Menu Region

Nie ryzykuj, nie bądź tatą w późnym wieku

Nie ryzykuj, nie bądź tatą w późnym wieku

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Konrad Godlewski

Prześlij Drukuj
Im starszy jest ojciec w chwili poczęcia, tym większe ryzyko chorób genetycznych u jego potomstwa. W przypadku niektórych schorzeń wzrasta ono aż 20-krotnie.
Zaskakujące rozwiązanie tej zagadki amerykańscy naukowcy odnaleźli właśnie w męskich jądrach.

Okazuje się, że komórki wytwarzające plemniki z uszkodzonym DNA są znacznie żywotniejsze od komórek zdrowych. Uczeni z Un-versity of Southern Carolina (USC) publikują wyniki swej pracy w nowym numerze pisma "Proceedings of the National Academy of Sciences of USA".

W artykule wyjaśniają, że postanowili sprawdzić, czemu tzw. zespół Aperta i podobne choroby genetyczne występują od stu do nawet tysiąca razy częściej, niż wynikałoby to z dotychczasowej teorii.

Nauka uważa, że mutacje odpowiedzialne za choroby genetyczne powstają w jądrach w taki sam sposób jak w innych częściach organizmu. Obecność czynników mutagennych, tj. rozmaitych rodzajów promieniowania (choćby ultrafiolet) czy związków chemicznych, sprawia, że kod genetyczny ulega uszkodzeniom.

W jądrach to zjawisko może mieć szczególnie poważne konsekwencje. Mutacja dokonana w spermatogoniach - komórkach wytwarzających nasienie - może bowiem zostać za pośrednictwem plemników przekazana dzieciom. 6 razy częściej rodzą się dzieci z zespołem Aperta panom 52-letnim niż 27-latkom

Z teorii tej wynika, że mutacje powinny być w jądrach rozlokowane mniej więcej równomiernie. Kalifornijscy uczeni postanowili to jednak sprawdzić specjalnie opracowaną metodą. Badając mężczyzn w różnym wieku, odkryli, że sper-matogonia zawierające dwie mutacje odpowiedzialne za zespół Aperta tworzą w jądrach skupiska, które wraz z wiekiem się powiększają.

To tłumaczyłoby, czemu starsi panowie mają w nasieniu więcej plemników mutantów i w efekcie częściej niż młodzieńcy płodzą dzieci z chorobami genetycznymi.

Czemu jednak skupiska zmutowanych komórek rosną? Naukowcy z USC przypuszczają, że spermatogonia przenoszące zespół Aperta są żywotniejsze niż zdrowe komórki. Zapewne żyją dłużej i mnożą się szybciej niż sąsiednie spermatogonia.

Badacze z zakłopotaniem przyznają, że to paradoks. Dzieci z zespołem Aperta nie mają bowiem lekkiego życia. Ich czaszki są zdeformowane, a palce u rąk i nóg bywają zrośnięte po dwa, trzy i więcej. Ponad jedna trzecia chorych na ten zespół cierpi także na niedorozwój umysłowy.

Tymczasem komórki odpowiedzialne za te wady są okazami zdrowia. - Uważamy, że istnieje cała grupa chorób genetycznych, która ma podobne podłoże - mówi Norman Arnheim z USC. Taką chorobą genetyczną może być m.in. dwarfizm, który sprawia, że chorzy osiągają niewiele ponad metr wzrostu.

Kalifornijscy biolodzy nie znają jeszcze wyjaśnienia odkrytego paradoksu. Zamierzają mu poświęcić dalsze badania.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.