Polska » Magazyn » Agitator czy facet w rajtuzach?

Agitator czy facet w rajtuzach?

Data dodania: 2010-05-13 22:50:51 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-14 20:32:54

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Z Robin Hooda zrobiono już birbanta, ekshipisa i półgłówka. Ridley Scott zaś widzi go jako pioniera socjalistycznej sprawiedliwości - ideowego oblicza banity z lasu Sherwood szuka Mariusz Grabowski.

Agitator czy facet w rajtuzach?

Trzech różnych Robin Hoodów: zmęczony z ''Powrotu Robin Hooda'' (u góry), politycznie poprawny z ''Księcia złodziei'' i jako idealista u Scotta (na zdajęciu)

(© AP)

Swoją sławę nieposkromionego łucznika Robin Hood zawdzięcza anonimowej książce "A Lytell Geste of Robyn Hode", która ukazała się w Anglii w roku 1510. To z niej ówczesny czytelnik mógł się dowiedzieć większości szczegółów o wesołej XIII--wiecznej kompanii banity z Sherwood. Drużyna liczyła aż 140 zabijaków, jej członkami byli w większości eksszlachcice zajmujący się szlachetnym rabunkiem.

Ich imiona wymieni pewnie z pamięci każde brytyjskie dziecko: opasły jak piec brat Tuck, dobroduszny Mały John z Hathersage, Much, syn młynarza, i oczywiście piękna rudowłosa lady Marion. Sam Robin miał być wedle XVI-wiecznej księgi ulubieńcem króla Ryszarda Lwie Serce, który z satysfakcją spoglądał na jego umiejętności łucznicze i fakt, że - obejmując powabną dziewoję - potrafił za jednym zamachem wychylić półkwartę gorzałki.
∨ Czytaj dalej
Do dziś w muzeum w Nottingham można podziwiać łuk i dwie zachowane strzały, którymi bohatersko szył w kierunku żołnierzy szeryfa Roberta de Rainault.

Potem przez wieki sława Hooda wciąż rosła i dziś podstawowa bibliografia naukowa na jego temat liczy z górą kilka tysięcy pozycji spisanych przez mediewistów i maniaków historii. Bohater niejednokrotnie trafił też do literatury pięknej, choćby do słynnej powieści "Ivanhoe" sir Waltera Scotta z 1819 r. (Hood pojawia się tam w kołowrocie dworskich intryg, w które wpada powracający z krucjat rycerz Wilfryd Ivanhoe). Po jej wydaniu - twierdzą historycy - Anglia została wręcz zalana reprodukowanymi masowo konterfektami Robina. Jego popularność w narodzie była tak wielka, że za swojego ideowego patrona chcieli go obrać nawet pionierzy raczkującego wyspiarskiego socjalizmu spod znaku Saint-Simona. Najwyraźniej spodobała im się jego życiowa dewiza: ''Kraść bogatym, rozdawać biednym, a przy okazji nieźle się zabawić''.
Na film Scotta powinni pójść przede wszystkim studenci politologii. Oni na pewno nie usną w lawinie politycznych frazesów cieknących z ekranu
Ale najbardziej szlachetnego łucznika upodobali sobie filmowcy. Dość powiedzieć, że do dziś nakręcono kilkadziesiąt filmów z jego udziałem. Prócz tego seriale, dokumenty i kreskówki. Ale też jego legenda jest wręcz stworzona do srebrnoekranowych bajek. I choć Hood jest zasadniczo brytyjskim dobrem narodowym, jego przygody kręcili przedstawiciele różnych nacji: na przykład w 1970 r. Włosi zrealizowali film ''L'arciere di Sherwood" (reż. Giorgio Ferroni), a dwie dekady później Japończyk Kôichi Mashimo porwał się na animację zapisaną w annałach pod tajemniczym tytułem "Robin Hood no daibôken". Można rzec, że formułę pod nazwą "Robin Hood" wyeksploatowano nad wyraz solidnie.

