Polska » Fakty » Kraj » Londyński "The Times" wolałby Radka Sikorskiego

Londyński "The Times" wolałby Radka Sikorskiego

Data dodania: 2010-03-22 22:30:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-22 22:50:53

Polska

Roger Boyes, The Times

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Umiejętność rozszyfrowywania fotografii z Bullingdon Club, które przedstawiają niestroniących od alkoholu studentów z Oksfordu we frakach i żółtych kamizelkach, stała się jedną z ważnych dziedzin analizy politycznej w Wielkiej Brytanii.

Na fotce z lat 80. widać nie tylko burmistrza Londynu Borisa Johnsona i całkiem prawdopodobnego przyszłego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, ale również Radosława "Radka" Sikorskiego, który bierze udział w wyścigu do fotela prezydenta Polski.

To oksfordzkie braterstwo krwi wielu Polaków nadal zaskakuje. W ich kraju trwa coś, co postanowili nazwać prawyborami prezydenckimi. Obecny prezydent Lech Kaczyński - brat bliźniak szefa opozycji Jarosława - najwyraźniej traci impet.
∨ Czytaj dalej
Niezależnie od tego, czy wystartuje do wyścigu o drugą kadencję, sondaże wyraźnie pokazują, że Polacy nie zagłosują ani na niego ani na ewentualną namaszczoną przez niego osobę. Zwycięzcą z dużym prawdopodobieństwem zostanie któryś z kandydatów centroprawicowej Platformy Obywatelskiej, albo 47-letni Radek Sikorski, albo 57-letni Bronisław Komorowski.
Sikorski, członek oksfordzkiego Bullington Club jest postacią niezwykle barwną, i to nie tylko na skromną miarę Środkowej Europy. Studiował w Oksfordzie, pracował jako korespondent wojenny dla brytyjskich mediów w Afganistanie i Angoli.

W 1992 r., kiedy miał 29 lat, był już wiceministrem obrony Polski. Funkcje ministerialne pełnił też w późniejszych rządach, a obecnie jest szefem dyplomacji swego kraju. I właśnie światowe obycie stawiał na szali w czasie telewizyjnej debaty z Komorowskim. Sikorski powiedział do swego rywala, że ma nad nim wielką przewagę, ponieważ za granicą potrafi się porozumiewać bez tłumacza. Niezarażony Komorowski odparł na to, że kiedy Sikorski szlifował w Oksfordzie angielski, on siedział w więzieniu. Komorowski, który do tej pory nosi dysydenckie wąsy, już w 1971 r. został zatrzymany przez komunistyczną bezpiekę za działalność opozycyjną. Siedział w więzieniu w tym samym czasie, gdy Sikorskiemu demolowano pokój w oksfordzkim akademiku w ramach rytuału inicjacyjnego przed wstąpieniem do Bullindgon Club. W wolnej Polsce Komorowski został ministrem obrony, a teraz pełni funkcję marszałka Sejmu. Jest człowiekiem solidnym i swojskim na modłę dwóch poprzednich prezydentów i dlatego może się bardziej podobać większości społeczeństwa.

Z kolei Sikorski reprezentuje bardziej nowoczesny i odważny styl sprawowania władzy. I tu właśnie tkwi istota sprawy: epoka zapatrzonych w przeszłość braci Kaczyńskich dobiega końca, a wraz z nią obsesja na punkcie komunistycznych agentów i paranoja nieustannego tropienia wrogów.

Polska nareszcie ruszyła do przodu. Recesję przetrwała lepiej od wszystkich innych państw Unii. W wielkich miastach gospodarka kręci się na wysokich obrotach, a przed piłkarskimi Mistrzostwami Europy, które Polska współorganizuje wraz z Ukrainą, inwestycyjne infrastrukturalne idą pełną parą. Polska niedługo wkroczy w fazę szybkiego rozwoju - i potrzebuje nowego stylu przywództwa. W Europie Środkowej cała klasa polityczna przechodzi okres transformacji. Dawni dysydenci odchodzą z polityki i zastępują ich silni regionalni przywódcy partyjni i młodsi specjaliści, którzy studiowali za granicą i politykę traktują jako karierę, a nie powołanie. Będą więc wprowadzać postęp, uchwalając ustawy antykorupcyjne i przepisy regulujące konflikt interesów. Etos moralny reprezentowany przez dawnych dysydentów, z naciskiem na odpowiedzialność i patriotyczny obowiązek traci na znaczeniu.

W polskim ustroju politycznym rola prezydenta jest głównie symboliczna, nie licząc patronatu nad polityką zagraniczną i obronną. W rękach mądrego męża stanu urząd ten daje możliwość inicjowania debaty i podnoszenia społeczeństwa na duchu w trudnych momentach. Jest to robota dla osoby, która umie myśleć i jasno wyrażać swoje poglądy.

Prawybory organizowane przez PO muszą zatem odpowiedzieć na pytanie: co powinien mieć w swoim CV najlepszy kandydat na nowego prezydenta Polski: Oksford czy komunistyczne więzienie?

Tłum. TB


Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.