Polska » Opinie » Komentarze » Opanowała nas przedwyborcza amfetamina

Opanowała nas przedwyborcza amfetamina

Data dodania: 2010-05-12 22:16:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-13 14:09:03

Polska

Wiktor Świetlik

9KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Opanowała nas przedwyborcza amfetamina

(© Polskapresse)

Politycy zachowują umiar, kampania wyborcza przeniosła się na łamy gazet, do programów publicystycznych i sieci. Przeciwnicy PiS, dla których Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy są kimś pomiędzy Husajnem a Mefistofelesem, i zwolennicy tej partii, dla której ci pierwsi są wynarodowioną hołotą, rzucili się sobie do gardeł z pasją pitbulli faszerowanych do walki amfetaminą, żeby bardziej się gryzły.

Z rozmaitych łamów dowiaduję się, że ci którzy pluli na Lecha Kaczyńskiego, są odpowiedzialni za jego śmierć albo że masowa żałoba po prezydencie tworzyła atmosferę linczu. Faktycznie pod wpływem lektury tej ostatniej złotej myśli człowiekowi udziela się atmosfera linczu, bo ma ochotę powiesić się z rozpaczy nad jej poziomem.

Amfetamina dostała się do sieci. Od czasu do czasu zdarzało mi się przeglądać komentarze, które pojawiają się w internecie pod moim oraz innymi tekstami. Kiedyś było to zajęcie nawet pouczające, bo odnajdywałem tam sporo krytycznych, ale inteligentnych uwag. I sporo osób, które - jak mi się wydawało - nie ulegały logice świętej wojny między PiS a PO.
∨ Czytaj dalej
Od pewnego czasu robię to coraz rzadziej, bo i sensu coraz mniej. Wiem, co tam będzie, niczego nowego nie odkryję. Pochwała jakiejś decyzji PiS, krytyka PO albo Brukseli? Tak wiem, jestem prawicowym chłoptasiem i powinienem pisać do "Naszego Dziennika". Złe słowo o PiS lub dobre o którymś z ministrów lub jakaś liberalna opinia? Jestem mainstreamowym, wynarodowionym i koniecznie sprzedajnym dziennikarzyną, który wysługuje się polskojęzycznej władzy. Aby zaspokoić żądne krwi audytorium, trzeba się dziś zapisać do jednego z obozów. Albo TVP albo "Gazeta Wyborcza". Z nami albo przeciwko nam.

Wszystko to będzie miało jeden skutek. Polacy opowiadający się za Kaczyńskim albo przeciw, czyli za PO, do końca zabetonują scenę polityczną. Będziemy mieli dwie partie różniące się od siebie raczej tym, czym rożni się "żyleta" z Legii Warszawa od "żylety" z Arki Gdynia, a nie jakimiś tam liberalizmami i konserwatyzmami. Brawo. Umacniajmy się w tym. Budujmy ten system dalej. Pozwólmy naszym potomkom go odziedziczyć.

Niech dzieci pisowców nienawidzą dzieci platformersów, a pociechy tych z PO nienawidzą pociech kaczystowskich. Nawet jak dawno już nie będą pamiętały, o co chodziło, zresztą chodzi przecież głównie o władzę. A kto będzie wygrywał w przyszłości? Odpowiedź dał niegdyś Andrzej Waligórski, gdy pisał o boksie, ale jak ulał pasuje to do naszej polityki: "Kto - by mózgu nie forsować - kazał książki na strych schować. Kto sprytniejszy jest od innych. Kto zgrabniejszy, bardziej zwinny. Kto ma tyle krzepy w pięści, że przeciwnik aż zachrzęści. Kto swojego adwersarza mocniej leje i naparza. Kto go lepiej poobija, twarz przerobi mu na ryja. Kto dokona na nim gwałtu, doprowadzi do nokautu".

