czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Polska » Fakty » Kraj » Artykuł

Palikot do Tuska: Czas spłacić długi

Palikot do Tuska: Czas spłacić długi

Janusz Palikot (© Fot.Wojceich Barczyński)

Polska Michał Karnowski

2010-03-16 07:55:52, aktualizacja: 2010-03-16 21:49:06

Na razie nie. Na razie wierzę w inne scenariusze - tak lubelski polityk odpowiada na nasze pytanie, czy zamierza założyć własne ugrupowanie. Zadufanie w sobie to cecha wielu polityków, o buławie wodzowskiej marzą wszyscy, każdy śni o własnej partii.

Główny gracz w PO Janusz Palikot ubezwłasnowolniony do czasu nowego rozdania kart w partii, które nastąpi na majowym kongresie? Niewykluczone. Zawieszenie go w prawach członka Platformy na trzy miesiące po zakończeniu prawyborów - taki scenariusz, jak ustaliła "Polska", poważnie rozważa Donald Tusk zirytowany tym, że lubelski polityk coraz mocniej pokpiwa sobie z samego premiera. - Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym nie dostaję w najbliższym czasie żadnej poważnej propozycji politycznej - mówi tymczasem pewnie sam Palikot w rozmowie z "Polską".
∨ Czytaj dalej
Reklama
I nie ukrywa, że nadszedł czas, by Tusk i Platforma spłacili polityczne długi za to, że wziął na siebie rolę głównego zabijaki partii.

Chcę być szefem partii, poważnym ministrem, wicepremierem - rzuca między słowami to tu, to tam od kilku miesięcy Janusz Palikot. A jego kolejne tak jawne wyrazy aspiracji spotykają się zazwyczaj z uśmieszkami politowania. Bo w polityce polskiej przyjęło się, że tylko głupek mówi o tym, do czego dąży. Ale Palikot wychodzi z innego założenia: że Polacy właśnie lubią wiedzieć, o co politycy grają. I z tym przekonaniem od kilku tygodni gra już na poważnie. Te deklaracje to już nie tylko zwykłe prowokacje obliczone na budowanie swojej pozycji przez rozgłos. Bo Palikot doszedł do wniosku, że ma ten etap za sobą, bo zbudował sobie taką pozycję, że teraz należy mu się coś poważnego.

Właśnie w najbliższy poniedziałek do księgarń ma trafić książka "Ja, Palikot". W rozmowie z Cezarym Michalskim lubelski polityk wyraźnie daje do zrozumienia, że PO na czele z Donaldem Tuskiem musi zrozumieć, że etap jego służenia partii w roli błazna i maszyny do zabijania braci Kaczyńskich się skończył. Jednocześnie coraz szerzej uchyla kulisy mechanizmów funkcjonujących w Platformie, dając do zrozumienia liderom partii, jaką bronią dysponuje. - Palikot wyraźnie przyciska kolanem Platformę: zacznijcie mnie traktować poważnie. Oczekuje podniesienia swojej pozycji z roli narzędzia do realizacji PR-owskich celów partii do poważnej politycznej funkcji - opowiada w rozmowie z "Polską" Michalski. Czy Pan dziś swoim zachowaniem i wypowiedziami mówi Platformie i Tuskowi "czas na spłatę długów"? - zapytaliśmy wczoraj wprost samego Palikota. - Bardzo handlowym językiem to pani ujmuje - zaśmiał się dotychczasowy nadworny błazen Tuska, by po chwili przyznać, że naprawdę tak jest. - Oczekuję dziś od Donalda Tuska poważnych propozycji. Zbliża się kongres PO i staram się wzmocnić swoją pozycję - potwierdza Palikot.

I rzeczywiście, z tygodnia na tydzień poczyna sobie coraz odważniej. Za złamanie rzekomo świętej zasady nieatakowania kandydatów na kandydata w wyścigu prezydenckim włos z głowy mu nie spadł. Ale obiecał samemu Tuskowi milczeć do końca prawyborów. Po czym znów uderzył, sugerując w Tok FM, że Sikorski po przegranych prawyborach przestanie być szefem MSZ. W sobotę zaś pojawił się niby przypadkiem jego wywiad dla portalu Onet, gdzie snuje kolejne wizje, łącznie z tym, że wygrałby wybory prezydenckie i że może być premierem po Tusku. - Ach, to moje milczenie będzie coraz głośniejsze!!! - kpił sobie na blogu Palikot, zapowiadając ten wywiad i książkę.

