Menu Region

Kobiety nie rozumieją męskiego świata finansów

Kobiety nie rozumieją męskiego świata finansów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Beata Tomaszkiewicz

Prześlij Drukuj
Banki tworzą mężczyźni i mężczyźni nimi zarządzają. Dlatego produkty oferowane przez instytucje finansowe spełniają męskie oczekiwania, a nie przystają do potrzeb kobiet.
Te są zdania, że produkty są często zbyt skomplikowane i dlatego wolą tradycyjne zarządzanie oszczędnościami - wynika z badań przeprowadzonych przez GfK Polonia na zlecenie GE Money.

Przepytano kobiety przed 55. rokiem życia, mieszkanki dużych miast. Mężczyźni bankowcy zrobią z wynikami badań, co zechcą: albo zignorują, albo przystąpią do walki o 12 mln klientek.

Z badań wynika, że w dużych miastach ponad 90 proc. Polek ma konto (samodzielnie lub z mężem). 70 proc. posiada kartę płatniczą, a jedna trzecia może obsługiwać konto przez internet.

Ale tylko co trzecia Polka rachunki za mieszkanie opłaca przez internet lub poleceniem zapłaty. Pozostałe robią to tradycyjnie - gotówką. Aż 36 proc. w kolejce na poczcie, reszta w kasie banku lub administracji. - Choć co czwarta kobieta ma kartę kredytową, traktuje ją jedynie jako zabezpieczenie na czarną godzinę - twierdzi Ewa Lisowska z SGH.

Większość respondentek GfK Polonia uważa, że używanie karty płatniczej prowadzi do utraty kontroli nad finansami. Dlatego woli pobierać gotówkę z bankomatu lub z kasy banku i nią zarządzać. To tłumaczy, dlaczego duże sieci oddziałów i bankomatów były wymieniane odpowiednio na pierwszym i drugim miejscu jako główne powody wyboru banku. Takie powody jak brak opłat za prowadzenie rachunku, jego oprocentowanie, karta do konta czy dobra oferta kredytów i funduszy wydają się dla kobiet nie mieć znaczenia. Jako ważne wskazało je ledwie kilka procent pytanych.

- Panie przyznały, że nie korzystają z produktów bankowych, bo mają wiele obaw związanych z nowoczesnymi usługami finansowymi i nie potrafią wybrać dla siebie tych naprawdę korzystnych - mówi Ewa Lisowska.

Do tej pory w Polsce był jeden bank, który zauważył, że potrzeby kobiet klientek są nieco inne niż panów. To MultiBank, część detaliczna BRE. Kilka lat temu zaoferował rachunek dla pań, gdzie w sposób bardziej łopatologiczny tłumaczył zawiłości świata finansów. Na stronach internetowych i ulotkach umieszczono informacje, do cze-go służy konto czy karta i jak się nimi posługiwać. - Okazało się jednak, że klientki nie chcą łopatologii skierowanej wyłącznie do siebie.

Więc rozszerzyliśmy ofertę na mężczyzn - wyjaśnia Mateusz Żelechowski, rzecznik MultiBanku.
Pierwsze niepowodzenie nie zniechęciło banku. Zlecono badania dotyczące preferencji przy wyborze kart kredytowych. Wynikało z nich, że mężczyźni są gadżeciarzami. Preferują karty ze zdjęciem, gdzie mogą umieścić np. foto dziewczyny. Panie zaś lubią, gdy karta oferuje zniżki w wielu sklepach. I tak bank stworzył karty dostosowane do potrzeb.

- Kobiety nie wymagają innych produktów, a innego podejścia. Dlatego zmodyfikowaliśmy dla nich kredyt hipoteczny, oferując np. trzymiesięczne wakacje w spłacie po urodzeniu dziecka, bo wówczas budżety domowe są najbardziej obciążone - mówi Ola Kwiatkowska, rzecznik GE Money. Expander do ich obsługi kieruje żeński personel. Przecież nikt tak nie zrozumie kobiety jak druga kobieta.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się