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

POniżej nie amfetamina lecz PRAWDA! o Bronku.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 15.05.10, 18:33:40

Czego Bronek jak widać na powyższym zdjęciu( w niezależnej.pl) długo, czerwono( nie POmoże już ni puder i róż..jak facjata przepita już, widać aż nadto.) i garbato nosy się, nie nauczył…
Bronisław Komorowski planuje porzucenie strategicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi na rzecz zbliżenia z Rosją(czyli reaktywacja Układu Warszawskiego). Taki sygnał wysłał Władimirowi Putinowi, traktując Amerykanów na swojej stronie wyborczej małą literą. O ile ten rażący błąd może przysporzyć Komorowskiemu zwolenników w Moskwie, o tyle w Radzie Języka Polskiego i w Ministerstwie Edukacji Narodowej wywołał nie lada konfuzję. Zwłaszcza, że pretendent do fotela prezydenckiego szczyci się, jednocześnie chodzeniem na wagary i olewaniem nauki. Sztabowcy kandydata załatwiają mu korepetycje, ale nieoficjalnie przyznają, że sprawa jest beznadziejna. Należy podkreślić, że liczne absencje na wykładach sprawiły, iż magister historii Bronisław Komorowski ma również problemy z historią Polski. W zakładce "Moje Autorytety" wspomina Zytę Komorowską-Majewską ps. "Eliza": "(…) moja bliska krewna, współpracowała z dowódcą Okręgu Wileńskiego legendarnym "Wilkiem", pułkownikiem Aleksandrem Komorowskim". Uwadze magistra umknął fakt, że komendą Okręgu Wileńskiego AK kierował ppłk Aleksander Krzyżanowski ps. "Wilk". Czego Bronek się, nie nauczył, tego Bronisław nie będzie umiał.Szczycący się korzeniami litewskimi Bronisław Komorowski nigdy nie zasłynął jako obrońca czy mecenas polskości na Litwie. Raczej zawsze starał się być mentalnie i decyzyjnie nieobecnym gdy nasilał się, litewski rasizm etniczny czy językowy. Szalejący na Litwie neoszaulisi to najwyraźniej inspiracja Berlina i sekundującej Berlinowi – Moskwy. Przecież szaulisi to nadworni pretorianie niemieckiego SS, kolaboranci NKWD. Po wyszumieniu się, neonaziści zostaną pewnie ponownie wepchnięci pod skrzydła architektów paktu Ribbentrop-Mołotow. Polski polityk zabiegałby o kreowanie idei bliskich dążeniom Polaków i Litwinów, np idei Konfederacji Międzymorza, idei Konfederacji Narodów czy wprost – idei Konfederacji Polsko-Litewskiej. Niestety ta opcja polityczna jest zafascynowana wyłącznie spadkobiercami paktu Ribbentrop-Mołotow oraz ich ekonomicznym i militarnym wzrostem. Ta opcja nie rozdaje przyjaciołom Polski orderów "Jadwigi i Jagiełły", "króla Kazimierza Jagiellończyka" czy wielkiego architekta Polski Jagiellońskiej – "króla Zygmunta Augusta", ale cieszy się, odbierając niemieckie odznaczenia i stypendia. Wstyd, że taki człowiek chce nas reprezentować gdy nie tylko nie zna historii Polski ale również spraw rodzinnych, raz spokrewniony z "piratem" wołżańskim, innym razem z Borem - Komorowskim, etc, a kłamać to trzeba POtrafić, on nie pamięta co powiedział na początku zdania, nie mówiąc już o końcu, POwinien Bronek pić Bilobil, a nie wodę ognistą, to pamięć mu się, POlepszy, być może?, a tak na prawdę to żydo łotysz z rodziny Romerów i agent WSI, bo jego życiorys znają, więc je z ich i Putina ręki, będąc na ich krótkiej smyczy. Wypowiada się, na tematy na których się, nie zna. To dyletanctwo. Lepiej aby p. Komorowski zabrał się, do pogłębiania wiedzy o historii Polski( 11 dniowa praca magisterska do czegoś zobowiązuje p. "ocmgr") a potem może brał się, do polityki, choć i do przysłowiowej łopaty czy miotły się, nie nadaje, jak to u długonosych,garbatonosych i czerwononosych w zwyczaju..

odpowiedzi (0)

skomentuj

Anfetamina .. wyprany mozg .. zdrowy rozsadek .. logiczne mysleni

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

raro (gość), 15.05.10, 13:52:59

ale jaja .. co się dzieje w tej Polsce!

ONI – naprawdę muszą się bardzo bać i czują, że rozpoczeła się dla nich walka o przetrwanie i dlatego przygotowuja sie na “walkę na śmierć i życie”.
A tu „zwierzyna“ już od ponad miesiąca nieuchwytna i nici z polowania – czytaj z: ** rzeczowej, metorycznej i spokojnej ** kampanii prezydenckiej.

ONI – czują, że z chwilą przegranej Komorwskiego staną nad przepaścią i tylko krok … do wyborów do sejmu.

ONI – zdają sobie sprawę, że lawiny nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać.
Jak ruszy zmiecie wszystko co stoi/stało na drodze.
Jedno co im pozostało, to wymyslec nowe hasło, które zamuli rozumy, bo „drżnąć PiS“ i „Kaczory dzielą Polskę i Polaków” przestało działać.

ONI – to nie tylko śmietanka PO, ale i ich medialne oraz finansowe zaplecze.

Sądzłem i to nie tak dawno, że aby znikneli na zawsze wariant „ukraiński“ z odcieniem biało-czerwonym wystarczy.

Dziś należy wybrac wariant ** kirgijski **.

rodak
zza zachodniej miedzy

P.S.
Słowo do „ONI“:
na żadną „gruba kreskę“ ja się osobiście nie zgodzę i śpieszcie się póki Białoruś przyjmuje.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Amfetamina

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek (gość), 14.05.10, 06:28:35

Ta przedwyborcza atmosfera jest bardzo "łódzka" - przypomina nastroje wśród "kibiców" ŁKS-u i Widzewa

odpowiedzi (0)

skomentuj

ponizej pasa

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

robert (gość), 14.05.10, 04:03:29

jest okreslenie "pociech kaczystowskich" zaliczam pana do polskojezycznych pismakow.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polacy, na odwyk, póki jeszcze czas?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Antoni Jazgarz Butrykowski (gość), 13.05.10, 23:45:20

Szacun, Panie Redaktorze, a może lepiej chapeau bas? Świetna diagnoza naszej obecnej sytuacji politycznej, nic dodać, nic ująć, naprawdę! Ale jak temu zabetonowaniu sceny politycznej zapobiec? Bo oprócz trafnej diagnozy trzeba jeszcze pacjentowi jakieś leki zaordynować. Jeśli chcemy go leczyć zachowawczo, objawowo. Na jakieś radykalne cięcia metodą chirurgiczną nie ma przecież szans. Po takim szoku, takiej traumie to mogłoby pacjenta nawet zabić. Zagłosować na kandydata PO? To dać pełnię władzy jednej opcji? A władza przecież demoralizuje. A ta absolutna demoralizuje absolutnie, jak pisał Lord Acton. Więc strach się bać! Bo może się okazać że także Orwell, genialny wizjoner, miał rację, a "Rok 1984" opisuje polską rzeczywistość Anno Domini 2012? Więc zagłosować przeciw, wybierając mniejsze zło? Czy my zawsze będziemy mieć wybór pomiędzy dżumą a tyfusem? Ma Pan jakąś genialną receptę jak zapobiec dalszemu rozwojowi tej strasznej choroby, albo chociaż do długotrwałej remisji doprowadzić? bo jak długo można na amfie pociągnąć?

odpowiedzi (0)

skomentuj

moze nie jest tak zle

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

james (gość), 13.05.10, 16:43:44

http://jankepost.salon24.pl/181395,jaroslaw-kaczynski-dla-salon24-czas-porozumienia

odpowiedzi (0)

skomentuj

czytajcie jakie jaja ta kampania PIS

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

paparazzi (gość), 13.05.10, 12:30:48

http://watchtheduck.blox.pl/2010/05/Rostkowska-nic-nie-widziala-nic-nie-slyszala.html

odpowiedzi (0)

skomentuj

Amfetamina

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janoss (gość), 12.05.10, 22:59:23

Tą amfetaminą była "polityka miłości", a ściśle mówiąc jej faktyczna realizacja.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.