czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Polska » Warszawa » Fakty24 » Artykuł

Pięćdziesiątka za piątkę

Pięćdziesiątka za piątkę

W Przekąskach Zakąskach przy Krakowskim Przedmieściu spotyka się cała Warszawa, taksówkarze, studenci, biznesmeni - mówi Roman Modzelewski (© fot. Bartłomiej Ryży)

Warszawa Natalia Bugalska

2010-03-12 09:22:40, aktualizacja: 2010-03-12 09:25:18

Kolejki po wódkę i kiszone ogórki, ludzie przepychający się do baru w rytmie Anny Jantar śpiewającej z gramofonu Hit. Brzmi znajomo? Wraca moda na PRL, przynajmniej w gastronomii. Żeby u nas zjeść, trzeba mieć twarde łokcie - mówi jeden z właścicieli oldschoolowej knajpy.

W piątek wieczorem ulicą Foksal nie da się przejść. To tu zbierają się wszyscy warszawscy klubowicze - wpadają przed imprezą i po niej na szybkiego drinka. To też jedna z najdroższych ulic Warszawy, średnia cena piwa w knajpie: 14 zł. Największy ścisk i najdłuższa kolejka jest jednak nie przed wejściem do jednego z tych ekskluzywnych miejsc, tylko przed niepozorną witryną z napisem Meta. Meta ignoruje sąsiedztwo Sketcha, Cavy czy Living Roomu.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Jest na przekór tym klimatom, stawia na prostotę i zgrzebność: herbata w szklance, pięćdziesiątka wódki za piątkę, ogórek na zagryzkę za złotówkę.

Takich miejsc w Warszawie jest coraz więcej. Właściciele knajp celowo stawiają na sentyment za PRL-em, ale nazywają go: polskie retro albo oldschoolowe klimaty. Na nowej modzie wygrywają też zapomniane kawiarnie jak Amatorska albo Mozaika, które nie muszą silić się na retro. Po prostu są retro.

W Mecie klienci dyskutują: - Nóżki na zimno powinny być z groszkiem. - Tak się nigdy nie jadło w Warszawie! Nóżki są tylko z jajkiem. - A flaki, flaki pamiętasz? W Mecie to głównie klienci tworzą menu. Przynoszą domowe przepisy, doradzają "więcej soli, mniej pomidorów", kłócą się o to, jak powinny wyglądać pulpety mięsne. Garmażerkę za 9 zł podają tu na grubej, szarej porcelanie rodem z GS-u, przyprawy stoją w słoikach po koncentracie Łowicz, a oranżadę (tak, prawdziwą oranżadę) pije się prosto ze szklanej butelki.

Sala wyłożona jest lustrami, choć niepotrzebnie, w takim tłumie nawet przy najlepszych chęciach nie można mieć wrażenia, że jest się tu samemu. Pod sufitem stoją analogowe płyty 2 plus 1, Młynarskiego, Jantar. Jest gramofon, czarno-biały telewizor, dwa radioodbiorniki i… zwoje papieru toaletowego. Ściany są wyklejone starymi banknotami, kartkami żywnościowymi i stronami "Kultury" z 1980 roku. Paprotce na parapecie nie przeszkadza dym papierosowy, tylko pożółkłe proporczyki z zawodów sportowych. Goście zajadają się śledziem i nóżkami w galarecie. Część wcina ogórki kiszone na zewnątrz, bo w środku zabrakło miejsca.

- Pomysł chwycił, w weekend tylko ludzie o twardych łokciach są w stanie dobić się do lady - uśmiecha się Dariusz Bednarek, menedżer Mety. Popularność knajpy tłumaczy… nudą:- Tu panuje atmosfera nieskrępowanej rozmowy, żadnego pozowania, żadnego "ą", "ę". Ludzie są już chyba trochę zmęczeni pozowaniem. Tu barmani rozmawiają z klientami, a ci wyją do Jarockiej z głośnika. Czego chcieć więcej? - pyta. Meta niedługo otworzy swoje filie w całej Polsce. Pierwszą na Krupówkach w Zakopanem.

Kiedy wychodzę, klienci dalej rozmawiają o nóżkach w galarecie - z groszkiem czy z jajkiem?

Skarga z 1978 roku z archiwum Społem: W dniu 27.03.1978 poprosiłem o sto gramów wódki, które chciałem, aby były mi nalane do kieliszków. Natomiast kelnerka podała mi w kieliszkach tzw. kuflach do piwa. Wybaczcie, ale nie każdy może pić w pojemnikach po pół litra.

Nowy Świat jeszcze niedawno zamykał tzw. kawowy trójkąt: bar Piotruś, Amatorska, Bajka. Piotruś zniknął bez większego echa dwa lata temu, a Bajka w ubiegłym roku. Właścicielki nie było stać na ogromny czynsz, który narzucił zarządca kamienicy. W kawiarni przez ostatnie ćwierćwiecze spotykali się: malarz Tomasz Kazikowski (piwko), profesor ASP Julian Nurzyński (kawka, murzynek), malarz Franciszek Starowieyski (herbatka), pisarz Tadeusz Konwicki (wódeczka) i aktor Zbigniew Zapasiewicz (kawka z mleczkiem). Ostatniego dnia funkcjonowania kawiarni zeszli się do niej wszyscy stali bywalcy. Znani i mniej znani: poeci, dziennikarze, plastycy, studenci. Urządzili stypę.

strona: 1 z 4 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

błąd

pavel (gość) 17.01.11, 17:20:03

Otóż Piotruś nie zniknął. W ogóle nie miał znikać. A Bajka powróciła

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama