Polska » Fakty » Kraj » Prywatne szpitale lekarstwem dla polskiej służby zdrowia?

Prywatne szpitale lekarstwem dla polskiej służby zdrowia?

Data dodania: 2008-07-18 08:12:32 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-09-01 12:33:35

Polska

Barbara Biała

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Prywatne szpitale lekarstwem dla polskiej służby zdrowia?

Eksperci: przekształcenie szpitali nie musi oznaczać prywatyzacji. (© Paweł Relikowski/POLSKA)

W atmosferze skandalu i pomówień trwają prace sejmowej komisji zdrowia nad ustawą o Zakładach Opieki Zdrowotnej. PO zaproponowała: przekształćmy wszystkie szpitale w spółki, do końca, bez udziału samorządów, i niech zostaną najlepsze. Opozycja jest oburzona: to dzika prywatyzacja i wyrzucanie pacjentów na bruk.

Ustawa o ZOZ-ach jest kluczowa w reformie służby zdrowia zapowiedzianej przez minister Ewę Kopacz. Prace nad ustawą trwają od pół roku. Ostatnio projekt wrócił z podkomisji, która się nim zajmowała. I zaczęło się.

Okazało się, że w podkomisji, w której zasiadali tylko posłowie PO, bo opozycja ją bojkotowała, przygotowano projekt radykalnie odbiegający od przesłanego przez rząd do Sejmu.

Zawiera teraz takie zapisy jak:
- obligatoryjne przekształcenie w spółki wszystkich Zakładów Opieki Zdrowotnej, czyli szpitali, stacji pogotowia ratunkowego, przychodni, ośrodków zdrowia,
- brak obowiązku posiadania przez samorząd co najmniej 51 proc.
∨ Czytaj dalej
udziałów w przekształconym szpitalu.

Skąd takie zmiany w porównaniu z projektem przesłanym przez rząd wywodzący się z tego samego ugrupowania? - Chcemy nałożyć na wszystkich obowiązek dbałości o finanse szpitali, żeby wreszcie skończyć z zadłużaniem się po kilkadziesiąt milionów złotych w ciągu roku - wyjaśnia Damian Raczkowski, zastępca przewodniczącego komisji zdrowia z PO.

Wczoraj w burzliwej atmosferze kontynuowano prace nad pakietem ustaw zdrowotnych, które wróciły z podkomisji. W tempie błyskawicznym, które budzi zastrzeżenia opozycji i strony społecznej.

Projekt i prace nad ustawą zdrowotną zaatakował sam Jarosław Kaczyński. - Szpitale, które będą nastawione na zysk, ze względów oczywistych będą traktowały pacjenta jako źródło tego zysku. To może mieć tragiczne konsekwencje dla ochrony medycznej, dla pacjentów - grzmiał w porannych "Sygnałach Dnia" prezes PiS.

Sprzeciw wyrażają także posłowie Nowej Lewicy i SLD, które m.in. w tej sprawie spotkało się wczoraj z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Opozycja i związki zawodowe krytykują stronę rządową za pospieszne tempo prac, które ich zdaniem może zaszkodzić pacjentom i pracownikom szpitali.

Zdaniem Marcina Kautscha, pracownika Zakładu Polityki Zdrowotnej Collegium Medicum UJ, nowo proponowane zapisy nie są idealne, ale nie stanowią zagrożenia dla pacjentów.

- Jeśli jest zapotrzebowanie na usługi medyczne, a będzie coraz większe, to znaczy, że będą osoby chcące na tym zarabiać - mówi Kautsch. - Jeśli sensownie wyceni się te usługi, to wiele organizacji, publicznych i prywatnych, będzie walczyć o to, żeby je realizować.

Główny problem nie polega na tym, czy szpital jest prywatny czy publiczny, tylko na tym, czy w sensowny sposób NFZ płaci za usługi medyczne .

