Menu Region

Polko: Mogę pracować dla każdej opcji politycznej

Polko: Mogę pracować dla każdej opcji politycznej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marcin Zieliński

Prześlij Drukuj
Generał Roman Polko po odejściu z BBN zamierza pisać książki i czeka na oferty pracy. Jak zaznacza, może pracować z każdą opcją polityczną.
Takie deklaracje sprawiają, że byłego dowódcę Gromu w swojej formacji widzi wielu polityków, którzy chcą ugrać kilka procent poparcia na znanej twarzy komandosa.

Następcami Polki na stanowisku wiceszefa BBN, według nieoficjalnych informacji, będą dwaj generałowie: Witold Marczuk, b. szef ABW, i Zbigniew Nowek, b. szef Agencji Wywiadu. BBN na temat następców gen. Polko milczy.

Polko zrezygnował ze stanowiska 25 lipca.
Powodem był fakt prowadzenia płatnych wykładów dla bankowców bez zgody przełożonych. Nie bez znaczenia był również występ Polki podczas urlopu w telewizyjnym reality show "Fort Boyard" kręconym przez TVP. Obie te sprawy miały godzić w powagę funkcji, jaką pełnił generał.

O tym, co chce teraz robić były komandos, mówi niechętnie. Jak twierdzi, zajęty jest promocją swojej nowej książki. - Ukaże się we wrześniu i będzie nosiła tytuł "Armia - instrukcja obsługi" - mówi Polko. - Jest ona skierowana do młodych ludzi, którzy chcą związać swoją przyszłość z armią.

Nad książką pracował razem ze swoją obecną partnerką życiową Pauliną Bolibrzuch, byłą rzeczniczką prasową BBN. Para zamierza niebawem się pobrać, więc Polko musi pomyśleć o zapewnieniu bytu swojej nowej rodzinie. Udział w szkoleniach i reality show tłumaczył kiepską sytuacją materialną po rozwodzie.

O swojej przyszłości zawodowej nie chce się wypowiadać. Jednak daje do zrozumienia, że nie zamierza rozstawać się z działalnością publiczną. - Jestem takim człowiekiem, że potrafię współpracować z ludźmi z każdej opcji politycznej. Pochwały za swoje osiągnięcia otrzymywałem zarówno od przedstawicieli lewicy, jak i prawicy - twierdzi generał.

Czy popularny komandos, który związał się z PiS i prezydentem Lechem Kaczyńskim, może liczyć na propozycje pracy od innych ugrupowań politycznych? Dla SLD romans z PiS jest nie do wybaczenia. - Pan generał zaangażował się w kampanie PiS-u, więc jego apolityczność stoi pod dużym znakiem zapytania - mówi Tomasz Kalita, rzecznik SLD.

Jednak b. premier Józef Oleksy nie jest już tak ostry w swoich sądach. - Dobry fachowiec zawsze się przyda - mówi Oleksy. - Jednak najwięcej zależy od tego, jakie ma on kontakty osobiste z poszczególnymi politykami. Jeśli jest lubiany, to znajdzie pracę wszędzie.

Możliwości wykorzystania doświadczenia Polki na rzecz PO nie wyklucza poseł tej partii Konstanty Miodowicz, b. szef kontrwywiadu UOP. - W naszej partii miejsce może znaleźć każdy, kto myśli podobnie do nas i jest gotów działać dla dobra Polski - deklaruje Miodowicz.

Wymieniani jako następcy Polki w BBN Marczuk i Nowek są zaufanymi ludźmi braci Kaczyńskich. Marczuk w latach 80. działał w Solidarności. Później związał się z Porozumieniem Centrum. W 1991 r. był dyrektorem departamentu w BBN, którym kierował Lech Kaczyński. Za czasów rządów PiS został szefem ABW i Służby Wywiadu Wojskowego. 11 listopada 2007 r. został mianowany przez prezydenta Kaczyńskiego na stopień generała. - Propozycje pracy w BBN dostałem, ale kilka miesięcy temu, teraz nie chcę nic mówić - mówi Marczuk.

Nowek za czasów rządów AWS był szefem Urzędu Ochrony Państwa, a po dojściu PiS do władzy został szefem Agencji Wywiadu. W 2006 r. prezydent Kaczyński awansował go na stopień generała brygady.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się