Data dodania: 2010-03-01 20:49:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-02 23:13:26
Kilkunastu pokrzywdzonych przez Anetę F.-K. połączyło siły i powołało Stowarzyszenie Poszkodowanych przez BPH. - Nie musielibyśmy tworzyć tej organizacji, gdyby nie zachowanie władz banku, które za nic nie chciały wziąć odpowiedzialności za działania pracowników - mówi jeden z założycieli stowarzyszenia. (© Marcin Osman)
Aneta F. - K. to bohaterka jednej z większych afer bankowych w Polsce. Pracowała w lubelskim oddziale BPH jako specjalistka do obsługi tzw. klientów z grubymi portfelami. Szefowie nagradzali ją i nie patrzyli na ręce. Aneta F.-K. systematycznie, przez 5 lat, okradała klientów, w sumie zabrała im kilkanaście mln zł.
ml (gość), 02.03.10, 18:25:18
Kiedy My jesteśmy dłużni jakiemuś Bankowi pieniądze to po kilku miesiącach już wita do nas komornik.
A tu - okradzeni latami czekają na zwrot pieniędzy?
winny jest pracownik?
Bank ma czyste ręce?
Czy to Rosja, środek Afryki czy kraj Unii Europejskiej.
Panowie(Panie) Prezesi banku BPH to nie pani A.F okradła tych ludzi tylko wasz PRACOWNIK.
W takiej sytuacji pieniądze zwraca się NATYCHMIAST kiedy tylko ustali się wielkość nadużycia a potem wytaczacie swojemu pracownikowi sprawę cywilną (czy jak to się tam nazywa).
Sposób załatwienia tej sprawy przez WAS mam nadzieję że będzie was DROGO KOSZTOWAŁ.
Z waszego banku zrezygnuję na pewno Ja. Nie mam już zaufania ani do was ani do waszych gwarancji bankowych.
odpowiedzi (0)
skomentujGość (gość), 02.03.10, 16:26:35
Też nie bardzo wierzę, że ta Aneta tak SAMA i bez niczyjej pomocy... ale, że pieniądze znikły, ktoś MUSI być winien. Z drugiej strony - że bank nie utworzył żadnych zabezpieczeń... dziwne. Tak czy inaczej, to BANK powinien odpowiadać w CAŁOŚCI za poczynania swoich pracowników! Klient nie powierzył swoich pieniędzy konkretnej osobie prywatnej tylko BANKOWI. I to bank wyznaczył osobę do obsługi klienta, powierzył tej osobie jego pieniądze - więc BANK ODPOWIADA. W momencie, kiedy zaczął się wykręcać od odpowiedzialności finansowej - stał się NIEWIARYGODNY.
odpowiedzi (0)
skomentujkojot (gość), 02.03.10, 10:37:42
wiem,że Aneta nie jest winna sama.Sama tego nie zrobiła i nie zrobiła tego z premedytacją.dziewczyna ma już zmarnowane życie ,a Prezesi i dyrektorzy zacierają rączki , a ja czekam na finał.Gorąco trzymam kciuki za Anete.Trzymaj się dziewczyno.....
odpowiedzi (0)
skomentujOO (gość), 02.03.10, 09:35:30
Nie chodzi mi o Anetę, miała okazję to skorzystała,ale o bank. Przecież klienci podpisywali umowę z bankiem a nie z Anetą. Dlaczego bank nie odpowiada przed klientem? Po co sąd w takiej sprawie? Sąd powinien zająć się sprawą Anety i banku. Klienci powinni być wypłaceni po analizie ich kont. Przecież Aneta okradła bank a nie klientów. Wszystkie operacje bez autoryzacji właściciela konta są nielegalne i tak jakby ich nie było. Czy to jest poństwo prawa?
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.