Eksperci zwracają uwagę, że przekształcenie szpitali nie musi oznaczać prywatyzacji. Taką decyzję każdorazowo będą musiały podejmować samorządy. Ile się na to zdecyduje? Nie wiadomo. Na razie samorządy przygotowują listy placówek, które w pierwszej kolejności po wejściu w życie ustawy dostaną zielone światło dla przekształceń.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Prywatyzacja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

karbol (gość), 18.07.08, 14:52:00

Tam, w polityce są dwie grupy przeciwników prywatyzacji. Ci, co o sprawie nie mają zielonego pojęcia i ci, co doją niesamowite pieniądze z nieudolnie zarządzanych placówek "służby zdrowia". Nie muszę wymieniać nazwisk, bo wystarczy wziąć pilota i włączyć jakikolwiek kanał telewizyjny, opanowany przez pisowczyków. Zgodnym chórem mówią dawni ministrowie i wiceministrowie zdrowia, obojętne z jakiej partii. Taka zgoda czerwonych i czarnych. Aż się uszy trzęsą ze śmiechu.
Oczywiście, ci co sprawie nie mają pojęcia, nie wiedzą, że w Polsce funkcjonują setki "sprywatyzowanych" przychodni (czytaj: będących własnością samorządów, które mają się finansowo nieźle, płacą personelowi przyzwoicie i regularnie, nie zadłużają się. W takiej placówce po prostu nie opłaca się wziąć łapówki.
Bardzo znakomitym pomysłem jest zniesienie obowiązku 51% udziału samorządu. Zniesie to obowiązek stosowania Ustawy Prawo Zamówień Publicznych, najgłupszej ustawy w dziejach Polski. Powoduje ona wzrost kosztów każdego zakupu, każdej inwestycji. W jednostce, w której istnieją przejrzyste procedury, nie ma możliwości "smarowania pod stołem". Po prostu ludzie patrzą każdemu na ręce.
W państwowych jednostkach wszystko jest niczyje. Stoją po piwnicach drogie, a już nieprzydatne, bo przestarzałe urządzenia, nieraz o wielkiej wartości. Siedzą po różnych kapciorach nikomu niepotrzebne pielęgniarki. Nikt za nic nie odpowiada. Liszajowatych ścian nie ma za co odnowić.
No i długi: Jakie to firmy sprzedają niewypłacalnym jednostkom cokolwiek, aparaturę, lekarstwa? Sami altruiści, czy ktoś, kto wie, że te pieniądze dostanie od Skarbu Państwa, bo przyjdzie następny minister i zapłaci. Dla świętego spokoju. Swojej partii.
Trzeba zamknąć ten b....l. Prywatny właściciel szpitala nie pozwoli kupić aspiryny dwa razy droższej niż w Nowym Jorku ani insuliny droższej niż w Holandii.
Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

prywatyzacja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wlad (gość), 18.07.08, 12:06:57

nareszcie widzę rzeczową wypowiedź, z którą zupełnie się zgadzam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

prywatyzacja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JotKa (gość), 18.07.08, 09:01:13

Trzeba pracowac w szpitalu, żeby znac prawdziwe rozmiary korupcji. Ja pracuję. Prywatyzacja nie będzie oznaczac wyrzucania pacjentów na bryu. Będzie oznaczac zabieganie o kazdego pacjenta i idące za nim platnosci z NFZ. Kogo bedzie stac - bedzie sobie fundował wyższy standart i droższe procedury.
Pokrzykiwanie, że każdemu sie należą najlepsze jest takim samym banałem, jak hasełko "wszyscy mamy jednakowe żolądki".
Kompletna bzdura. kto zyje na koszt spoleczeństwa - przezyje na ziemniakach. Kto pracuje i ytworzy miejsca pracy - całkiem slusznie zajada kawior (jeżeli lubi).
Czas najwyższy skonczyc z urawnilowką, zycie będzie ratowane, chorzy będa leczeni, ale pieniadze nie będą bez opodatkowania tonęły w przepastnych kieszeniach lekarzy.
Prywatny właściciel jest właścicielem pilnujacym zasad ekonomii. I o to chodzi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.