skomentuj

"PARANOJA JEST MOJA" - M. Karnowski

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wanda (gość), 30.07.10, 17:58:58

Karnowski tak polubił spiskowe teorie PiSu, że sam zaczął je tworzyć w sytuacji, gdy PiS zajmuje się tylko krzyżem i katastrofą smoleńską... Ciekawe, jaki spisek "wytropi" pan jutro...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chytry Tusk

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

niepis (gość), 30.07.10, 16:13:27

Genialne rozumowanie!! Co za przenikliwosc polityczna, a to upublicznienie niecnych
zamiarow tego Tuska aby zrabowane ludziom pracy pieniadze przeznaczyc na ratowanie
swojego zycia w wyborach parlamentarnych!!! Co za piekny umysl ma p.red. jakbym slyszal samego Geniusza PiSu ktory byl skromnie tez publicznie zauwazyl,ze w
Polsce nie ma demokracji tylko jakas FASADA!!! KTO Z KIM PRZYSTAJE takim sie staje p. redaktorze!!! Tak trzymac a za rok PiS bedzie tylko partia parafialna skupiajaca nawiedzonych z niektorych wsi i miasteczek.

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2 3

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.