Menu Region

Katastrofa w Rio

Katastrofa w Rio

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Hochstim

1Komentarz Prześlij Drukuj
Bardzo dotkliwa porażka naszych siatkarzy z Serbią. Polacy nie będą mieli medalu Ligi Światowej.
Polscy siatkarze zapowiadali, że w Rio de Janeiro będą walczyć o medal Ligi Światowej, ale zderzenie z siatkarzami Stanów Zjednoczonych i Serbii było bardzo bolesne. Po porażce z USA 2:3 biało-czerwoni oddali Serbom mecz bez walki, przegrywając w niewiele ponad godzinę 0:3.

- Potrzebujemy mentalnej i fizycznej odbudowy, żeby pokonać Serbów - mówił przed meczem trener Raul Lozano. Jeśli biało-czerwoni byli podłamani porażką ze Stanami Zjednoczonymi, to po wyraźnej przegranej z Serbią ich stan psychiczny jeszcze się pogorszył.

Lozano nie mógł skorzystać wczoraj z kontuzjowanego Łukasza Kadziewicza, ale nie ma już zagrożenia, że "Kadziu" nie zagra podczas igrzysk w Pekinie.
Czołowy polski środkowy wziął wczoraj nawet udział w rozgrzewce, ale mecz obejrzał ze strefy dla rezerwowych. Zarówno on, jak i pozostali Polacy nie mieli powodów do radości. Biało-czerwoni grali źle, popełniali bardzo proste błędy, nie radzili sobie z dokładną zagrywką

Serbów, którzy bez kłopotów zdobywali wyraźną przewagę w każdym z setów. Z kolei podopieczni Lozano nie potrafili zaskoczyć rywali zagrywką, w której popełniali masę błędów. W meczu z Serbami zdobyli tylko cztery punkty blokiem i ani jednego z zagrywki.

Tymczasem, by liczyć się w walce o półfinał Ligi Światowej, gracze Lozano musieli pokonać zespół z Bałkanów. - Żeby wygrać w Polską, musimy zagrać tak samo jak ze Stanami Zjednoczonymi - mówił z kolei szkoleniowiec rywali Igor Kolaković. Pewnie nie przypuszczał, że jego drużynie tak łatwo uda się pokonać wicemistrzów świata sprzed dwóch lat.

W polskiej drużynie nie było ani jednego gracza, którego można wyróżnić. Michał Winiarski jest cieniem zawodnika, a Paweł Zagumny nie potrafi zaskoczyć rywali rozegraniem. Słabo zaprezentował się także Mariusz Wlazły, który w spotkaniu z Amerykanami zdobył 31 punktów, a wczoraj zaledwie pięć.

- Będziemy walczyć do upadłego i na pewno pozostawimy kawałek zdrowia na parkiecie - zapowiadał Marcin Wika, ale żaden z polskich siatkarzy nie zrealizował tej deklaracji.

Swoim zawodnikom nie pomagał także ospały na ławce Lozano, który w pierwszym, przegranym sromotnie secie, zrobił tylko jedną zmianę, wprowadzając Wikę przy stanie... 15:24. Szkoda, że zdjął go na początku drugiego seta, bo gdy wreszcie przyjmujący Resovii wrócił na boisko, był najlepszym zawodnikiem polskiej drużyny.

Nasi siatkarze liczyli, że zostaną w Rio de Janeiro do końca rozgrywek Ligi Światowej, ale teraz mogą co najwyżej kibicować innym zespołom. Regulamin turnieju finałowego nie przewiduje meczu o piąte miejsce, więc lokatę tę ex aequo zajmą Polska i Japonia.

Ostatnie dni przed igrzyskami biało-czerwoni spędzą na zgrupowaniu w Chinach. Czołowi polscy siatkarze wyglądają na przemęczonych. Jeśli Lozano da im odpocząć, w Pekinie mogą grać lepiej. Wróć. Muszą grać lepiej!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Nasi muszą się Podnieść z Bólu jakiego doznali W Rio..

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

SylviaG (gość)  •

Porażka boli..... niestety Ja Jednak wierze ŻE NASI Chłopacy W PEKINIE Zagrają Tak Że będą W FINALE>>>>Jednak aby być qfinale nasi nie mogą mieć wpadki !!!!!! ani jednej ........ Polscy Siatkarze są fenomenalni lecz kiedy grają w prestiżowych turniejach gdzie stawką jest medal........powietrze z nich..schodzi .... NIE MOGĄ Pozwolić By Każdy przeciwinik Ich gromił bądz co bądz Zmiatał!!!!!! MUSZĄ WALCZYĆ DO KOŃCA DO KOŃCA MECZU NIE DO KOŃCA 1 ,2 setu TYLKO DO KOŃCA MECZU!!!!! KAŻDE PUNKTY w różnych turniejach zwłaszcza gdy gra się o medale są Jak Na Wagę Złota!!!!!!!!!..... W pekinie Punkty BĘDĄ BARDZO cenne ........ja wierze W Moich siatkarzy ..... ŻE DADZĄ ŻE BĘDĄ GRAĆ DO KOŃCA ŻE NIE PODDADZĄ SIĘ W ZŁYCH CHWIlACH DLA zespołu Że Będą Wierzyć w to iż mogą Wygrać Wszystko...........Marzenia Do spełnienia :)) ....... Jestem I Będe Z moją drużyną do Końca ......... nie ustąpie:) porażki czy zwycięstwa nieważne .......WAŻNA jest Wola Walki....Nasi Chłopacy muszą pokazać Tą WOle Walki....inaczej ...P.S JA kiedy oglądam spotkania Naszych Chłopców czuje jak Mi ciśnienie skacze , Z NERWÓW , Z SMUTKU JAK I Z RADOŚCI......przeżywam to razem z moją drużyną PŁACZE KIEDY PRZEGRAJĄ ,ŚMIEJE SIE I CIESZE SIE JAK NAsi Wygrają .... taki mam charakter >>:)) kiedy nasi dobrze grają jestem spokojna, kiedy nasi przegrywają choćby jednym punktem SERCE MI WALI JAK NIE WIEM albo Ręce mi Się TRZĘSNĄ ,........ciekawe ,przeżywam to tak emocjonalnie ale lubię te emocje........ o mało a podczas meczu Pol-USa łzy poleciałyby mi kiedy oglądałam prawie 2 godziny mecz gdy amerykanie bombardowali nas to przykre>>.... COS czuje że jak w pekinie takie emocje będą to ja chyba ZAWAŁU Dostanę:)

odpowiedzi (0)

skomentuj