Menu Region

Karadziciovi grozi tysiąc lat więzienia

Karadziciovi grozi tysiąc lat więzienia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

David Charter

1Komentarz Prześlij Drukuj
Radovan Karadżić nazywany Rzeźnikiem Bałkanów od wczoraj jest już w Hadze, gdzie ma stanąć przed Trybunałem do spraw Zbrodni Wojennych w b. Jugosławii. Już dziś będzie odpowiadał na pierwsze pytania sędziów ONZ-owskiego trybunału.
Była środa, 6.30 rano, gdy niewielki samolot lecący z Belgradu wylądował na lotnisku w Rotterdamie. Na jego pokładzie znajdował się oskarżony o zbrodnie wojenne Radovan Karadżić. Maszyna niemal natychmiast została skierowana do hangaru, gdzie skryła się przed kamerami obecnych na lotnisku reporterów. Terenu w promieniu kilkuset metrów od tego miejsca pilnowali uzbrojeni po zęby komandosi oraz agenci służb specjalnych.

Z hangaru więzień został przewieziony do aresztu w Hadze. Sam Karadżić, jak mówią członkowie jego rodziny, czuje się dobrze i przygotowuje się do obrony. Dodają nawet, że jest w dobrym humorze. Na jego życzenie dostarczono mu dwa garnitury - jasny i ciemny.

Obrońca Karadżicia Svetozar Vujacić zapowiada, że jego klient nie przyzna się do winy. Wystąpi też do trybunału o przyznanie trzydziestu dni na przygotowanie linii obrony. Wstępna rozprawa przed ONZ--owskim trybunałem planowana jest na dzisiaj na godzinę 16.30.

Według spekulacji zachodniej prasy proces Karadżicia nie potrwa długo. To dlatego, że śledczy zdążyli zgromadzić przez 13 lat, kiedy się ukrywał, pokaźny materiał dowodowy przeciwko niemu.
W sumie ciąży na nim 11 zarzutów ludobójstwa, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, których dopuścił się w czasie wojny w byłej Jugosławii.

Najpoważniejsze zarzuty dotyczą trwającego prawie trzy lata oblężenia Sarajewa, w którym zginęło ponad 12 tys. cywilów, oraz masakry w Srebrenicy, gdzie wojska Karadżicia wyrżnęły prawie 8 tys. Muzułmanów bośniackich. Oskarża się go także o likwidowanie chorwackich liderów politycznych i intelektualistów oraz o niszczenie całych wsi i miast. W sumie grozi mu tysiąc lat więzienia.

- Prokuratorzy będą potrzebowali może nawet kilku miesięcy, by przygotować się do właściwego procesu - mówił na specjalnej konferencji prasowej w Hadze szef zespołu oskarżycielskiego Serge Brammertz. - Dla zbrodniarzy wojennych nie ma innego wyjścia, jak tylko stanąć przed trybunałem, który ich surowo rozliczy z popełnionych czynów - dodał.

Tymczasem zachodnie i serbskie gazety oraz stacje telewizyjne nadal prześcigają się w kolejnych rewelacjach dotyczących życia samozwańczego przywódcy bośniackich Serbów. Największe zainteresowanie dotyczy tego, w jaki sposób Radovan Karadżić zmienił się w siwobrodego uzdrowiciela Dragana Dabicia.

Niejaki Petar Glumac, 78-letni uzdrowiciel mieszkający w północnej Serbii, twierdzi, że to właśnie na nim Karadżić wzorował się, tworząc swą nową tożsamość.

- On po prostu bezczelnie ukradł mój wizerunek - obrusza się brodaty starzec pytany o uderzające wręcz podobieństwo do Dragana Dabicia. - Ja zawsze tak wyglądałem. Karadżić musiał mnie zobaczyć w telewizji albo gazecie i po prostu skopiował mój wygląd - dodaje zdenerwowany uzdrowiciel.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Zbrodniarz

0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pi (gość)  •

To co Moskwa robiła z Czeczenami, Karadżić robił z muzułmanami.

odpowiedzi (0)

skomentuj