Menu Region

Profesorze, uczyłeś każdego z nas

Profesorze, uczyłeś każdego z nas

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
3Komentarze Prześlij Drukuj
Fragmenty przemówień z wczorajszych uroczystości żałobnych.
Lech Kaczyński:
Odszedł twórca Sierpnia '80


Nie byłoby porozumienia sierpniowego bez grupy tzw. ekspertów, a w istocie polityków związkowych, na czele których stali nieżyjący już niestety dzisiaj prof. Geremek i Tadeusz Mazowiecki. Dzisiaj dla nas wszystkich porozumienia sierpniowe to część historii współczesnej, ale w ramach życia jednego człowieka już odległej. Ale w sierpniu roku 1980 wywalczenie prawa do tworzenia związków zawodowych wydawałoby się rzeczą całkowicie nieosiągalną.

Dlaczego? Bo było to całkowicie sprzeczne z logiką systemu. Po jednej stronie mieliśmy wiarę naszych robotników, wiarę naszych pracowników. Po drugiej stronie musieliśmy mieć ludzi, którzy potrafią w takiej sytuacji przełamać własny sposób myślenia. Do tego potrzebna jest wielka intelektualna klasa. W ostatnich dniach sierpnia 1980 roku wykazał ją m.in. Bronisław Geremek. Jest jednym z dwóch, trzech autorów tamtego sukcesu (...).

Donald Tusk:
Żegnaj Nauczycielu


Panie Profesorze, dla mnie, dla mojego pokolenia, tych ludzi, którzy wchodzili w dorosłe życie w sierpniu 1980, byłeś przede wszystkim nauczycielem. Uczyłeś tego, że słowo "solidarność", nazwa naszego wielkiego ruchu, zobowiązuje. Zobowiązuje każdego z nas do przedkładania rozmowy ponad wszystko, dialogu ponad konflikt. Uczyłeś każdego z nas, ale także całą naszą wspólnotę tego, że polityka to w pierwszym rzędzie sztuka oszczędzania ludziom krzywdy, oszczędzania zgryzoty konfliktu, że polityka musi służyć przede wszystkim pokojowi. I to była bezcenna nauka, bo pobieraliśmy tę naukę w warunkach oporu wobec komunistycznego reżimu, wtedy uczyliśmy się takich wartości jak rozumne działanie, dobra wola, zaufanie do partnera. Było rzeczą bardzo trudną, ale to Panie Profesorze Twoja zasługa, że wielu Polaków te nauki pojęło.

Ale nie wszyscy byliśmy pojętnymi uczniami wystarczająco i dzisiaj Twoja śmierć uświadamia wszystkim nam, ile jeszcze mamy ze sobą do zrobienia. Jak ważne jest, żeby w każdej sytuacji umieć stanąć po stronie mądrości, po stronie dobrej woli, też po stronie odwagi; bo byłeś postacią wyjątkową także w tym sensie, że chociaż unikałeś mocnych gestów i mocnych słów, jak trzeba było zdać próbę odwagi najwyższej, to ją zdawałeś lepiej niż inni (...).

Lech Wałęsa:
Był Pan największym z patriotów


Panie Bronku, zawsze tak do Pana mówiłem i niech tak pozostanie. Żegnam się dziś z Panem. Takie nieoczekiwane, przypadkowe odejście z Ziemi potwierdza, że tu przypadek często ma duże znaczenie. Poznałem Pana w stoczni w 1980 roku. Przypadek spowodował, bo wbrew zachęceniom demokracji i moim przyjaciołom, zdecydowałem prosić Pana, by Pan pozostał w stoczni z nami. Tak zaczęła się solidarność na tej linii. Dziś widać, jak dobry to był przypadek. Właściwie nie widzę szans na tamte w stoczni i późniejsze zwycięstwa, na różnych frontach, bez Pańskiego udziału. Jak wiele Panu ojczyzna i ja osobiście zawdzięczamy, jest nie do obliczenia. I to tak na linii oficjalnej, jak jeszcze więcej na nieoficjalnej. Nie jestem właściwie w stanie uporządkować i uszeregować, i wyliczyć. Tak dużo jest Pańskiego udziału i sukcesu.