- Nie będę nikogo wyrzucał z Platformy za gadanie głupot, ale za przekroczenie przyzwoitości tak. Po powrocie do kraju zastanowię się, jaką granicę przekroczył - skwitował Donald Tusk, który ze słów Palikota musiał się tłumaczyć nawet podczas wizyty na Kaukazie.

- Tusk wie, że przed serią wyborów nie może wyrzucić Palikota. On ma już za mocną pozycję, koszty byłyby zbyt duże. To niebezpieczne, bo wszyscy się zgadzają, że - jak ujęła to ostatnio na zarządzie Hanna Gronkiewicz-Waltz - to już przypadek psychiatryczny. Tusk zastanawia się więc, jak w niego celnie uderzyć, nie wyrzucając go - mówi jeden ze współpracowników premiera. Czy uderzy? Nie wiadomo. Nie ulega wątpliwości jednak, że zbliża się zderzenie Tusk - Palikot.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (12)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Jedyne wyjście dla Palikota

Josef46 (gość) 17.03.10, 11:25:11

Jedyne wyjście dla Palikota:to opuścić szeregi Po i założyć własne ugrupowanie.Teraz ma dużą szansę powodzenia,bo póżniej to żadnej!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Janusz Palikot

ktosik (gość) 17.03.10, 09:22:50

Poseł Palikot, to taki współczesny Konrad Wallenrod. Platformersi już robią w gacie. Ani chybi pojedzie sobie po nich jak po pisowcach.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE...

SYLWESTER (gość) 16.03.10, 22:46:30

JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE PANIE JANUSZU PALIKOT, OSTATNIE ZDANIE NALEZY DO
PANA JANUSZA PALIKOTA. WCZORAJ NAPISALEM DOSC OBSZERNY KOMENTARZ PRAWIE ARTYKUL
WLASNIE NA PANA TEMAT. Redakcja Kuriera Lubelskiego może Panu udostępnić kopie tego artykułu .
Cały czas jako Lublinianie wierzymy, że Pan już raz na zawsze przestanie "robić" za Stańczyka w
Antypolskim ugrupowaniu "PO" i być "doormenem" u Donalda Tuska. Pan Michał Karnowski pozwolił
sobie na analizę Pana sceny politycznej i nawet sugerował Panu "lewą" stronę sceny politycznej(?).
Nie znam Pana Karnowskiego ale myślę, że nie ma racji. Obecne Pana ugrupowanie jest antypol
skim ugrupowaniem "PO" a sugestia p.Karnowskiego o "lewej" stronie jest obszarem SLD "komuchów"
nierozliczonych i nie objętych Dekomunizacją . Ten teren także nie dla Pana bo "PO" jest kontynuac
ją antypolską SLD. Wszystkie gwiazdy na niebie podpowiadają Panu zainteresowanie działalnością
PATRIOTYCZNA SLUZACA POLSCE I NARODOWI POLSKIEMU !. JEZELI PAN JEST RZECZYWISCIE
POLAKIEM (?). Niech nazwisko JANUSZ PALIKOT pozostanie w historii jako Patriota godny Polak!.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

tendencyjność

jalu (gość) 16.03.10, 21:14:01

A czy Pani Olejnik i Gazeta Wybiorcza nie są tendencyjne ?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Gratulacje wiecej takich ludzz Lublina

hary z poznania (gość) 16.03.10, 20:37:42

Palikot ma racje Tusk powinien traktowac Palikota powaznie on wziol na siebie media platformy to czlowiek nie Glupi tylko mial misje w PO i zakonczyl jezeli nie PO to moze wmocnic konkurencyjne partie

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

co tam panie w polityce?

Fang (gość) 16.03.10, 15:30:00

Pan POseł świetnie gra rolę mającą odwrócić uwagę społeczeństwa od spraw istotnych dla narodu a których nie załatwia obecny rząd.Panie POśle może więcej zaangażowania się dla dobra regiony kategorii B a może C z którego wyszedłeś na salony Warszawki.Gdzie ta druga Irlandia bo pewnie bliżej nam do Grecji?Gdzie te drogi i infrastruktura bez której ta ziemia będzie skansenem?Co mamy.Najbiedniejsze społeczeństwo z najniższymi dochodami i nieudolną namaszczoną przez Pana władzę.Ta mina na zdjęciu też wiele mówi.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Hiena Roku

