czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Polska » Sport » Artykuł

Legia - gorzej niż tragedia

Legia - gorzej niż tragedia

(© Polskapresse)

Polska Rafał Romaniuk

2010-03-08 12:25:06, aktualizacja: 2010-03-08 12:25:06

Czy można choć na moment nawet odważyć się pomyśleć o mistrzostwie Polski, gdy przegrywa się dwa razy w sezonie z Odrą Wodzisław? Legia nie potrafiła strzelić w niedzielę bramki na Łazienkowskiej "wiecznie groźnemu rywalowi, który nam nie leży".

Przegrała 0:1 po bramce Piotra Piechniaka, ale nie gra piłkarzy Jana Urbana, na widok której zgrzytały zęby, była tego dnia najgorsza. Piłkarze i trener przechodzili samych siebie w tłumaczeniu przyczyn porażki. Nieporozumieniem jest wypowiedź Jakuba Wawrzyniaka dla oficjalnej strony internetowej klubu: - Być może przerosła nas presja wyniku. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale to nam nie wyszło.

Żart? Przejęzyczenie?
∨ Czytaj dalej
Reklama
Oby. Bo jeśli lewy obrońca Legii, powtórzmy: Legii po meczu u siebie z ostatnią drużyną w tabeli mówi o problemach z wytrzymaniem ciśnienia, znaczy to, że z tej mąki chleba nie będzie. Faux pas popełnił też trener Urban. Po spotkaniu winą za porażkę obarczał kibiców, którzy jego zdaniem nie pomagają drużynie. Jeżeli nawet się z tym zgodzić, to kolejne zdania sugerujące, że gdyby fani dopingowali, to udałoby się Odrę pokonać, były już co najmniej nie na miejscu. Bo nawet jakby trybuny ryczały i gwizdały przez 90 min, a na murawę spadały świńskie ryje, Legia nie miała prawa tego meczu przegrać. Zwłaszcza mając świadomość, że zwycięstwo oznacza awans na pierwsze miejsce w tabeli ekstraklasy.

Urban mówił tydzień temu po wymęczonym zwycięstwie nad Cracovią, że w drużynie rodzi się charakter. Ten, kto oglądał mecz w Krakowie, powątpiewał, bo wygrana więcej miała wspólnego ze szczęściem niż ambicją i zaangażowaniem. Wczoraj Odra tylko potwierdziła, że forma Legii to jedynie ubrana w okrągłe słowa prowizorka. Maciej Iwański, jeden z tych, który zawiódł najbardziej, mówił po meczu, że drużyna ze stolicy nie grzeszy świeżością. Legia grzeszy na pewno, i to od dłuższego czasu, futbolowym prymitywizmem.

Dziwi też, że Urban wprowadził na decydujące minuty spotkania Piotra Gizę. Gdy środkowy pomocnik wstawał z ławki rezerwowych i wysłuchiwał wskazówek trenera, już wtedy z trybun popłynęły gwizdy. Postawienie w takim momencie na Gizę, któremu łydki na myśl o wyjściu na boisko trzęsą się od dawna, pachnie sabotażem. Że kibice mu przeszkadzali? Przeszkadzali, tylko co to za wytłumaczenie dla piłkarza walczącego o mistrzostwo Polski. Powtarzaliśmy już nie raz cytat z ostatniego wywiadu dla "Polski" z Mirosławem Trzeciakiem.

- Legia to klub dla bezczelnych. Nie każdy nadaje się, by tu grać - mówił dyrektor sportowy.
Święte słowa. Tyle że dotyczą nie tylko piłkarzy tego klubu. Za tydzień Legia gra na wyjeździe z Polonią Bytom (sobota, godz. 18.15). Znów bez Dicksona Choto, który będzie musiał jeszcze pauzować za czerwoną kartkę. Zabraknie też najprawdopodobniej Wojciecha Szali, który zszedł wczoraj z boiska na noszach w 8. min.

- Naderwałem mięsień dwugłowy. To ostatnio przydarza mi się dość często. Muszę być dobrej myśli. Zobaczymy, jak będę się czuł za dwa-trzy dni - skomentował kapitan Legii. Ale nie obrona jest dziś największym problemem Urbana. Nic dziwnego, że w warszawskim klubie już dziś szukają zawodników. Legia jest poważnie zainteresowana pomocnikiem reprezentacji Bułgarii z Lewskiego Sofia Georgijem Sormovem.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama