Data dodania: 2010-05-12 22:16:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-13 14:09:03
(© Polskapresse)
Politycy zachowują umiar, kampania wyborcza przeniosła się na łamy gazet, do programów publicystycznych i sieci. Przeciwnicy PiS, dla których Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy są kimś pomiędzy Husajnem a Mefistofelesem, i zwolennicy tej partii, dla której ci pierwsi są wynarodowioną hołotą, rzucili się sobie do gardeł z pasją pitbulli faszerowanych do walki amfetaminą, żeby bardziej się gryzły.
WP (gość), 15.05.10, 18:33:40
Czego Bronek jak widać na powyższym zdjęciu( w niezależnej.pl) długo, czerwono( nie POmoże już ni puder i róż..jak facjata przepita już, widać aż nadto.) i garbato nosy się, nie nauczył…
Bronisław Komorowski planuje porzucenie strategicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi na rzecz zbliżenia z Rosją(czyli reaktywacja Układu Warszawskiego). Taki sygnał wysłał Władimirowi Putinowi, traktując Amerykanów na swojej stronie wyborczej małą literą. O ile ten rażący błąd może przysporzyć Komorowskiemu zwolenników w Moskwie, o tyle w Radzie Języka Polskiego i w Ministerstwie Edukacji Narodowej wywołał nie lada konfuzję. Zwłaszcza, że pretendent do fotela prezydenckiego szczyci się, jednocześnie chodzeniem na wagary i olewaniem nauki. Sztabowcy kandydata załatwiają mu korepetycje, ale nieoficjalnie przyznają, że sprawa jest beznadziejna. Należy podkreślić, że liczne absencje na wykładach sprawiły, iż magister historii Bronisław Komorowski ma również problemy z historią Polski. W zakładce "Moje Autorytety" wspomina Zytę Komorowską-Majewską ps. "Eliza": "(…) moja bliska krewna, współpracowała z dowódcą Okręgu Wileńskiego legendarnym "Wilkiem", pułkownikiem Aleksandrem Komorowskim". Uwadze magistra umknął fakt, że komendą Okręgu Wileńskiego AK kierował ppłk Aleksander Krzyżanowski ps. "Wilk". Czego Bronek się, nie nauczył, tego Bronisław nie będzie umiał.Szczycący się korzeniami litewskimi Bronisław Komorowski nigdy nie zasłynął jako obrońca czy mecenas polskości na Litwie. Raczej zawsze starał się być mentalnie i decyzyjnie nieobecnym gdy nasilał się, litewski rasizm etniczny czy językowy. Szalejący na Litwie neoszaulisi to najwyraźniej inspiracja Berlina i sekundującej Berlinowi – Moskwy. Przecież szaulisi to nadworni pretorianie niemieckiego SS, kolaboranci NKWD. Po wyszumieniu się, neonaziści zostaną pewnie ponownie wepchnięci pod skrzydła architektów paktu Ribbentrop-Mołotow. Polski polityk zabiegałby o kreowanie idei bliskich dążeniom Polaków i Litwinów, np idei Konfederacji Międzymorza, idei Konfederacji Narodów czy wprost – idei Konfederacji Polsko-Litewskiej. Niestety ta opcja polityczna jest zafascynowana wyłącznie spadkobiercami paktu Ribbentrop-Mołotow oraz ich ekonomicznym i militarnym wzrostem. Ta opcja nie rozdaje przyjaciołom Polski orderów "Jadwigi i Jagiełły", "króla Kazimierza Jagiellończyka" czy wielkiego architekta Polski Jagiellońskiej – "króla Zygmunta Augusta", ale cieszy się, odbierając niemieckie odznaczenia i stypendia. Wstyd, że taki człowiek chce nas reprezentować gdy nie tylko nie zna historii Polski ale również spraw rodzinnych, raz spokrewniony z "piratem" wołżańskim, innym razem z Borem - Komorowskim, etc, a kłamać to trzeba POtrafić, on nie pamięta co powiedział na początku zdania, nie mówiąc już o końcu, POwinien Bronek pić Bilobil, a nie wodę ognistą, to pamięć mu się, POlepszy, być może?, a tak na prawdę to żydo łotysz z rodziny Romerów i agent WSI, bo jego życiorys znają, więc je z ich i Putina ręki, będąc na ich krótkiej smyczy. Wypowiada się, na tematy na których się, nie zna. To dyletanctwo. Lepiej aby p. Komorowski zabrał się, do pogłębiania wiedzy o historii Polski( 11 dniowa praca magisterska do czegoś zobowiązuje p. "ocmgr") a potem może brał się, do polityki, choć i do przysłowiowej łopaty czy miotły się, nie nadaje, jak to u długonosych,garbatonosych i czerwononosych w zwyczaju..
odpowiedzi (0)
skomentujraro (gość), 15.05.10, 13:52:59
ale jaja .. co się dzieje w tej Polsce!
ONI – naprawdę muszą się bardzo bać i czują, że rozpoczeła się dla nich walka o przetrwanie i dlatego przygotowuja sie na “walkę na śmierć i życie”.
A tu „zwierzyna“ już od ponad miesiąca nieuchwytna i nici z polowania – czytaj z: ** rzeczowej, metorycznej i spokojnej ** kampanii prezydenckiej.
ONI – czują, że z chwilą przegranej Komorwskiego staną nad przepaścią i tylko krok … do wyborów do sejmu.
ONI – zdają sobie sprawę, że lawiny nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać.
Jak ruszy zmiecie wszystko co stoi/stało na drodze.
Jedno co im pozostało, to wymyslec nowe hasło, które zamuli rozumy, bo „drżnąć PiS“ i „Kaczory dzielą Polskę i Polaków” przestało działać.
ONI – to nie tylko śmietanka PO, ale i ich medialne oraz finansowe zaplecze.
Sądzłem i to nie tak dawno, że aby znikneli na zawsze wariant „ukraiński“ z odcieniem biało-czerwonym wystarczy.
Dziś należy wybrac wariant ** kirgijski **.
rodak
zza zachodniej miedzy
P.S.
Słowo do „ONI“:
na żadną „gruba kreskę“ ja się osobiście nie zgodzę i śpieszcie się póki Białoruś przyjmuje.
odpowiedzi (0)
skomentujAntoni Jazgarz Butrykowski (gość), 13.05.10, 23:45:20
Szacun, Panie Redaktorze, a może lepiej chapeau bas? Świetna diagnoza naszej obecnej sytuacji politycznej, nic dodać, nic ująć, naprawdę! Ale jak temu zabetonowaniu sceny politycznej zapobiec? Bo oprócz trafnej diagnozy trzeba jeszcze pacjentowi jakieś leki zaordynować. Jeśli chcemy go leczyć zachowawczo, objawowo. Na jakieś radykalne cięcia metodą chirurgiczną nie ma przecież szans. Po takim szoku, takiej traumie to mogłoby pacjenta nawet zabić. Zagłosować na kandydata PO? To dać pełnię władzy jednej opcji? A władza przecież demoralizuje. A ta absolutna demoralizuje absolutnie, jak pisał Lord Acton. Więc strach się bać! Bo może się okazać że także Orwell, genialny wizjoner, miał rację, a "Rok 1984" opisuje polską rzeczywistość Anno Domini 2012? Więc zagłosować przeciw, wybierając mniejsze zło? Czy my zawsze będziemy mieć wybór pomiędzy dżumą a tyfusem? Ma Pan jakąś genialną receptę jak zapobiec dalszemu rozwojowi tej strasznej choroby, albo chociaż do długotrwałej remisji doprowadzić? bo jak długo można na amfie pociągnąć?
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.