Menu Region

Legia rozkręca się za wolno

Legia rozkręca się za wolno

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Z taką grą, jaką w sobotę legioniści zaprezentowali w sparingowym dwumeczu, mogą mieć kłopoty z awansem do II rundy kwalifikacyjnej Pucharu UEFA. Podopieczni Jana Urbana, których w czwartek czeka rewanż z białoruskim FK Homel, najpierw męczyli się z zespołem Młodej Ekstraklasy, a potem - grając niemal w najsilniejszym składzie - ledwie wygrali z Dolcanem Ząbki.

- Całe szczęście, że odwołano pierwszą kolejkę ekstraklasy [Legia miała grać z Lechią Gdańsk - red.], bo zebralibyśmy niezłe bęcki - kręcili głową kibice, którzy w sobotni poranek przyszli na stadion przy Łazienkowskiej, by obejrzeć oba mecze. Co prawda w obu przypadkach wicemistrzowie Polski schodzili z boiska z tarczą, jednak postawa większości piłkarzy budzi niepokój. - Zbyt wolno się rozkręcamy - przyznał Urban.

Jedynym zawodnikiem, który mógł być zadowolony ze swoich występów, był Bartłomiej Grzelak. Rezerwowy napastnik Legii w ubiegłym sezonie z pięciu goli, które zdobyli podopieczni Urbana, strzelił aż cztery. Grzelak, podobnie jak kilku innych piłkarzy, zagrał po fragmencie obu spotkań.

W pierwszym meczu trener Urban, oprócz kilku wyjątków, wystawił głównie rezerwowych, a także tych, którzy dołączyli do zespołu w letnim okienku transferowym. Po raz pierwszy była okazja przyjrzeć się grze Alberto Moreno "Tito". Hiszpan nie zachwycił. W jego grze było mnóstwo chaosu.

Z jednej strony potrafił nieraz odczytać zamiary rywala i odebrać piłkę, by po chwili - z drugiej - wykopać ją w aut albo niecelnie podać. Zważywszy, że rywal nie był wymagający, nie daje mu to zbyt dobrej cenzurki. Podobne grzechy popełniał w drugim spotkaniu, gdy zastąpił kontuzjowanego (uraz łydki) Dicksona Choto na środku obrony.

Równie słabo, jeśli nie gorzej, zaprezentował się Mikel Arruabarrena. Hiszpan w meczu z młodszymi kolegami najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, a potem, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zbyt długo zwlekał z uderzeniem piłki i w efekcie zdążył za nim wrócić jeden z obrońców i odzyskać piłkę. Sam zawodnik nie był krytyczny w stosunku do samego siebie: - Nie wykorzystałem karnego, ale nie jest to powód do zmartwień. Tym razem zabrakło mi szczęścia, ale następnym razem będzie lepiej.

Przy stanie 1:1 Arruabarrenę zastąpił Grzelak, który chwilę po wejściu na boisko zdobył gola na 2:1, a pod koniec podwyższył na 3:1. Również dzięki jego dwóm trafieniom Legia, grająca w dużo silniejszym składzie, pokonała Dolcan Ząbki 2:0.

Niezła technika, swoboda w mijaniu rywala i dobry strzał - te wszystkie cechy klasowego napastnika pokazał Grzelak w sobotę. Być może jest to efekt obietnicy ("ten sezon będzie należał do mnie"), którą złożył trenerowi Urbanowi.

Szkoleniowiec warszawskiej drużyny żałuje teraz, że nie może zabrać go na rewanżowe spotkanie z Homelem. Grzelak, który leczył ostatnio kontuzję, nie został bowiem zgłoszony do tej fazy rozgrywek. - Nie sądziłem, że Bartek tak szybko się wykuruje - tłumaczył Urban.

Niepokoi forma najlepszego piłkarza warszawskiego zespołu w ubiegłym sezonie - Rogera. Reprezentant Polski wygląda na nieco zniechęconego. Zbyt długo przetrzymuje piłkę, niecelnie podaje i jest wyjątkowo powolny.

Oba mecze z trybun stadionu oglądał nowy nabytek Legii - Inaki Descarga. Prawy obrońca, który przyszedł niedawno z Levante, nie jest jeszcze przygotowany do gry. Urban przewiduje, że będzie mógł skorzystać z tego piłkarza dopiero za kilka tygodni.

Po sobotnich meczach do gabinetów medycznych trafili Sebastian Szałachowski i Dickson Choto. Ten pierwszy naciągnął pachwinę, Choto zaczął kuleć po jednym z wślizgów. Obaj lada dzień powinni wrócić do treningów.

W czwartek formę legionistów sprawdzą po raz drugi piłkarze FK Homel.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się