czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Polska » Opinie » Artykuł

Odświeżona pamięć Romualda Szeremietiewa

Odświeżona pamięć Romualda Szeremietiewa

(© Polska)

Polska Janina Paradowska

2010-03-07 20:55:57, aktualizacja: 2010-03-08 12:33:12

Romuald Szeremietiew udzielił wywiadu "Polsce The Times", którym wziął udział, a przynajmniej zamierzył wziąć udział w prawyborach kandydata na prezydenta PO. Ze skutkiem niestety raczej żałosnym.

Zarzucił Bronisławowi Komorowskiemu, że nasyłał na niego celem inwigilacji WSI (jak widać bez byłych WSI nie ma żadnej kampanii wyborczej, taka to już siła tych służb), na dodatek cieszył się z odejścia swego zastępcy, gdy wybuchła afera korupcyjna, co sprawia, że jest człowiekiem niehonorowym i nie ma żadnego mandatu moralnego, aby ubiegać się o prezydenturę.

Szeremietiew żadnych tak zwanych "twardych dowodów" nie pokazuje, ale wiele, zgodnie z obecną modą, insynuuje.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Nie jest to pierwszy wywiad, jakiego były wiceszef MON udzielił po zakończeniu swojej sprawy wyrokiem uniewinniającym, ale jakoś dotychczas nie zgłaszał pretensji do Komorowskiego, właściwie nie zgłaszał ich do nikogo.

Wybaczał dziennikarzom śledczym, którzy zaprezentowali w ataku na niego wyjątkowo lichy stan tej dziennikarskiej specjalności. Nie atakował dwóch dzielnych ministrów - sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Stanisława Iwanickiego i Marka Biernackiego, którzy na specjalnej konferencji prasowej odkrywali przed publicznością, jaką to wielką aferę, być może największą w III RP odkryto, nic nie mówił o WSI, co wydawało się skądinąd zrozumiałe, bowiem rozpracowanie afery było, a przynajmniej prezentowane było publicznie jako dzieło CBŚ.

Zachowywał się więc Szeremietiew godnie i powściągliwie. Na mój gust może nawet zbyt powściągliwie, bowiem afera od początku wyglądała na sztucznie nadmuchaną, a rozgłos i widowiskowość, jaki jej nadano, łącznie ze zdejmowaniem asystenta b. wiceministra z płynącego już promu, upewniał tylko, że coś tu jest nie tak. Czy sprawa była wyłącznie dziełem lobbystów, czy miała polityczny kontekst, nie wiem. Wiem, że trwały wtedy wielkie przetargi i zainteresowanych, aby ministra wysadzić z siodła, było wielu, papiery trafiały do wielu redakcji, od plotek mających cechy prawdopodobieństwa pulsowały sejmowe kuluary.

Sprawą Szeremietiewa interesowałam się przez kilka lat, gdyż z wielkim zaciekawieniem śledzę dzieje przeróżnych afer, owych "ośmiornic", które przed sądem zmieniają się w maleńkie krewetki, mafii rozpływających się czasem jeszcze przed zakończeniem śledztw, gigantycznych nadużyć, które nie okazują się nadużyciami. Taka już uroda naszej polityki, że kreowanie afer przychodzi łatwo, udowodnienie zaś, że coś było, jest zdecydowanie trudniejsze. Pozostają skrzywdzeni ludzie stający latami przed prokuratorami i sądami, bezbronni wobec faktu, że zostali skazani, zanim sąd wydał wyrok.

Tak było właśnie z Romualdem Szeremietiewem i niejedną godzinę z nim o jego rozpływającej się już wówczas sprawie przegadałam w pociągu na trasie Kraków - Warszawa, gdzie spotykaliśmy się czasami, wracając z akademickich wykładów. Wiele żalu do różnych osób miał b. wiceszef MON, ale jakoś o Komorowskim nigdy nie wspominał, choć innych uczestników tamtych zdarzeń wspominał i owszem, czasem nawet ze sporą pasją. Najwyraźniej wybory prezydenckie pamięć mu mocno odświeżyły. Nie jest to niestety okoliczność przydająca tej odświeżonej pamięci wiarygodności.




Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (28)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

OAGHTGLtO

ysDHnRhEGOJZaKHRiiA (gość) 20.03.10, 22:14:02

4ghRTQ xqpiapkwoyod, [url=http://fpiubbcgrzsm.com/]fpiubbcgrzsm[/url], [link=http://gbvlqyrpoudc.com/]gbvlqyrpoudc[/link], http://lrlzrbsakqhi.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

OAGHTGLtO

ysDHnRhEGOJZaKHRiiA (gość) 20.03.10, 22:13:59

4ghRTQ xqpiapkwoyod, [url=http://fpiubbcgrzsm.com/]fpiubbcgrzsm[/url], [link=http://gbvlqyrpoudc.com/]gbvlqyrpoudc[/link], http://lrlzrbsakqhi.com/

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Czego pan nie rozumie albo nie chce zrozumiec.

Szeremietiew (gość) 09.03.10, 07:03:16

Cytat:
Ze urzednik panstwowy musi przestrzegac obowiazujacych procedur.To co pan Szeremietiew uwaza za naslanie WSI czy innych sluzb, to byl OBOWIAZEK Komorowskiego w tamtej sytuacji a nie zachcianka.Gdyby Komorowski wtedy zaniechal tego obowiazku to znaczyloby, ze zle wykonuje sluzbe panstwowa, gdyby teraz sie z tego usprawiedliwial publicznie, znaczyloby to samo; ze dalej nie nadaje sie na urzednika panstwowego.Niestety sytuacje sa czasami bez dobrego wyjscia, mozliwe jest oczyszczenie przed sadem ale powrot do polityki jest juz zwykle niemozliwy.


Polityk podejmujacy fałszywą, szkodliwą deczyję ponosi odpowiedzialność polityczną - odchodzi. Ja po pojawieniu się zarzutów utraciłem stanowiskow MON i przekreślona została moja kariera polityczna. Poniosłem dotkliwą odpowiedzialność polityczną. Po latach postępowań karnych okazało się, że jestem niewinny. Nie ulega więc wątpliwości, że pan Komorowski w 2001 r. podjął niesłuszną deczyje. Jaką odpowiedzialność polityczną poniósł? - kandyduje na prezydenta RP!

Pan Komorowski zdawał sobie sprawę z tej odpowiedzialności, gdy dymisjonował mnie. To on wtedy powiedział, że podjał ryzykowną decyzję i zdaje sobie sprawę, że będzie musiał ponieść odpowiedzialność POLITYCZNĄ jesli okaże się, że jestem niewinny. Ba, nawet powiedział, że HONOR mu nie pozwoli pełnić funkcji publicznych.
Chce Pan na stnowisko prezydenta RP kogoś, kto tak traktuje zobowiazania honorowe?

Czy tego Pan nie rozumie?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

pablo 55

kaśka (gość) 09.03.10, 01:01:08

PRL wróci, ale razem z Komorowskim wrócą również Tobiasz i Lichocki.
Taka jest PO, stworzona przez dawne służby.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Pani redaktor Parandowska obudziła sie

kraśny (gość) 08.03.10, 22:14:58

Pani redaktor Janina Parandowska wyraznie nie odróznia cwaniaka, intryganta Komorowskiego umoczonego po uszy w bezpiece wojskowej, prowadzonego na pasku miedzy innymi przez szefa kontrwywiadu WSW a nstępnie WSI nijakiego plk.J.Lichockiego czy Tobiasza od Szeremietiewa, którego usuwa się z MON-u przy pomocy tajnych służb w panstwie demokratycznym. Więc o czym pije Pani redaktor w Polsce wolnej i niepodległej?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Paradowska

krzyhoo1 (gość) 08.03.10, 19:52:59

a dzisiejszemu pretendentowi do "żyrandola, pałacu i weta" afera z Farmusem w roli głównej spadła z przysłowiowego nieba niczym stenogramy Mira, Zbycha i Rycha 'znalezione' na wycieraczce redakcji Rzepy. Tyle że marszałek, w przeciwieństwei do prezesa PiS, umiał wykorzystać sytuację

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Paradowska "zapomniała', że za czasów Szarego Mietka pozycja szefa MON była raczej z tych 'malowanyc

krzyhoo1 (gość) 08.03.10, 19:52:28

a dzisiejszemu pretendentowi do "żyrandola, pałacu i weta" afera z Farmusem w roli głównej spadła z przysłowiowego nieba niczym stenogramy Mira, Zbycha i Rycha 'znalezione' na wycieraczce redakcji Rzepy. Tyle że marszałek, w przeciwieństwei do prezesa PiS, umiał wykorzystać sytuację

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

jasia

stefan m (brat adasia) (gość) 08.03.10, 18:34:24

czy jasia się już zlustrowała?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

jasia

stefan m (brat adasia) (gość) 08.03.10, 18:34:11

czy jasia się już zlustrowała?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

jasia

stefan m (brat adasia) (gość) 08.03.10, 18:33:56

czy jasia się już zlustrowała?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 3 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama