Menu Region

Prezesi spółek państwowych

Prezesi spółek państwowych bez podwyżek

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł. Rożek

Prześlij Drukuj
Prezydent Lech Kaczyński zawetował w czwartek nowelizację ustawy kominowej, która umożliwiała podwyżkę wynagrodzeń menedżerów w około 700 spółkach, agencjach i fundacjach z udziałem Skarbu Państwa. Wynagrodzenia ustalałyby rady nadzorcze w oparciu o wynik finansowy firm.
Zmiany miały być rewolucyjne, bo według obowiązujących od ponad ośmiu lat przepisów szefowie państwowych firm (m.in. PKO BP, Ruchu czy Lotosu) mogą zarabiać maksymalnie 18,6 tys. zł brutto. Ograniczenie pensji dotyczy wszystkich państwowych menedżerów - bez znaczenia jest to, czy kierują gigantem jak PKO BP, czy niewielką agencją. Jest to krzywdzące tym bardziej, że ich odpowiednicy w firmach prywatnych zarabiają kilka lub nawet kilkunastokrotnie więcej, np. prezes Orlenu Wojciech Heydel, który dostaje ok. 250 tys. zł miesięcznie.

Lech Kaczyński uznał jednak, że przepis, przygotowane przez rząd PO-PSL traktują nierówno pracowników państwowych firm. Menedżerowie mieliby bowiem zarabiać niebotyczne pieniądze, a pensje ich podwładnych byłyby nadal ograniczane. Nie ma wątpliwości, że prezydent podjął decyzję pod wpływem związkowców z Solidarności, którzy długo namawiali go do odrzucenia ustawy.

- Weto prezydenta uderza w takich ludzi jak prezes Lotosu Paweł Olechnowicz, który zarabia dziś niewielkie pieniądze, a kieruje swoją firmą bardzo sprawnie wiele lat - mówi Tadeusz Aziewicz, szef sejmowej komisji skarbu (PO).

Ale sprzeciw Kaczyńskiego ma jeszcze większe konsekwencje, albowiem przepisy zmieniające ustawę kominową znalazły się w większej ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Zakładała ona przyspieszenie sprzedaży tzw. resztówek, czyli firm, w których państwo miało poniżej 10 proc. udziałów. Teraz ich sprzedaż została zahamowana. Ustawa wprowadzała również obowiązek informowania społeczeństwa o procesach prywatyzacji każdej firmy.

Weto prezydenckie prawdopodobnie zostanie podtrzymane, bo zmian w "kominówce" poza PiS-em nie chce też lewica.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się