Menu Region

Bezrobocie spada i jest najniższe od 18 lat

Bezrobocie spada i jest najniższe od 18 lat

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Alina Białkowska, Mariusz Wachowicz

Prześlij Drukuj
Polska gospodarka jest jedną z najszybciej rozwijających się w Unii Europejskiej. Potwierdzają to dane różnych instytucji badawczych.
W czwartek GUS wykazał, że bezrobocie spadło w czerwcu do poziomu 9,6 proc. i jest najniższe od 1991 roku. Z kolei Ministerstwo Gospodarki wylicza, że PKB wzrósł w pierwszym półroczu aż o 6 proc.

Natomiast Eurostat potwierdza, że nasza inflacja, która wynosi 4,3 proc., jest najniższa w Europie Środkowo-Wschodniej. Np. kraje bałtyckie, które jeszcze kilka lat temu były postrzegane jako europejskie tygrysy gospodarcze, dziś zmagają się z kilkunastoprocentowym wzrostem cen. Nawet w Belgii, Hiszpanii i Luksemburgu inflacja jest wyższa niż w Polsce.

Europa z podziwem patrzy też na tempo, z jakim radzimy sobie z bezrobociem. Wprawdzie wciąż jest ono wyższe niż średnia UE, ale trend jest jednoznaczny: w stosunku do maja liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy spadła o kolejne 70 tys. osób, czyli o 4,6 proc. Żaden inny kraj nie radzi sobie tak dobrze z tym problemem, choć oczywiście w części jest to efekt emigracji.

W dalszym ciągu jednak jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w UE pod względem PKB na głowę. Na szczęście, jak pokazują najnowsze badania koniunktury konsumenckiej, coraz więcej osób zauważa, że ich sytuacja finansowa polepszyła się w ostatnim roku. To efekt szybkiego spadku bezrobocia i wzrostu wynagrodzeń (12 proc. w skali roku). Możemy więc coraz więcej konsumować, także na kredyt.

Sprzedaż detaliczna wzrosła w ostatnim roku o 14,2 proc., czyli o ok. 2 proc. więcej niż nasze pensje.
Rosną nasze apetyty na produkty drogie i trwałe, takie jak sprzęt RTV i AGD (w porównaniu z czerwcem 2007 roku sprzedaż takich produktów poszła w górę o 29,5 proc.).

Myślimy też coraz bardziej o własnym wyglądzie. Dlatego sprzedaż ubrań i butów podskoczyła w ostatnich 12 miesiącach o ponad 36 proc. Co istotne, mimo stosunkowo szybkiego wzrostu cen żywności (7 proc. od początku roku) nasze wydatki na jedzenie rosną wolno - do czerwca tylko o 9,6 proc.

Jednak nie wszystkie opublikowane przez GUS dane są optymistyczne. Zwiększyła się liczba Polaków obawiających się pogorszenia własnej sytuacji finansowej w najbliższym roku. Jest tak dlatego, że - pomimo spadku bezrobocia - od roku rośnie w Polsce obawa przed utratą pracy. Nie jest to całkiem bezzasadne. W czerwcu 147 zakładów zadeklarowało chęć zwolnienia 10,5 tys. pracowników. Rok temu takich zapowiedzi było mniej i dotyczyły tylko 7,5 tys. miejsc pracy.

Spadek nastroju może oznaczać, że - mimo dotychczasowego optymizmu - liczymy się z możliwością zaciskania pasa.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się