Polska » W dyplomacji UE brakuje miejsca dla Polaków, a Sikorski...

W dyplomacji UE brakuje miejsca dla Polaków, a Sikorski milczy

Data dodania: 2010-03-14 22:40:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-15 11:18:38

Polska

Agaton Koziński

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W dyplomacji UE brakuje miejsca dla Polaków, a Sikorski milczy

Sikorski chce Polaków w dyplomacji UE, ale nawet Portugalczycy obsadzają lepsze stanowiska (© Fot. Bernd Settnik/AP)

Polska przegrywa wojnę o unijną dyplomację. W środę 17 marca Catherine Ashton przedstawi w Brukseli projekt kształtu służb zewnętrznych UE (EEAS). Jednak już dziś wiadomo, że nie będzie w nim właściwie miejsca dla Polaków. Możemy liczyć co najwyżej na dwa-trzy stanowiska ambasadorów Unii oraz kilka stanowisk dyrektorów średniego szczebla. Biorąc pod uwagę, że UE ma mieć około 140 ambasad i nawet sześć tysięcy pracowników unijnego MSZ, to nadzwyczaj mało.

- O problemie braku reprezentacji Polski w dyplomacji Unii mówi się od dawna. Ale od pilnowania naszych interesów są politycy, a ci wyraźnie to zaniedbali - mówi "Polsce" prof. Marek Cichocki, dyrektor programowy Centrum Europejskiego "Natolin".

Oczywiście, propozycja, jaką w środę przedstawi Ashton, nie będzie oznaczała końcowej decyzji. - Unijna dyplomacja to organizm, który się dopiero kształtuje.
∨ Czytaj dalej
Nie można więc już teraz przesądzać, jaki kształt ostatecznie przybierze - podkreśla Krzysztof Lisek z komisji spraw zagranicznych PE. Na ostateczny kształt unijnej dyplomacji wpływ mieć będą jeszcze rządy państw członkowskich, a także europarlament.

Jednak trudno podejrzewać, by europosłowie byli w stanie znacząco zmienić coś przez wypracowywane teraz propozycje. Wprawdzie Jacek Saryusz-Wolski zapowiada, że europarlament zablokuje przyjęcie projektu złożonego przez Ashton i przeciągnie prace nad nim do czerwca, ale nawet on nie jest przekonany, czy uda się wywalczyć lepsze warunki dla Polski. - Będziemy się starać wprowadzić zasadę, by przy rozdziale stanowisk obowiązywał klucz równowagi geograficznej, ale nie wiadomo, czy uda się ją przeforsować - przekazał lakonicznie.

Wiadomo na przykład, że Ashton odrzuciła pomysł, by kandydaci na najważniejsze stanowiska w MSZ Unii byli przesłuchiwani przez europarlamentarną komisję spraw zagranicznych.

Unijna dyplomacja to nie tylko kwestia obsady prestiżowych stanowisk ambasadorów. Przyjmując założenie, że Polacy stanowią ok. 8 proc. mieszkańców Unii, to - zachowując zasadę równowagi geograficznej - powinniśmy także uzyskać 8 proc. wszystkich miejsc w unijnej dyplomacji. Przy założeniu, że w centrali w Brukseli będzie pracować ok. 3 tys. osób, Polsce należałoby się 200 etatów. Tymczasem w chwili, gdy ta dyplomacja zacznie działać, będziemy mieli ich kilkanaście. Dopiero z czasem ich liczba zacznie rosnąć. - 30-40 miejsc jest w zasięgu Polski - przyznaje Lisek. Jednak nawet taką liczbę trudno uznać za sukces.

Tymczasem unijna dyplomacja to nie tylko walka o etaty - także o wpływy w UE. - Wprawdzie Polska zachowa własną sieć ambasad, będzie ona działała obok placówek unijnych. Ale brak wsparcia ze strony Brukseli może znacząco utrudnić realizację własnej polityki zagranicznej, także w tak ważnej dla nas polityce wschodniej - podkreśla prof. Cichocki. I dodaje, że dużym problemem jest także brak kadr.

Polska właściwie nie ma osób, które mogłaby oddelegować do prac w strukturach unijnych. Problem jest do tego stopnia poważny, że przy rozważaniach o obsadzie stanowisk w unijnym MSZ wymienia się nazwisko europosła Jacka Saryusza-Wolskiego (tak podał branżowy Euobserver.com). - Nie jestem zainteresowany urzędniczymi stanowiskami - zdementował jednak te informacje Saryusz-Wolski w rozmowie z "Polską".

Inne państwa tego nie zaniedbują. Dla przykładu Hiszpania i Portugalia właściwie samodzielnie zapełniły unijne ambasady w krajach Ameryki Łacińskiej. Tamtejsze państwa tradycyjnie uważają za swoją strefę wpływu i pilnują swych interesów także na forum UE.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

oby tak dalej...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Valuś (gość), 16.03.10, 02:04:25

Gratulacje dla Pana Ministra! Są pewne priorytety w polityce każdego państwa, u nas to wciąż jest burdel i prywata...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Radek, wiej do żonki swej!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kafar (gość), 15.03.10, 08:20:44

Radek, wiej do żonki swej. Do NY. A PO niech kogoś odpowiedzialnego wybierze do kierowania sprawami zagranicznymi. Bo wyjdzie na to, że to tylko aferoliberały

odpowiedzi (0)

skomentuj

*** koniec PO bliski ***

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kazimierz Pulaski (gość), 15.03.10, 07:53:38

PO to nieudane naśladownictwo putynizmu; oczywiście 99% członków PO tego nie wie, ale może już się domyśla? bo PO ZAPROGRAMOWANO W MOSKWIE, NA KREMLU:
- zauważcie ten brak JAKICHKOLWIEK odwołań się “zwolenników” PO (a przeciwników Kaczyńskich), “pisujących” na popularnych “liberalnych” forach, do jakichkolwiek, jakichkolwiek ARGUMENTÓW, czy też do informacji/faktów. TYLKO BLUZGI, jak onegdaj w sowieckim Komsomole; bo to ruska agentura steruje kampanią przeciwko Kaczyńskim.
Tylko “światli” aferzyści z PO mogą okraść Polskę! Tylko młodzi, “wykształceni” ale bez mózgu — poprą tych oszustów!
===
czytaj: http://www.abcnet.com.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Prezydentura

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kanadyjczyk (gość), 15.03.10, 01:13:48

Radek nie ma czasu na takie duperele. Jego rozdete ego popycha go na prezydenta. Walczenie o jakies stanowiska w stajni kierowanej przez klacz Ashton to nie ta melodia...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.