Menu Region

Irak to była świetna szkoła dla wojska

Irak to była świetna szkoła dla wojska

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

gen. Stanisław Koziej, były wiceminister obrony narodowej

1Komentarz Prześlij Drukuj
Pięć lat stacjonowania naszego wojska w Iraku to wystarczająco długi szmat czasu, aby przeprowadzić bilans tej operacji. Wśród najważniejszych korzyści wymieniłbym ogromne doświadczenie, które zdobyliśmy w dowodzeniu wielkimi, wielonarodowymi zgrupowaniami.
Stawia nas ono w pierwszej lidze światowej państw, które to potrafią. W dodatku tę umiejętność zdobyliśmy nie w czasie ćwiczeń, ale bezpośrednio na polu walki.

Na palcach jednej ręki, poza wielkimi mocarstwami, można wyliczyć państwa, które podobnie jak Polska dowodziły takimi dużymi wielonarodowymi zgrupowaniami, i to w tak złożonych warunkach operacyjnych, jak to ma miejsce w Iraku.

Jest to tym bardziej godne podkreślenia, że wyruszaliśmy do Iraku, nie mając w ogóle takich doświadczeń w dowodzeniu operacyjnym. Podkreśliłbym przy tym spore zasługi gen. Andrzeja Tyszkiewicza, naszego pierwszego dowódcy w Iraku, któremu udało się ze swego rodzaju zbieraniny oficerów z różnych sztabów i dowództw stworzyć w miarę spójny organizm zdolny do przejęcia, zorganizowania i dowodzenia oddziałami pochodzącymi z kilkunastu nawet państw.

Irakowi zawdzięczamy również przełom mentalnościowy kadry, która pojechała na misję. To była dla niej najlepsza szkoła od co najmniej pół wieku, zwłaszcza dla oficerów. Ci z nich, którzy przeszli przez Irak, stali się siłą napędową jakościowych przemian naszych sił zbrojnych. Mieli ogromny wpływ na ostateczną decyzję podjętą przez polityków o przejściu na armię zawodową.

Pamiętajmy, że wszyscy decydenci polityczni, wszyscy ministrowie obrony i szefowie sztabu generalnego byli zdecydowanie przeciwni armii zawodowej. Dlatego moim zdaniem szalę na korzyść armii zawodowej przeważyli ludzie, którzy byli w Iraku i widzieli, jak żołnierze zawodowi przewyższają poborowych.

Operacja iracka umożliwiła także zmiany organizacyjne wprowadzone w naszych siłach zbrojnych. Mam na myśli zwłaszcza skupienie się na tworzeniu elitarnych awangardowych jednostek, doskonale wyposażonych i ukompletowanych. Tu warto wymienić GROM, bataliony z 6. Brygady Desantowo-Szturmowej czy w końcu brygady kawalerii powietrznej.

Kolejna korzyść wynikająca z irackich doświadczeń to doskonalenie naszego sprzętu i wyposażenia techniki wojskowej. Kiedy rozpoczynała się nasza misja wojskowa w Iraku, w ogóle nie mieliśmy dostosowanego do takich warunków najprostszego nawet wyposażenia wojskowego. Pamiętamy, na jakie napotykaliśmy kłopoty z butami, mundurami, bronią strzelecką.

Dzisiaj te problemy zostały już w dużej mierze rozwiązane dzięki nieustannemu testowaniu i weryfikowaniu sprzętu w irackiej bazie.

Oprócz wymienionych korzyści trzeba też wspomnieć o słabościach, które obnażyła iracka operacja. Niektóre wnioski płynące z irackich doświadczeń wciąż jeszcze nie dotarły na najwyższy polityczno-strategiczny szczebel kierowania siłami zbrojnymi. Irak, i nie tylko Irak, pokazał, że w tym obszarze rodzi się nowa jakość, którą można nazwać kierowaniem polityczno-operacyjnym.

Decydenci polityczni, zwłaszcza minister obrony narodowej, przekonali się w Iraku, że muszą, czy chcą, czy nie, zajmować się wieloma szczegółowymi często sprawami operacyjnymi. Dlatego ten u nas wciąż obowiązujący scentralizowany system kierowania, w którym minister obrony zarządza wojskiem przy pomocy jednego generała - szefa sztabu generalnego - jest już systemem przestarzałym.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Skąd sie biorą tacy ludzie...

+27 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JURDOM (gość)  •

Wprost nie moge uwierzyć, że żamieszczane sa wypowiedzi takich ludzi.Idąc dalej dla takiego człowieka,najlepszą SZKOŁĄ była by jakaś III Wojan Śweiatowa!!!! Pochylmy sie nad POLEGŁYMI w tej wojnie POLAKAMI ,a takim strategom ZABRONMY dostepu do Urzedów PANSTWOWYCH.Niech swym geniuszem ...dzielą sie z własnymi myslami i rodzina.To chyba najlepsze forum ,odpowiadające poziomowi ich wyksztalcenia i inteligencji.

odpowiedzi (0)

skomentuj