Polacy masowo wykorzystują internet do nawiązywania kontaktów seksualnych... zdradzają swoich stałych partnerów. Co trzeci Polak idzie do łóżka z osobą poznaną w sieci - wynika z najnowszego raportu, jaki dla Polpharmy przygotował prof. Zbigniew Izdebski, od lat badający nasze życie seksualne.
Badania dotyczące wyłącznie internautów przeprowadzone zostały na przełomie grudnia 2009 i stycznia 2010 r. na ponad 10 tys. użytkowników sieci internetowej, a ich wyniki zaprezentowane wczoraj.
Wyniki są szokujące. Przede wszystkim te dotyczące zdrady - w porównaniu z wcześniejszymi badaniami Polaków w ogóle, gdzie do niewierności przyznawało się tylko 20 proc. mężczyzn i 16 proc. kobiet, dziś niemal połowa internautów zdradza mężów i żony, uprawiając seks z osobami poznanymi w sieci (przyznaje się do tego 48,3 proc.
mężczyzn i 42 proc. kobiet). - Ale seks z osobami poznanymi w internecie, pozbawiony więzi, traktowany instrumentalnie i bez zobowiązań, wcale nie przynosi zadowolenia - mówi prof. Izdebski. I dodaje, że choć są wśród internautów i tacy, którzy wyklikują sobie nowego partnera seksualnego przed lunchem, a nawet zdążą mieć z nim w przerwie na lunch stosunek, to jednak większość w internecie nie szuka seksu dla seksu. - Większość chciałaby jednak w internecie znaleźć tę jedyną i jedynego na resztę życia, bo z życiowymi partnerami nie jest im dobrze - mówi prof. Izdebski.
Definicja zdrady w sieci Internet przyniósł świadomość, że seks może być atrakcyjniejszy niż do tej pory. Autor badań zwraca jednak uwagę na niepokojący fakt, jakim jest podejmowanie współżycia z nieznajomymi bez użycia prezerwatywy. A tak czyni połowa internautów. Co ciekawe, tendencje do ryzykownych zachowań, czyli uprawiania seksu z nieznajomymi z internetu, wzrastają z wiekiem: są to częściej osoby w wieku 41-50 lat (59,3 proc. z nich).
Co ciekawe, dezynwoltura w sprawach seksu nie ma wiele wspólnego z naszą religijnością. 80 proc. wszystkich badanych zadeklarowało, że są wierzący, a 1/3 z nich przyznała się do zdradzenia partnera. Za zdradę 71,7 proc. kobiet uważa umawianie się na spotkanie z osobą poznaną w sieci w ukryciu przed partnerem. Podobnie sądzi 57,6 proc. badanych mężczyzn. 59,4 proc. kobiet twierdzi, że zdradą jest już podawanie swojego numeru telefonu i wysyłanie zdjęć w tajemnicy przed partnerem. Podobnie sądzi 40,7 proc. mężczyzn. Prawie połowa internautów zdradza swoich partnerów, a z nowymi uprawia głównie seks oralny
Internet wzmaga naszą aktywność seksualną. Już nie do dwóch lub trzech partnerów seksualnych w ciągu całego życia, jak deklarowali Polacy we wcześniejszych badaniach, ale nawet do 40, przyznają się internauci. Daniel Surmacz z portalu randkowego Przeznaczeni.pl dla ludzi z wartościami chrześcijańskimi podkreśla, że dziś wierność staje się wyzwaniem, a problem zdrady będzie się nasilał.
Po raz pierwszy w tak szeroko zakrojonych badaniach pytania dotyczyły nie tylko kontaktów seksualnych z tą samą płcią, ale i o orientację seksualną. Z badań wyłania się następujący obraz internetowej społeczności: 84,8 proc. badanych to osoby heteroseksualne, 3 proc. - homoseksualne, a 5,3 proc. biseksualne. - Najbardziej zaskoczyła mnie liczba osób przyznających się do kontaktów z tą samą płcią - mówi prof. Izdebski. Miało je ponad 13 proc. internautów, przy czym więcej jest kobiet (16,7 proc.) niż mężczyzn (9,7 proc.).
Kolejną nowością w badaniach jest wzrost liczby osób, które się masturbują. Tę formę seksualną praktykuje dziś 85,8 proc. internautów, w tym ponad połowa kobiet i 66,9 mężczyzn. - W porównaniu ze starszymi badaniami dotyczącymi całej populacji Polaków znacznie wzrosła liczba kobiet, które przyznają się do masturbacji - mówi prof. Zbigniew Izdebski.
Internet sprzyja też naszej otwartości w seksualnych zachowaniach. - Stajemy się ojczyzną seksu oralnego - mówi prof. Izdebski. Wśród internautów tego typu kontakty seksualne deklaruje 81,4 proc. kobiet i 83,8 proc. mężczyzn.
To znaczący wzrost w porównaniu z badaniami z 2005 roku. Wówczas 40 proc. Polaków deklarowało tę formę współżycia seksualnego. Podobnie jest z seksem analnym - dziś przyznaje się do niego 49,8 kobiet i prawie połowa mężczyzn ( o 18 proc.
Wzrasta też liczba osób, które urozmaicają sobie życie seksualne za pomocą erotycznej bielizny, specjalnych żeli, prezerwatyw przedłużających stosunki itp. gadżetów. Korzysta dziś z nich 42,8 proc. internautów, a po wibrator sięga 38 proc. z nich. Ale wraz ze wzrostem otwartości rosną i nasze seksualne obawy. Jak w każdym badaniu dotyczącym życia seksualnego, tak i tu, największy jest strach przed ciążą i HIV, ale już 64,8 kobiet najbardziej obawia się złej oceny wyglądu ich ciała przez partnerów.
Ponad połowa internautów płci męskiej obawia się oceny sprawności seksualnej przez partnerkę. Nic dziwnego, gdyż dwie trzecie mężczyzn korzystających z internetu miało problemy z seksem. W dużej mierze sprowadzają się one do niedopasowania seksualnego, gdyż dominującym kłopotem podnoszonym przez badanych była zbyt duża chęć współżycia w porównaniu do potrzeb partnera - tak uważa 24,1 proc.
Co czwarty mężczyzna ma problemy ze wzwodem, a 24,8 proc. mężczyzn cierpi na przedwczesny wytrysk. Niestety, porady u profesjonalistów szukało tylko 6,7 proc. internautów. Internautki w razie problemów (głównie suchość pochwy - cierpi na nią co czwarta Polka - porady szukają głównie u koleżanek. Z kolei co czwarty internauta szuka porad na internetowych forach. - My w dalszym ciągu nie nauczyliśmy się rozmawiać o seksie, ale problemem jest też brak specjalistów - ocenia prof. Izdebski.
A raczej trudno nam jest rozmawiać twarzą w twarz, bo w internecie o seksie rozmawia prawie połowa Polaków (43,1 proc.), z czego podniecenie erotyczne odczuwa 80 proc. użytkowników. 47,8 proc. masturbuje się podczas internetowych rozmów, a u 42,9 proc. kończy się ona orgazmem. Rozmowom o seksie sprzyja anonimowość. W ich trakcie swoje imię podaje 71,4 proc. osób, adres e-mailowy - 65,2 proc. a swoje zdjęcie - 58,9 proc. Po materiały pornograficzne w sieci sięga 95,8 proc. mężczyzn i 78,1 proc. kobiet. Szokujące jest też to, że co 4 kobieta miała propozycję seksu za pieniądze. Taką propozycję usłyszało tylko 7 proc. mężczyzn.
Najnowsze badania prof. Izdebskiego pokazują, że otwartość Polaków na nowe doświadczenia seksualne jest większa w sieci, a dotyczy to zwłaszcza pań. Statystyczna kobieta w sieci jest aktywna seksualnie, odbywa stosunki kilka razy w tygodni, trwające średnio 18 minut, i deklaruje zadowolenie ze swojego życia seksualnego.
Rośnie też grupa 50-latków korzystających z internetu, którzy dzięki sieci poznają nowych partnerów i zakochują się z wzajemnością. - Oni mówią najczęściej: "Bogu dzięki, że jest internet" - kończy prof. Izdebski.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.