Menu Region

Wojciech Rogacin: Historyczna decyzja

Wojciech Rogacin: Historyczna decyzja

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Zastępca redaktora naczelnego "Polski"

Prześlij Drukuj
Najbliższe kilka dni to ostatni moment na zawarcie umowy na budowę tarczy antyrakietowej jeszcze za kadencji George'a W. Busha.
I polski rząd powinien tę umowę podpisać, nawet jeśli nie uzyska w negocjacjach wszystkiego, czego żąda.

Ostatnio jednak z kręgów rządowych dochodziły informacje, że mielibyśmy zaczekać ze zgodą na tarczę do czasu objęcia prezydentury przez republikanina Baracka Obamę. To zły pomysł.

Po pierwsze, nie ma pewności, że Obama wygra wybory. W ciągu ostatnich tygodni w sondażach stracił przewagę nad republikańskim rywalem McCainem. Gdyby rząd postawił na złego konia i po wyborach miałby negocjować z republikańskim prezydentem, siła naszej pozycji przetargowej spadłaby do zera.

Po drugie, nawet jeśli wygra Obama, to nie mamy gwarancji, że będzie on chciał budowy tarczy ani że nie postawi równie twardych warunków jak administracja Busha.


A budowa tarczy leży w interesie polskiej racji stanu. Już nie chodzi tylko o ochronę przed rakietami z Iranu czy Rosji. Dzięki tarczy Polska stałaby się jednym z ogniw w amerykańskim łańcuchu bezpieczeństwa. A przez to bezpieczeństwo naszego kraju znacznie by się wzmocniło.

Także dzięki amerykańskiej ochronie wywiadowczej, która oznaczałaby zabezpieczenie przed działaniami agentów rosyjskich.

Choćby dlatego rząd powinien powiedzieć "tak" tarczy nawet wbrew sondażom opinii, która budowie tej instalacji jest przeciwna. Cechą mężów stanu jest podejmowanie decyzji niepopularnych, ale leżących w interesie kraju.

Nasuwa się tu analogia do czasów przed wstąpieniem Polski do NATO. Wtedy Rosja ostro protestowała, a znaczna część polskiej opinii publicznej miała wątpliwości, czy nie zwiększy to zagrożenia kraju.

Po 10 latach od tamtego wydarzenia, do którego doszło w dużej mierze dzięki prof. Bronisławowi Geremkowi, widzimy, jak bardzo zmieniło ono sytuację nie tylko Polski, ale i naszych bliskich wschodnich sąsiadów - Ukrainy czy Gruzji. Za 10 lat podobną satysfakcję możemy przeżywać, myśląc o zgodzie na tarczę w Polsce.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się