Menu Region

Piłkarskie gwiazdy czekają na transfery

Piłkarskie gwiazdy czekają na transfery

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Drażba

Prześlij Drukuj
Emocje na letnim rynku transferowym w Europie nie opadają ani na chwilę. Prezesi klubów nie szczędzą pieniędzy, by przyciągnąć na trybuny jak największą liczbę kibiców i spełnić zachcianki swoich trenerów. Który klub okaże się letnim królem polowania?

Wielką szansę na to ma Inter Mediolan. Mistrzowie Włoch sprowadzili już Amantino Manciniego z Romy i Sulleya Muntariego, ale nie zamierzają na tym poprzestawać. Na celowniku José Mourinho znalazł się teraz Ricardo Quaresma z FC Porto. Smoki żądają za piłkarza około 30 mln euro. Sam zawodnik jest już po słowie z Interem.

Mourinho w dalszym ciągu nie rezygnuje także z byłego podopiecznego z Chelsea Londyn Franka Lamparda. Negocjacje trwają już miesiąc. Wszystko rozbija się oczywiście o pieniądz i porozumienia nie widać.

Manchester United zamierza zapłacić rekordowe 32 mln funtów (do tej pory rekord transferowy na Wyspach należy do Chelsea, która w 2006 r.
zapłaciła Milanowi 30,8 mln funtów za Andrija Szewczenkę) za Carlosa Teveza. Argentyński napastnik był dotąd wypożyczony z West Ham United. Swoją grą w ubiegłym sezonie na tyle przekonał jednak do siebie Aleksa Fergusona, że Szkot zrobi wszystko, aby zatrzymać go na Old Trafford.

Wielka zmienność uczuciowa charakteryzuje jedną z największych gwiazd Euro 2008 Andrija Arszawina. I to nie do kobiet, ale klubów. Rosyjski napastnik deklarował niedawno wielką miłość do Barcelony. Gdy jednak hiszpański klub nie był nim bardzo zainteresowany, piłkarz Zenitu St. Petersburg wyznał uczucie Arsenalowi. A kilka dni później... jego lokalnemu rywalowi Tottenhamowi.

I to najbliżej transferu do tego ostatniego klubu jest Arszawin. Problemem może być tylko tygodniówka, jakiej domaga się Rosjanin. Angielska prasa podaje, że Dennis Lachter, agent zawodnika, zażyczył sobie w imieniu Arszawina pensji w wysokości 100 tys. funtów. Z tym, że tyle nie zarabia żaden zawodnik na White Hart Lane, nawet gwiazda zespołu Dimitar Berbatov.

"The Guardian" donosi, że chęć gry dla Tottenhamu wyraził także król strzelców Euro 2008 David Villa. Ciężko jednak przypuszczać, że Anglicy przebiją wartą 32 mln funtów ofertę Realu Madryt. A działacze Valencii nie będą patrzyli na zachcianki piłkarza, tylko na pieniądze, bo borykają się ostatnio z wielkimi kłopotami finansowymi.

Hiszpanie chcą sprzedać nie tylko Villę, ale także drugą z największych gwiazd zespołu - Davida Silvę. Po skrzydłowego reprezentacji Hiszpanii zgłosiła się już Barcelona, która rzuciła na stół 20 mln euro. Jak podaje "Marca", oferta najprawdopodobniej zostanie zaakceptowana.

Hiszpański dziennik informuje także, że Real Madryt planuje atak przed samym końcem okienka transferowego [zamyka się 31 sierpnia - red.] na Cesca Fabregasa. Królewscy koniecznie chcą sprowadzić do Madrytu wielką gwiazdę. Jeśli nie uda się z Cristiano Ronaldo (negocjacje wciąż trwają), wybór padnie na Fabregasa, którego przecież w obietnicach wyborczych wymienił Roman Calderon. Trener Arsenalu Arsene Wenger na każdym kroku podkreśla jednak, że Fabregas nie jest na sprzedaż.

"The Telegraph" podaje, że już dziś piłkarzem Chelsea zostanie Robinho. Agent piłkarza ma wieczorem dogadać z londyńczykami ostatnie szczegóły kontraktu. Wicemistrzowie Anglii zapłacą za Brazylijczyka 31,5 mln euro. Informacjom tym zaprzeczają jednak w Hiszpanii.

Tamtejsze media podały, że negocjacje w sprawie transferu Robinho zakończyły się fiaskiem i Chelsea już złożyła ofertę Kace. Londyńczycy kuszą Brazylijczyka tygodniówką sięgającą 250 tysięcy funtów!

Problemy ze znalezieniem nowego pracodawcy ma Samuel Eto?o. Kameruńczyka nie chcą już w Barcelonie, ale nie zamierzają też oddawać za czapkę śliwek. Chyba że... dostaliby w zamian Karima Benzemę z Lyonu. Taki wariant jest bardzo prawdopodobny. - Eto?o to wspaniały piłkarz. Byłbym zachwycony, gdyby do nas przyszedł. W przeszłości staraliśmy się go ściągnąć, ale nie wyszło - powiedział prezes Lyonu Jean Michel Aulas, dodając, że jeśli Barcelona chce mieć Benzemę, musiałaby jeszcze dopłacić do Eto?o 10 mln euro.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się