Ham (gość) 16.03.10, 11:05:41

Po wczorajszym filmie Sekielskiego dotarło do mnie m.in, że komentarze na forach piszą ludzie opłacani partyjnymi funduszami. Szkoda zatem czytać komentarzy. Ale jedno wiem: Palikot nie jest idiotą, i wie, że w Polsce następuje scalanie partii i polaryzacja sceny politycznej. Za kilka lat będziemy mieć 2 - max. 3 partie. Dzielenie PO nic mu nie da. Myślę, że ten artykuł, to kandydatura na "hienę roku". Jedynym jego celem jest podzielenie PO. Karnowski od dawna jest czytelny, jeśli chodzi o sympatie polityczne.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Zabawa w głuchy telefon

misiek (gość) 16.03.10, 10:33:12

Pan Karnowski to klasyczny przykład stosowania w pracy dziennikarskiej zasady znanej z dziecięcej zabawy w "głuchy telefon". Pomijając trudne do sprawdzenia bzdury i dywagacje ze świata political fiction zatrzymajmy się na bardzo dobrym - za czasów redakcji Dariusza Rosiaka (Trójka) - skądinąd tygodniku OZON. Karnowski nazywa tygodnik "prawicowo katolickim". Pozwolę sobie panu Karnowskiemu przypomnieć, że wśród piszących dlań dziennikarzy znaleźć można było autorów takich jak; Sławomir Sierakowski (lewicowa Krytyka Polityczna) czy Ryszard Bugaj. Dopiero w końcowej fazie istnienia tego tygodnika do głosu doszli ultra prawicowi dziennikarze tacy jak Grzegorz Górny (Fronda), Tomasz Terlikowski (Dziennik Polski) czy Piotr Semka. Sądzę, że nawet po wypiciu kilku palikotowych małpek trudno byłoby dojść do wniosku, że ten schyłkowy OZON odzwierciedlał poglądy Palikota. Był to po prostu sposób na ratowanie tygodnika. Istnienie tygodnika przypadło na czas niebywałego wzrostu kultu osoby Jana Pawła II i jak się można domyślać zmiana charakteru tygodnika wynikała jedynie z opartej na tej przesłance chłodnej biznesowej kalkulacji. Jak się okazało był to błąd. (Osoby o ultraprawicowych poglądach mało czytają, bo posługują się wiedzą natchnioną).
P.S. Zgadzam się z a.s.t. w całej rozciągłości. Może z wyjątkiem porównania Karnowskiego z Urbanem. Ten był bowiem "tubą" wyjątkowo cyniczną ale inteligentną. Karnowski to rodzaj PiS-owskiego cepa do młócenia medialnej słomy. Szkoda, że słomę tą młóci w mojej ulubionej Trójce!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

PANIE KARNOWSKI! TO, CO WYPRAWIA PAN RANO W "TRÓJCE" WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA!

a.s.t. (gość) 16.03.10, 09:25:29

Tak tendencyjnie prowadzonych "rozmów" i "wywiadów" nie pamiętam od czasów KOMUNY! Czy naprawdę myśli pan, że lud jest taki ciemny i uda się panu tak manipulować rzeczywistością, by słuchacze zaakceptowali pana pro-pisowski wcisk??? To, co pan np. robił dziś w sprawie "pani Ewy" jest po prostu żenujące! W filmie Sekielskiego było dużo więcej bardziej poważnych zarzutów, a pan się przyczepił "pani Ewy" i wałkuje to pan już drugi dzień, choć już wiemy, ze ona istnieje, podpisała odpowiednie kwity, a pan dalej to samo... Czy chodzi panu o to, zeby odwrócić uwagę od pewnego wielbionego przez pana "miłośnika powstania warszawskiego" i jego brata? Mysli pan, ze tędy droga? Następny film Selielski powinien zrobić o tym, jak manipuluje rzeczywistością i wciska kit Karnowski z Semką. Ale nie wiem, czy to ciekawe by było... Wydawałoby się, ze z pana facet przekonany o własnej inteligencji, ale Urbanowi i jego zakłamywaniu rzeczywistości pan jednak nie dorówna, choć próbuje pan.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

POlityczny "kosz"czeka na tego człowieka

Zibi (gość) 16.03.10, 09:18:35

Niech siada na jedną bryke z ?.......Korwinem Mike-jedni uważają ich za demagogów inni za nic nieznaczące maskotki sceny politycznej.Nie mniej oni sami są zadowoleni że się pokazali...- z jakiej strony to już mniej ważne ale się pokazali.Polityczny "kosz"czeka i niejeden tak stwór pomieści.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 2 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama