Polska » Fakty » Kraj » Kapuściński ubarwiał swoje barwne życie

Kapuściński ubarwiał swoje barwne życie

Data dodania: 2010-02-16 21:51:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-03 11:06:47

Polska

Agaton Koziński

78KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kapuściński ubarwiał swoje barwne życie

Ryszard Kapuściński doczekał się bardzo obszernej biografii (© fot. Andrzej Szozda/Polskapresse)

1 marca do księgarń trafiła biografia ''Kapuściński. Non-fiction'' Artura Domosławskiego. Autor skrupulatnie prześwietlił całe życie króla reportażu. Efekt jego pracy jest piorunujący.

''Przede wszystkim rzuca się w oczy uśmiech. Zawsze uś-miech, wszędzie uśmiech'' - tak brzmi pierwsze zdanie tej książki. Po nim dowiadujemy się, jak ten uśmiech wyglądał. Chwilę dalej czytamy, co miał wyrażać - a także co ukrywać. Dokładnie tak samo swe książki konstruował Kapuściński. U niego właściwie każda była ułożona zgodnie z zasadą: od szczegółu do ogółu. Jak choćby słynny ''Cesarz'' rozpoczynający się od frazy: ''To był mały piesek rasy japońskiej. Nazywał się Lulu. Miał prawo spać w łożu cesarskim''. Właśnie te zdania wprowadzały czytelników do imponującego reportażu o życiu w Etiopii pod rządami Hajle Sellasjego.

Już po tym bardzo umiejętnym podchwyceniu charakterystycznego języka Kapuściń-skiego widać, że Domosławski zna go na wylot.
∨ Czytaj dalej
Tak też jest w rzeczywistości. Autor podzielał z wybitnym reportażystą pasję pisania o Trzecim Świecie (Domosławski na co dzień pisze o nim w ''Gazecie Wyborczej''). Bliska znajomość pomogła mu zebrać materiały do książki. Wykorzystał w niej nie tylko swoje rozmowy z nim, ale także materiały, jakie znalazł w jego prywatnym archiwum. I właśnie kwerenda w rzeczach, które pozostawił po sobie Kapuściński, pozwoliła na jedno z najważniejszych odkryć Domosławskiego.
''Cesarz'' to bajki z tysiąca i jednej nocy - pisze autor biografii, cytując mieszkankę Etiopii

W ''Imperium'' Kapuściński opisał, jak jego ojciec uciekł z transportu, którym wojska radzieckie wywoziły polskich żołnierzy do Katynia. Tymczasem autor biografii znalazł list stryja, Mariana Kapuścińskiego, z którego wynika, że ojciec reportażysty rok przed wojną został przeniesiony do nadleśnictwa w Sobiborze. Nigdy nie znalazł się w obozie dla polskich żołnierzy.

Podobnych nieścisłości w twórczości Kapuścińskiego Domosławski znajduje mnóstwo. Odkrywa je zarówno na łamach jego książki, jak i w jego życiu. Ale nie próbuje przy tej okazji za wszelką cenę obalić mitu wybitnego reportażysty. Wręcz przeciwnie, cały czas go tłumaczy i szuka przyczyn, dla których pozwolił sobie na te nieścisłości czy przekłamania.

Tak jest choćby przy fragmencie książki dotyczącym ''Cesarza''. "To baśnie z tysiąca i jednej nocy. Coś tam się trzyma realiów, ale raczej mniej niż więcej'' - twierdzi mieszkająca w Etiopii Barbara Goshu. Podobne opinie Domosławski zebrał o innych wybitnych dziełach Kapuścińskiego: ''Imperium'', ''Szachinszachu'', ''Jeszcze dzień życia". Ale nie jest to dla niego pretekst do potępiania reportażysty. Te relacje należy bardziej traktować jako próbę zrozumienia jego fenomenu - bo skali jego osiągnięć, jak również światowej popularności, Domosławski w żaden sposób podważać nie próbuje.

- W wielu miejscach Domosławski tłumaczy intencje Kapuścińskiego - mówi Paweł Szwed, redaktor naczelny Świata Książki, który wydał tę biografię.

Tak samo chęcią wyjaśnienia fenomenu Kapuścińskiego Do-mosławski tłumaczy swoje zainteresowanie jego życiem prywatnym. Tak jest na przykład z fragmentem dotyczącym ''katyńskiej'' przeszłości jego ojca. Kapuściński był wierny PZPR przez ponad 30 lat - legitymację partyjną złożył po wybuchu stanu wojennego. ''Ataku na siebie [za komunistyczną przeszłość - red.] spodziewał się od początku lat 90. Ale w stronę Katynia trudno rzucić kamieniem. Taki, jak sądzę, miał być podskórny przekaz legendy o ojcu'' - pisze Domosławski.



Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.