Menu Region

Adam Synowiec: Piekło niech poczeka

Adam Synowiec: Piekło niech poczeka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Szef działu świat i nauka

Prześlij Drukuj
"Boga nie ma!" - obwieszczali światu ateiści na antypodach, prezentując takie i inne hasła na T-shirtach opiętych zgrabnie na kształtnych damskich biustach.
Najbardziej zajadłych przed pielgrzymką Benedykta XVI dla spokoju rząd w Australii wpakował za kraty. A kilka dni później wypuszczał na wolność i przepraszał, bo bicz na ateistów okazał się całkowicie bezprawny i niekonstytucyjny.

Promocję seksualnego anarchizmu, materialistycznego podejścia do życia zarzucił środkom masowego przekazu papież podczas Dni Młodzieży. Wrogiem pozostających w wierze są też politycy niechcący walczyć z coraz groźniejszymi zmianami klimatu na Ziemi. Tylko odnowa religijna i moralna może uratować świat, ludzi i sam Kościół.

Gdy Benedykt XVI wybierał się w swą pierwszą podróż do USA, nie zapowiadał głośno, że przeprosi za grzechy księży molestujących seksualnie swych młodocianych wychowanków. Przed wizytą w Australii mówił już wyraźnie, że jedzie wyjednać w imieniu Kościoła wybaczenie od ofiar pedofilów w sutannach.

"Grzechu nie ma" - takie napisy także widniały na koszulkach nielicznych protestujących w Australii. Jeśli nie ma Boga i nie ma grzechu, wołanie o rozgrzeszenie, religijne oczyszczenie czy nawet karę Bożą na nic się zda w przypadku księży przestępców. Stąd, być może, odważna teza papieża sugerująca, iż duchowni oskarżani o pedofilskie zbrodnie muszą stawać przed sądami cywilnymi, tak jak każdy łamiący prawo. Społeczeństwo powinno ich ukarać kratami. A piekło poczeka ze smołą.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się