Polska » Sport » Adam Małysz otrzymał kolejny medal

Adam Małysz otrzymał kolejny medal

Data dodania: 2010-02-24 13:59:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-25 09:27:18

Polska

Rafał Romaniuk

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Adam Małysz otrzymał kolejny medal

Adam Małysz (© Fot. Marcin Obara/Polskapresse)

Do głośnych okrzyków: "Adam na prezydenta", "Nie kończ skakać", "Dziękujemy, że jesteś Polakiem", zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Ale na lotnisku Okęcie w Warszawie, gdzie wylądował nasz podwójny srebrny medalista olimpijski, pojawiły się i te cichsze, acz bardziej zaskakujące wyznania: "Adam, chcę mieć z tobą dzieci". Recytująca te słowa panna, daję głowę, nie miała jeszcze dowodu osobistego!

Oczywiście do małyszomanii, którą dziesięć lat temu zainfekowali się w Polsce wszyscy, bez względu na wiek, zawód czy upodobania, porównać wczorajszego powitania nie można.
∨ Czytaj dalej


Ale Orzeł z Wisły wciąż budzi wielkie, wspaniałe emocje. Na lotnisku Okęcie były tłumy. To nic, że przeważali dziennikarze. Wszystkie stacje - te większe czy mniejsze - wysłały po kilka ekip, aby śledzić każdy krok Małysza. Kibiców było mniej, ale i tak wystarczająco dużo, by odśpiewać hymn - to miała być rekompensata dla Adama za to, że nie usłyszał narodowej pieśni w Vancouver. Były i inne wokalne popisy. Starszy pan, jak później nam powiedział, po osiemdziesiątce, odśpiewał swój kawałek a cappella, przygotowany specjalnie na tę okazję.

Gdy wszystkie kamery i mikrofony w oczekiwaniu na mistrza wycelowane były w wejście, w którym pojawiają się podróżni, w hali przylotów niespodziewanie pojawił się Szymon Majewski. Na chwilę odwrócił uwagę. Zaprezentował się, jak na niego przystało. Krótki show gwiazdy TVN-u, tandetny, ale z dystansem do samego siebie, wystarczył, by kilkanaście kamer skupiło się tylko na nim. Miał sztuczne złote zęby, gogle, płaszcz, różowe elementy, białe skarpetki i sandały.

Tylko znanym sobie sposobem, gdy Małysz wreszcie wyszedł do tłumu, Majewski przebił się przez szczelny kordon ochrony i stanął naprzeciw mistrza. Adam uśmiechnął się pod wąsem i przyjął nietypowy prezent. Dostał "medal", taki, jakiego w kolekcji jeszcze nie ma. Majewski zdjął z siebie dwa pęta kiełbasy na sznurku i zawiesił je wicemistrzowi olimpijskiemu na szyi.

- Może zjemy tę kiełbasę po drodze z chłopakami. Już się pytali, czy ich poczęstuję - śmiał się Małysz. Był wyraźnie wzruszony licznym i głośnym przywitaniem, jednak obyło się bez łez.

Uśmiechał się jak osiem lat temu, gdy z Salt Lake City wracał ze srebrnym i brązowym medalem. Tyle że teraz światła kamer odbijały się od dwóch srebrnych krążków. Poza szczęściem wymalowanym na twarzy zmieniło się jednak wiele. I nie tylko dlatego, że nasz mistrz ma już o wiele więcej zmarszczek niż przed laty.

- Ten sukces kosztował mnie więcej pracy niż kiedykolwiek. Lata lecą, coraz trudniej przychodzi mi przygotowanie formy. Ale i ja się zmieniłem. Wiem, jak wykorzystać swoje doświadczenie - mówił Małysz, a w tle góralską melodię przygrywał zespół Wisła, który przyjechał specjalnie z rodzinnej miejscowości mistrza.

Małysz dojrzał nie tylko sportowo. Przed opuszczeniem Vancouver mówił, że loty, zwłaszcza te kilkunastogodzinne, są dla niego tak męczące, że marzy tylko o tym, by wrócić jak najszybciej do domu. Ale nie grymasił. Po kolei udzielał wywiadów telewizjom. Cierpliwie. I odpowiadał wciąż na te same pytania: czy Ammanna dało się pokonać, czy zamieniłby dwa srebra na jedno złoto... No i na to najważniejsze: czy będzie skakał do olimpiady w Soczi. Gdy to usłyszał, zamknął oczy, zmarszczył brwi i powiedział to samo, co dotychczas. Pożyjemy, zobaczymy.

Skoczek prosto z lotniska pojechał wczoraj do Wisły. - Żona pewnie przygotuje jakiś dobry posiłek. A potem znów na dietkę - mówił Adam na do widzenia. Odpoczynku nie będzie zbyt wiele, bo w najbliższym czasie czekają go kolejne konkursy (najbliższe: 3 marca w Lahti) i mistrzostwa świata w lotach w Planicy.

Cztery lata temu po igrzyskach w Turynie, gdy Małysz wracał do kraju zniesmaczony i z kłębiącymi się myślami, by kończyć karierę, nikt nie pomyślał, że czeka nas jeszcze na Okęciu taka feta jak wczoraj. Marzyć wolno dalej. Może i ta wczorajsza nie była ostatnia?

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

panie Sułku kocham pana!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 25.02.10, 09:05:08

Cichooooo

odpowiedzi (0)

skomentuj

skoczyc nawet dalej

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bolciu (gość), 25.02.10, 03:12:19

Adam,nie trenowalem skokow narciarskich .Jedynie do wody amatorsko.Mam odwage.czy myslisz ze jak bym sie sprezyl to moglbym skoczyc tak daleko jak ty?Ciekawi mnie to bardzo

odpowiedzi (0)

skomentuj

SREBRNY

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

N@J (gość), 24.02.10, 21:00:49

Brawo!!!. Serdeczne gratulacje.
Adam jesteś wielki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PO PROSTU SZCZEZE DZIEKUJEMY!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

SYLWESTER (gość), 24.02.10, 19:37:35


OSOBISCIE SERDECZNIE PANU DZIEKUJE ZA ROZSLAWIANIE POLSKIEGO SPORTU
I POLSKI NA CALYM SWIECIE!. DZIEKUJE ROWNIEZ ZA PANA SKROMNOSC, BO
ADAMEK TYLE NAM "CWANIACTWA" ZAGRAL, ZE AZ WSTYD DLA SPORTOWCA .
SZCZESC BOZE PANIE ADAMIE I WROC PAN DO POLSKIEGO TRENERA A MILIONY
ZAOSZCZEDZONE NA ZAGRANICZNYM TRENERZE, NIECH PZN W PANA IMIENIU
PRZEKAZE NA KONTO" FUNDACJA DLA BYLYCH MISTRZOW SPORTU POLSKIEGO"
Z PANEM BOGIEM !. D Z I E K U J E M Y !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gratulacje

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wera (gość), 24.02.10, 16:54:55

Kocham Pana jak własnego syna, który jest w Pana wieku !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.