Polska » Opinie » Kowal: Koalicja z SLD na zimno

Kowal: Koalicja z SLD na zimno

Data dodania: 2010-04-09 11:20:21 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-09 11:47:23

Polska

Michał Karnowski

24KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kowal: Koalicja z SLD na zimno

(© Polskapresse)

PiS ma moralną legitymację i mocne fundamenty do tego, by zawrzeć z SLD historyczne kompromisy - mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Kowal w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Tylko Charles de Gaulle mógł oddać Algierię, bo tylko on miał wystarczająco silny mandat "patriotyczny", jego nikt nie mógł podejrzewać, że kapituluje, że ta decyzja wynika z tchórzostwa czy zdrady. Analogicznie - tylko ostro antykomunistyczny w retoryce PiS może zawrzeć prawdziwy kompromis historyczny z SLD?
Jest w tym myśleniu sporo racjonalności. Żeby zawierać kompromisy nad przepaściami, trzeba mieć do tego moralną legitymację i mocne fundamenty. Prawo i Sprawiedliwość je ma. Ale muszą być też powody, by to robić.

Publicznie już Pan mówił, że jest Pan przeciwnikiem porozumienia z postkomunistami. Dlaczego?

Po pierwsze, z powodów praktycznych.
∨ Czytaj dalej
Takie eksperymenty, koalicje wielkiego kompromisu historycznego zazwyczaj się nie udają. Bo pomysły porozumienia prawicy z komunistyczną lub postkomunistyczną lewicą zazwyczaj sprowadzają się do propozycji uznania, że skoro mamy jakieś wspólne cele w sferze społecznej, to uznajemy, że wartości i historia nie są istotne, tymczasem natychmiast się okazuje, że historia spotyka się z polityką dokładnie w miejscu, w którym stoimy. Nie bez znaczenia są względy ideowe: lewica jest dzisiaj albo bezideowa, albo na odwrót - agresywna w sferze wartości, posługuje się często sprytnymi narzędziami, jak walka o parytety, i pozyskuje poparcie naiwnych porządnych ludzi. Mam wrażenie, że niektórzy nie doceniają ostrego skrętu w lewo części postkomunistycznej lewicy. Taka lewica zamiast kompromisu chętnie by nas zasztyletowała.Jeżeli niektórzy z nas rozważają porozumienie z komunistami, to jak można mówić, że nie możemy, dogadać się z ludźmi z PO?

Można to odczytywać odwrotnie: historia nie jest ważna, na pierwszy plan wybijamy wartości obecnie nas łączące, przecież troska na przykład o zapewnienie rzeczywistego dostępu do ochrony zdrowia to jeden z podstawowych obowiązków polityków. Tak to tłumaczy na przykład poseł PiS Adam Hofman.

Nie, to wizja dużo bardziej minimalistyczna, oparta na założeniu, że polityka to w gruncie rzeczy tylko technologia sprawowania władzy. I nic więcej. To rozumowanie, że wystarczy, aby lewica nie odwoływała się wprost do komunizmu, by można razem rządzić. Tak na przykład w latach 70. we Włoszech wyglądała koalicja pomiędzy partią komunistyczną a chadekami. Wtedy zresztą powstało pojęcie historycznego kompromisu. To się skończyło zamachem na premiera Włoch Alda Moro w 1978 roku. Ale nie trzeba sięgać tak daleko i do tak drastycznych przykładów. Przecież pomysł takiego historycznego kompromisu pojawił się w poufnym opracowaniu Jerzego Urbana, Stanisława Cioska i Władysława Pożogi dla Wojciecha Jaruzelskiego w styczniu 1987 roku. Tam padała idea dogadania się komunistów z Kościołem, ewentualnie także powołania jakiejś partii chadeckiej. Polski Kościół ani przede wszystkim Jan Paweł II nie przyjęli tej propozycji. Jego pielgrzymka do Polski w tym samym roku była przypomnieniem zasad, jakimi powinni się kierować chrześcijanie i Polacy w czasach zniewolenia, a nie nauką zgniłych kompromisów. Ciekawe, że ceną za zawarcie historycznego kompromisu często bywa wykluczenie lub marginalizacja jakiejś siły politycznej, wówczas miała to być Solidarność. O jeszcze innym wielkim kompromisie mówił z drugiej strony Adam Michnik w swojej książce z lat 80. pod tytułem "Takie czasy... Rzecz o kompromisie" w 1985 r. Ogólnie rzecz ujmując, jego teza brzmiała - że można się porozumieć z następcami Jaruzelskiego, a nawet, że porozumienie się z częścią komunistów jest niezbędne do przeprowadzenia reform
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

PiS-ie i SLD nie kompromitujcie się jako partie.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kiks (gość), 09.04.10, 15:13:56

Za dużo macie parcia na władzę i stad wam rozum odbiera.

odpowiedzi (0)

skomentuj

czego tuskopachołki likwidujecie obce PO

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Badziewiak (gość), 09.04.10, 15:13:51

linki? Wróciła cenzura?

odpowiedzi (0)

skomentuj

hm, PiSLD to nawet brzmi kusząco

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krzyhoo1 (gość), 09.04.10, 14:20:43

a nawet podniecająco

odpowiedzi (0)

skomentuj

HIPOKRYZJA PISu NIE ZNA GRANIC, CI NIBY-PATRIOCI Z JEDYNIE PRAWEJ I SPRAWIEDLIWEJ PARTII WSTYDU NIE

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

celina2870 (gość), 09.04.10, 12:01:12

Czy "ciemny lud" kupi ich uzasadnienia i zaakceptuje kolejną śmierdzącą koalicję "dla dobra kraju"? Nic dziwnego, ze Lech Kaczyński teraz na pokładzie samolotu do Moskwy i w samej Moskwie będzie się podlizywał Jaruzelskiemu. Dla władzy wszelkie chwyty są dozwolone, a kit zawsze ktoś kupi...

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.