Menu Region

Agnieszka marzy o dobrym występie na igrzyskach

Agnieszka marzy o dobrym występie na igrzyskach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sławomir Lechna

Prześlij Drukuj
Radwańska szlifuje formę pod Poznaniem. Na igrzyskach Polka będzie grała z numerem 9.
Siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie od wtorku trenują w ośrodku tenisowym w podpoznańskim Zakrzewie. Wczoraj pojawiły się na golęcińskich kortach w Poznaniu, gdzie rozgrywany jest męski turniej Porsche Open. Ku uciesze publiczności dziewczyny rozegrały pojedynek pokazowy.

- Przyjechałyśmy do Poznania ze względu na znajdujące się tutaj twarde korty - wyjaśniła Agnieszka.
Czy Radwańscy, z powodu kłopotów z kortami w rodzinnym Krakowie, zamierzają się wyprowadzić spod Wawelu, na przykład do Poznania?

- Nie będziemy nikogo szantażować, że wyjedziemy, bo nam coś nie pasuje - zaprzeczył Robert Radwański, ojciec i trener utalentowanych sióstr.
- Nam chodzi jedynie o obronę kortów. A tych w Krakowie jest coraz mniej. Zresztą to problem ogólnopolski. O przeprowadzce nie ma więc mowy, nawet za granicę. Zawsze powtarzam, że w Polsce korty mają takie same rozmiary jak w Miami czy w Paryżu.

Jaka pierwsza myśl przychodzi do głowy Agnieszce Radwańskiej, kiedy słyszy słowo Pekin?
- Olimpiada - odpowiada natychmiast. - Igrzyska są dla mnie bardzo ważne. Niezwykle przeżywam ten start. Oczywiście dla tenisisty najważniejsze są turnieje Wielkiego Szlema, ale przecież każdy sportowiec marzy o starcie na olimpiadzie.

Za sprawą Agnieszki Radwańskiej, dziesiątej zawodniczki w światowym rankingu WTA, Polska ma szansę na pierwszy olimpijski medal w tenisie. Krakowianka przystąpi do zmagań prawdopodobnie rozstawiona z numerem 9, bo w Pekinie zabraknie Anny Czakwetadze. Dopiero więc ewentualnie w 1/8 finału trafi na wyżej rozstawioną rywalkę.

- Zawsze myślę o pierwszym meczu, nie wybiegam dalej w przyszłość - mówi jak zwykle polska tenisistka. - Wierzę jednak w szansę wywalczenia medalu. Byłabym bardzo szczęśliwa. W tenisie z każdym można wygrać, nawet wtedy, kiedy się przegrywa 0:5, a rywal ma kilka meczboli. Trzeba wierzyć do końca i walczyć.

Robert Radwański nie chciał zdradzić szczegółów ostatnich przygotowań przed igrzyskami.
- Po co dawać innym ściągę - uśmiecha się i dodaje: - Żeby w tenisie robić postępy, trzeba poprawiać wszystko i... unikać kontuzji.

Agnieszka Radwańska jeszcze wczoraj nosiła opatrunek na prawej ręce.

- Rzeczywiście, nadal Agnieszce dokucza ta przypadłość, ale sądzę, że lada dzień zacznie trenować z pełną siłą - zapewnia ojciec. Starsza z sióstr Radwańskich na olimpiadzie rywalizować będzie także w grze podwójnej. Jej partnerką będzie Marta Domachowska. - Szkoda, że nie udało się doprowadzić do tego, żeby wystąpił siostrzany debel, bo jest on najsilniejszy w Polsce - twierdzi Radwański. - Para Agnieszka - Marta jest jednak drugą siłą w kraju. Dziewczyny grały ze sobą na Wimbledonie i miały dobre przetarcie.

A co podczas igrzysk olimpijskich będzie robiła młodsza z sióstr? - Mam zaplanowane starty w turniejach w Kanadzie i Meksyku - odpowiada Urszula Radwańska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się