Polska » Opinie » Piękny mit apolitycznego urzędu

Piękny mit apolitycznego urzędu

Data dodania: 2010-03-11 07:17:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-11 07:17:44

Polska

Wiktor Świetlik

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Piękny mit apolitycznego urzędu

(© Fot. Andrzej Bernaś/Polskapresse)

Każdy, komu zależy aż tak bardzo na prezydenturze, że jest gotów zmarnować na przygotowania do tego i na kampanię ponad dwa lata, jest niegodzien zaufania jako były prezydent - zażartował niegdyś David Broder z ''The Washington Post'', mając oczywiście na myśli wszystkich kandydatów i kandydatów na kandydatów.

Amerykanie przynajmniej patrzą na kampanię realistycznie. Jeśliby faktycznie nakazać urlopy politykom prowadzącym kampanię wyborczą, to Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski powinni od dłuższego czasu nie pełnić swoich funkcji. Bo tak szczerze mówiąc, to bez względu na to, czy szef MSZ lub marszałek Sejmu zrezygnują teraz, czy nie, to obaj prowadzą kampanię od dawna, także wykorzystując do tego swoje urzędy.

Tak samo jak to robił - zanim nie zrezygnował - Donald Tusk, a także Lech Kaczyński. Komorowski - którego nazwisko jako ewentualnego zamiennika Tuska pojawiało się w PO od dawna - starannie budował swój wizerunek jowialnego, konserwatywnego, stojącego ponad potępieńczymi politycznymi swarami autorytetu.
∨ Czytaj dalej


Oczywiście, marszałkowi przeszkadzał nieco fakt, że jego funkcja jest dziś na wskroś polityczna ze względu na władzę nad parlamentarnym kalendarzem, ale na jęki opozycji odpowiadał on inscenizacjami historycznymi, transmitowanymi przez telewizje spotkaniami z młodzieżą w Sejmie i tak dalej.
Prezydent, premier, ministrowie, marszałkowie i inni ważni politycy prowadzą kampanię wyborczą i nijak się nie da tego zmienić
O ile Komorowski postawił więc na marketing polityczny, to Sikorski poszedł w rasowy PR. Najpierw były rozbudowane spekulacje na temat jego potencjalnej kandydatury na sekretarza generalnego NATO, czyli podkreślanie pozycji międzynarodowej kandydata, potem prestiżowy ''The Economist'' opisywał szefa naszego MSZ jako potencjalnego przyszłego prezydenta, w ogóle nie wspominając o jego rywalu w Platformie.

Być może faktycznie teraz powinni obydwaj wziąć urlopy, a ten, który zostanie wybrany w prawyborach, powinien zrezygnować, ale prawda jest taka, że wówczas poprowadzi ją za nich ktoś inny. Jak choćby Donald Tusk, który do wyborów będzie zapewne od czasu do czasu ogłaszał kolejne przyszłościowe plany i snuł na wykresach wizje przyszłego raju, modernizacji i elektrowni atomowych.

Podobnie jak Lech Kaczyński, który przed wyborami, nie bez związku z nimi, wyruszy zapewne w podróż po Polsce stroskany losem odrzuconych i przyzwoitych.

A może on też powinien wziąć urlop? Takie absurdalne rozważania też już się wczoraj pojawiły. I kto ma go zastąpić? No w końcu nie marszałek Sejmu, bo ten ma też urlop, gdyż kandyduje. W Polsce od lat się kołacze kilka pięknie brzmiących w preambułach i ustawach idealnych, lecz nie do zrealizowania, utopijnych haseł.

Jedno z nich to apolityczność telewizji publicznej, inne to bezpartyjność prezydenta. Niebranie udziału w wyborach przez administrację rządową i czołowych urzędników w państwie jest takim samym mitem. Pod tym słońcem się to jeszcze chyba nie udało.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

AtWWDAEhzzFZDHEvMTF

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WVnJSIVaFQIzOResJMj (gość), 20.03.10, 13:15:16

2P1nSK cteeeigbiwfd, [url=http://wppoooxhoodp.com/]wppoooxhoodp[/url], [link=http://jlqdxycjgmyr.com/]jlqdxycjgmyr[/link], http://nhbdmdfnqwot.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

AtWWDAEhzzFZDHEvMTF

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WVnJSIVaFQIzOResJMj (gość), 20.03.10, 13:15:10

2P1nSK cteeeigbiwfd, [url=http://wppoooxhoodp.com/]wppoooxhoodp[/url], [link=http://jlqdxycjgmyr.com/]jlqdxycjgmyr[/link], http://nhbdmdfnqwot.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kandydat bezpartyjny to mit i to slabej jakosci

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

frank (gość), 11.03.10, 20:12:51

Za wyjatkiem nielicznej elity,przecietny obywatel po prostu nie wie na kogo mialby glosowac i musi mu to byc podpowiedziane. To podpowiadanie to nic innego jak sprawdzanie sie kandydata na roznych panstwowych posadach. Pelniac urzedy ma mozliwosc nie tylko pracy ale i kontakt z wyborcami, co pozwala mu na zdobywanie poparcia. Zle oceniam mozliwosci poznawcze wyborcow? Tak. Uwazam, ze gdyby kos mogl w Polsce wydac na kampanie wyborcza miliard zlotych to mialby mozliwosc posadzenia na urzedzie prezydenckim kompletnego debila. Chodzi nie tylko o wybory; Przecietny czlowiek kupuje mieszkanie tam gdzie mu analitycy nakazuja,lokuje cale oszczednosci w funduszach lub bankach dobrze zareklamowanych, pod wplywem innych ludzi wybiera studia,prace a nawet zawiera zwiazek malzenski.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ale ten system to uniemożliwia..

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bartek (gość), 11.03.10, 13:16:46

Znaleźć to by się znalazł, bo z pewnością w tym czterdziestomilionowym narodzie jest taki niejeden, ale to nie naród wybiera lecz partyjne "kanapy" - taka jest ordynacja wyborcza... Nie mamy wiele do gadania. W każdym razie prawie nic bo udział tych "czterdziestu milionów ogranicza się do przyklepania tego kandydata, który zarekomendowany przez odpowiednią partię został i przez dyspozycyjnych "pijarowców" za pieniądze wtłoczony w nasze umysły jako ten "jedyny, najwspanialszy, wybawca otwierający świetlane perspektywy..."
Naród "czterdziestomilionowy" - O.K. Ale w nim wyłącznie garstka jednoprocentowa ma monopol na zgłoszenie swojego kandydata na prezydenta... Czy jest jakiś kandydat zgłoszony nie przez partię?... ale przez zwykłych mieszkańców tej polskiej ziemi?...

odpowiedzi (0)

skomentuj

PREZYDENT POWINIEN BYĆ TEŻ NA URLOPIE, GDY AGITOWAŁ NA RZECZ KANDYDATÓW PIS DO EUROPARLAMENTU

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NORA (gość), 11.03.10, 13:07:48

Wożenie się z kandydatami PiSu na europosła i branie udziału w ich wiecach wyborczych nie należało do obowiązków urzędującej "GŁOWY PAŃSTWA", która na dodatek teirdzi, ze jest apolityczna, bo schowała do szuflady legitymację partyjną(!?) To, co robią terza Sikorski i Komorowski w porównaniu z takim zachowaniem Prezydenta RP - TO PIKUŚ!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zwyczajnie - przydałby się kandydat bezpartyjny!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

. (gość), 11.03.10, 12:12:15

Człowiek o niekwestionowanym autorytecie, wysokiej kulturze, patriota. Ale okazuje się, że nie umiemy takiego znaleźć w czterdziestomilionowym narodzie...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jestem za a nawet przeciw

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

AntyPIS (gość), 11.03.10, 09:38:01

Panie Wiktorze nie da się wytłumaczyć nieobecność Min. spraw zagranicznych na ważnym nieoficjalnym spotkaniu debatą z młodzieżą PO. Do czasu wygrania wewnętrznych prawyborów powinni sami sobie zadać pytanie czy nie zaniedbują obowiązki służbowe/państwowe ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.