Menu Region

Julia Pitera: Biznesmen chciał szantażować Donalda Tuska

Julia Pitera: Biznesmen chciał szantażować Donalda Tuska

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Julia Pitera

1Komentarz Prześlij Drukuj
Najpierw Julke twierdził, że miał magnetofon podczas rozmowy z premierem. Po jakimś czasie mówił, że tego magnetofonu nie miał. Może biznesmen chciał zaszantażować premiera? A jak próba się nie powiodła, to zginął magnetofon? - zastanawia się Julia Pitera w rozmowie z Pauliną Nowosielską
Sprawa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego nadszarpnęła wizerunek PO. Jak ugrupowanie zamierza go teraz odbudować?
Przede wszystkim to ja się o wizerunek Platformy nie boję. Dlatego nie będę zaprzątać sobie tym głowy. Do mojego biura przychodzi bardzo wiele sygnałów o przypadkach nadużyć i łapownictwa podobnych do tego z Sopotu. Te sygnały dotyczą szczebla wojewódzkiego, powiatowego, a także większych lub mniejszych instytucji samorządowych i państwowych. Wiem nawet o dwóch powiatach, gdzie całe zarządy siedzą teraz na ławie oskarżonych.

Chce Pani powiedzieć, że prezydent z ramienia PO jedynie zasilił grono pospolitych przestępców?
Chcę powiedzieć, że patrzę na ten przypadek jak na każdy inny. Nie podoba mi się za to polityczna wrzawa, jaką dookoła tematu robi PiS.

Czy twierdzenie posła Jacka Kurskiego, który mówił, że kazus Karnowskiego to wierzchołek góry lodowej i że na Pomorzu Platforma powiązana jest z biznesem, też się Pani nie podoba?
Ja tylko przypomnę Tomasza Markowskiego, byłego szefa bydgoskiego PiS. Sprawowana funkcja nie przeszkodziła mu wcale wyłudzić z Kancelarii Sejmu 150 tys. zł. Gdyby nie zamieszanie, które powstało dookoła tego człowieka przy okazji wyborów, pewnie teraz byłby znowu w Sejmie i nikt z PiS-u nie kwapiłby się do wywlekania jego brudów.

Może trzeba lepiej dobierać swoich ludzi, by właśnie nie dochodziło do takich karygodnych sytuacji?
Od takich sytuacji można byłoby się ustrzec tylko wtedy, gdybyśmy potrafili przewidzieć, co siedzi w głowie każdego człowieka. A to nie jest możliwe.

Teraz PO ma niepowtarzalną szansę świecić przykładem. Co dalej stanie się z prezydentem Karnowskim?
Ze strony PiS padły bardzo poważne oskarżenia. Twierdzi, że o tej sprawie wiedzieliśmy już od dawna. I że lokalna prokuratura jest powiązana z PO. Ich zdaniem to jest lokalny układ. Dlatego zapytałam ABW, CBA, policję, prokuraturę okręgową, regionalną izbę obrachunkową i NIK, czy były jakiekolwiek zgłoszenia w tej sprawie. Jeśli tak, to czego dokładnie dotyczyły i jak się zakończyły. Poprosiłam o postanowienia końcowe z każdego z tych postępowań. Poprosiłam też sąd administracyjny w Gdańsku o wykazy wyroków dotyczących uchylenia decyzji administracyjnych wydanych przez Urząd Miejski w Sopocie od 2002 r. Wtedy bowiem zmieniły się zasady wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów.

A co Pani zrobi, jeśli okaże się, że w tej sprawie nic nie zrobiono?
Jeśli okaże się, że prokuratura o tym wiedziała, skieruję do ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego wniosek o sprawdzenie, co zostało zrobione w tej sprawie. Gdyby zaś wyszło na jaw, że NIK czy izba obrachunkowa zlekceważyły zgłoszenia, będę starała się wyjaśnić, dlaczego tak się stało. A jeśli były wnioski pokontrolne, to co się z nimi stało. Jednak z doświadczenia wiem, że te instytucje zajmują się tymi sprawami bardzo powoli.

Postawmy kropkę nad i: dla Karnowskiego nie ma już miejsca w PO?
Absolutnie! Nie mam co do tego wątpliwości.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Przekręty PO są małe w porównaniu z PiS

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

PanKrok (gość)  •

Sprawa Karnowskiego to i tak mały pikuś przy przekrętach Lipca. Poza tym karnowski to "tylko" prezydent Sopotu, a Lipiec to minister (!). Wszystkie szczekaczki z PiS powinny stulić to, co szczekający mogą stulić, ogon pod siebie i na spowiedź do ojczyma dyrektora.

odpowiedzi (0)

skomentuj