Menu Region

Matura na dwie tury

Matura na dwie tury

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Kula

1Komentarz Prześlij Drukuj
Maturzysta w 2015 roku zda trzy przedmioty. Dla tych, którzy zechcą studiować - cięższy egzamin.
Wielka reforma edukacji, która została rozpisana na lata 2009-20015, wymusi zmiany reguł wszystkich państwowych egzaminów: od sprawdzianu po szkole podstawowej, przez test gimnazjalny, aż po maturę. Ale największa rewolucja czeka egzamin dojrzałości.

W 2015 roku 18-latek, który zaliczy zreformowane gimnazjum i liceum, na maturze obowiązkowo zmierzy się tylko z trzema przedmiotami: językiem polskim i językiem obcym (oba zdawane ustnie i pisemnie) oraz z matematyką.
Wszystkie te egzaminy będą na podstawowym poziomie dostosowanym do możliwości przeciętnego ucznia. I tylko ich wyniki zdecydują, czy absolwent dostanie świadectwo dojrzałości, czy też maturę obleje.

Te trzy przedmioty wybrano nieprzypadkowo. Polski, matematyka i języki obce mają być fundamentem nauczania w zreformowanej szkole. Program z tych przedmiotów będzie realizowany od pierwszej klasy podstawówki aż do klasy maturalnej. Ministerstwo Edukacji tłumaczy: uproszczenie matury jest konieczne. Dlaczego?

Po pierwsze, bo obrosła nadmiarem regulaminów i skomplikowanych wymagań. Wiceminister oświaty Zbigniew Marciniak wyliczył, że obecną maturę z trzema narzuconymi przedmiotami i taką samą liczbą rozmaitych przedmiotów do wyboru można zdawać aż na 480 sposobów! W 2015 będzie takich kombinacji co najwyżej sześć.

Po drugie, od końca lat 90. nieustannie rośnie odsetek młodzieży, która po gimnazjum idzie do szkoły kończącej się maturą. Jeszcze przed 20 laty ambicję zdobycia świadectwa dojrzałości miał co najwyżej co trzeci uczeń z każdego rocznika. Dziś takich uczniów jest ponad 80 proc. Przy tak masowym pędzie do matury uproszczenie jej zasad jest koniecznością.

MEN nie chce jednak rozdawać matur lekką ręką. Ministrowie poważnie myślą o podniesieniu maturalnych wymagań. Teraz, by zaliczyć egzamin, wystarczy zdobyć 30 proc. punktów. Po reformie poprzeczka może zostać podniesiona do 40 proc.

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Poprzedzą ją badania i ekspertyzy. Ministerstwo musi określić, jak taka decyzja wpłynie na wzrost liczby uczniów, którzy co roku nie zdają matury.

Dla najambitniejszych uczniów matura nie skończy się na trzech przedmiotach. Każdy obowiązkowo wybierze jeden, dwa lub trzy przedmioty z listy piętnastu, na której znajdują się: polski, matematyka, biologia, chemia, fizyka, geografia, historia, historia muzyki, historia sztuki, wiedza o społeczeństwie, wiedza o tańcu, filozofia, informatyka, łacina i język obcy.

Szkoły egzaminować będą na trudniejszym, rozszerzonym poziomie. Ale wynik nie będzie miał wpływu na to, czy uczeń maturę zaliczy.

- Egzaminy z tych maturalnych przedmiotów posłużą uczelniom przy naborze na studia - tłumaczy wiceminister Marciniak.

Krytycy oceniają, że to obniży rangę wykształcenia średniego. Pomysł poparli już jednak rektorzy wyższych uczelni. Od dawna narzekali, że maturę trzeba uprościć, bo zbyt rozbudowane zasady utrudniają sprawiedliwy rozdział indeksów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Matura i liceum dla wykształciuchów

+21 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Poraj (gość)  •

Zamiast wybranego przedmiotu obowiązkowa zostanie matematyka. Następuje redukcja kształcenia ogólnego w liceach. Na przedmiotach tzw. poziomu podstawowego pozostanie dokończenie programu z gimnazjum w pierwszej klasie. Dotyczty to: historii, biologii, geografii, fizyki chemii, wiedzy o społeczeństwie, podstaw przedsiębiorczości. Nastąpi znaczące zmniejszenie godzin nauczania (np historii z 5 na 2, innych z 2-4 na 1 w całym cyklu). Nauczyciele walczą o wcześniejsze emerytury, a niezwrócili uwagi jakie zwolnienia szykuje im rząd Donalda Tuska. Wyższe pensum, mniejsza i bardziej "ruchoma " liczba godzin ze wspomianych przedmiotów. Obecnie uczniowie w gimnazjum i liceum musieli uwzględniać, że trzeba uczyć się tych przedmiotó bo któryś trzeba będzie wybrać na maturę. Minister Hall nie obciązy ich ryzykiem, że nie zdadzą matury. Giertycha krytykowano za amnestię - isłusznie, ale obecny rząd likwiduje ogólnokształcący charakter liceum i matury. Matematyczka minister wprowadza matematykę, ale obniża rangę innych przedmiotów.

odpowiedzi (0)

skomentuj