Przez przypadek nie zdążyłem Panu nigdy podziękować. Dziś to, co tu powiem, jest nieprzydatne Panu. Ale sumienie żąda, by w majestacie śmierci prawdę powiedzieć. Że w mojej ocenie Pan był największym z Polaków, z największych patriotów. Że był Pan największy w tej klasie. Że dziękuję Bogu za to, że poznałem Pana. Mogłem podziwiać i uczyć się. Gdyby na tej Ziemi były sprawiedliwie osądy, oceny i wybory, nie ma najmniejszej wątpliwości, ze zająłby Pan zawsze pierwsze miejsce. Panie Bronku, Bóg zapłać. Dziękuję. Spoczywaj w pokoju. Dołączymy za niedługo (...).

Tadeusz Mazowiecki:
Liczył się dla Ciebie smak służby


Była też w życiu Bronisława Geremka, i nie tylko jego, odnawiająca się rana. Ocalały z warszawskiego getta, stawał się często z racji jego żydowskiego pochodzenia celem jadowitej nienawiści. Sam był ponad to. I nigdy tego Polsce za siebie nie wymawiał. Jego Polska, Polska, której był synem, była Polską innego wymiaru. Bronisław Geremek i my wszyscy, którym dane było kształtować historię Polski, podobnie jak w innych krajach Europy Wschodniej i Środkowej, należeliśmy do tych, którzy gdy się ta rewolucyjna ewolucja skończyła, zapłacili też cenę politycznego odrzucenia. Kierował nami w życiu publicznym nie sam smak władzy, lecz smak służby, wyżej ceniącej dobro państwa i narodu niż partyjną skuteczność.

(...) Kiedy myślałem o tym, co mam dziś powiedzieć w tej katedrze warszawskiej, żegnając polityka i przyjaciela, uparcie nachodziło mnie wrażenie, że być może po tym wszystkim, co my tu mówimy i jeszcze mówić będziemy, gdzieś z ławki wstanie Bronisław Geremek i tym swoim zarazem śpiesznym i nieśpiesznym krokiem podejdzie do mikrofonu, aby na to wszystko odpowiedzieć. I być może powie: tak dużo teraz mówi się o mnie. To dla mnie ważne. Ale rozmawiajmy przede wszystkim o Polsce. Zapewniam, Bronku, żegnając Cię dziś, że rozmowa o Tobie jest naszą rozmową o Polsce (...).

Marek Edelman:
Geniusz, polityk, ale i człowiek


Mam mówić jako przyjaciel rodziny, ale może zanim to zrobię, powiem, że prawda, kiedy przychodzi za późno, jest niepożyteczna. Ona zostaje tylko w legendzie. Świetnie się stało, że dzisiaj wszyscy razem jesteśmy i mówimy: geniusz, polityk. Ale to był człowiek... I to trzeba pamiętać.

Mam obawy, czy to wszystko, co dziś jest mówione, jest naprawdę szczere, czy tylko pozór? Te plakaty przeciwko Bronkowi, te chamskie zachowania wskazują na to, że nie wszyscy jesteśmy razem. Musimy stworzyć klan ludzi, którzy będą bronić etosu politycznego i osobistego Bronka. Nie wolno nie być czujnym przeciwko złu, a zło wyłazi ze wszystkich stron.

Chciałbym poprosić liczny klan Geremków, zgromadzony na pogrzebie, by przyszedł tu do mnie i żeby wziął się pod pachę. Niech to będzie ten pierwszy oddział, który będzie pilnował muru geremkowskiego (...).

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Właśnie! Zabrakło Michnika

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marcin Kasztelan (gość)  •

:PPP myslicie ze jestesmy debilami?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mam dziwne wrazenie ...

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tred (gość)  •

...ze za duzo bylo na tym pogrzebie sztucznosci i pompy a szczerosci zero

odpowiedzi (0)

skomentuj

A gdzie fragment

+1 / -1

Zdjęcie autora komentarza

Magdalena Figurska  •

przemówienia A.Michnika?

odpowiedzi (0)

skomentuj