Gdy zatem w hollywoodzkich gabinetach wytwórni Universal zapadła decyzja o nakręceniu kolejnej wersji przygód legendarnego łucznika, Ridley Scott musiał użyć całej reżyserskiej siły przekonywania, aby przeforsować swój projekt. Jak łatwo się domyślić, postanowił nowego ''Robin Hooda'' ubrać w płaszcz polityki (podobnie jak przed laty zrobił to z ''Gladiatorem'' i ''Hannibalem''). Jego pomysł chwycił i szefowie Universalu wyposażyli go szczodrze w 130 mln dol. budżetu, nieoficjalne zaś pogłoski głoszą, że spodziewają się co najmniej potrojenia kwoty (oscarowy ''Gladiator'' z 2000 r. zarobił 450 mln). To całkiem możliwe, bo - jak doniosły jaskółki z Cannes - wczorajszy pokaz filmu na tamtejszym festiwalu spotkał się z życzliwym przyjęciem ze strony krytyki i widzów.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

rJdQuvTGchShqcNDt

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NImKODtKoyeoXFWxQY (gość), 06.09.10, 10:20:47

JnCic1 obbeprfgxptd, [url=http://hpduxljnrlbz.com/]hpduxljnrlbz[/url], [link=http://zyofkpydybco.com/]zyofkpydybco[/link], http://ckwnkstgopyf.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

rJdQuvTGchShqcNDt

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NImKODtKoyeoXFWxQY (gość), 06.09.10, 10:20:45

JnCic1 obbeprfgxptd, [url=http://hpduxljnrlbz.com/]hpduxljnrlbz[/url], [link=http://zyofkpydybco.com/]zyofkpydybco[/link], http://ckwnkstgopyf.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

LZzkqprSIaGVf

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ONoJyIOcvygaqYCwYN (gość), 05.08.10, 16:37:06

bNQdrx iveqthdzlapx, [url=http://wkndmsijskmn.com/]wkndmsijskmn[/url], [link=http://mvtrlqxwanwm.com/]mvtrlqxwanwm[/link], http://byusaamaiipz.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

LZzkqprSIaGVf

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ONoJyIOcvygaqYCwYN (gość), 05.08.10, 16:36:58

bNQdrx iveqthdzlapx, [url=http://wkndmsijskmn.com/]wkndmsijskmn[/url], [link=http://mvtrlqxwanwm.com/]mvtrlqxwanwm[/link], http://byusaamaiipz.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

igGgjxOKKLFYDqXoczK

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vqHQoagGJorl (gość), 25.06.10, 23:01:26

r2tFZf tjjqgqsxmnbo, [url=http://mlyqglaxueua.com/]mlyqglaxueua[/url], [link=http://mhzgsmzeixno.com/]mhzgsmzeixno[/link], http://iwzgrvndbgpp.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

igGgjxOKKLFYDqXoczK

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vqHQoagGJorl (gość), 25.06.10, 23:01:25

r2tFZf tjjqgqsxmnbo, [url=http://mlyqglaxueua.com/]mlyqglaxueua[/url], [link=http://mhzgsmzeixno.com/]mhzgsmzeixno[/link], http://iwzgrvndbgpp.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

soBftAzPSPIGWQIfT

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dcMzFsrXRyyNj (gość), 25.06.10, 21:39:46

KflP4i pauqaewxvrhg, [url=http://lvwlcabolhqm.com/]lvwlcabolhqm[/url], [link=http://nejxaozomgfd.com/]nejxaozomgfd[/link], http://itlfnsqutjsj.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

soBftAzPSPIGWQIfT

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dcMzFsrXRyyNj (gość), 25.06.10, 21:39:44

KflP4i pauqaewxvrhg, [url=http://lvwlcabolhqm.com/]lvwlcabolhqm[/url], [link=http://nejxaozomgfd.com/]nejxaozomgfd[/link], http://itlfnsqutjsj.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Agitator czy facet w rajtuzach?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andowc (gość), 17.05.10, 22:37:49

Lepiej podoba mnie "facet" w koszuli nocnej do "kolan" -kostek.
Tak spałem, jak byłem "mały".
Najlepsza koszula "nocna" dla "mężczyzn",- dla kobiet "pizama" (mundurki).
Nie wstydzić się "panowie", długiej (piżamki) koszulki- sukienki do do spania (to "podnieca" kobiety').

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.