Menu Region

Nawet 12 lat więzienia dla gdańskiego taksówkarza

Nawet 12 lat więzienia dla gdańskiego taksówkarza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Dwanaście lat więzienia grozi taksówkarzowi, który w 2006 roku przejechał studenta i uciekł z miejsca wypadku. Dziś przed sądem rejonowym w Sopocie po raz drugi rozpoczął się jego proces. W listopadzie ubiegłego roku sąd skazał Jerzego P. na sześć lat pozbawienia wolności.
Apelację wniosły obie strony. Prokuratura i oskarżyciele posiłkowi domagali się kary 12-tu lat więzienia, zaś oskarżony i jego obrońca - uniewinnienia. W kwietniu Sąd Okręgowy w Gdańsku zadecydował o wznowieniu procesu. W uzasadnieniu podano, że sąd pierwszej instancji dokonał powierzchownej analizy dowodów.

Oskarżyciele również tym razem domagają się maksymalnego wymiaru kary dla taksówkarza za popełnienie tego przestępstwa.
Prokurator Ryszard Krasiński powiedział, że oskarżony nie zachował ostrożności i najechał samochodem na leżącego na ulicy Bartosza Starczewskiego. Nie udzielił pomocy ofierze i uciekł z miejsce zdarzenia. Liczne obrażenia, takie jak wielomiejscowe złamania kości miednicznej oraz obrażenia narządów wewnętrznych, doprowadziły do zgonu.

Dziś zeznawało kilkunastu świadków, wśród nich młodzi mężczyźni, którzy pobili tamtej nocy zmarłego Bartka. Jego brat - Jakub Starczewski - dziwi się, że dziś nie pamiętają, że pokrzywdzonego przejechał samochód, mimo iż wcześniej tak zeznawali. Podejrzewa, że czują się tak jakby nic się nie stało, bo są na wolności. Nie chcą pomóc, a przecież tego wymagają moralność oraz cierpienie rodziny.

Do tragicznego zdarzenia doszło w październiku 2006-go roku. Student Bartosz Starczewski wdał się w sprzeczkę przed jednym z nocnych klubów w Sopocie. Został pobity przez kilku młodych mężczyzn i zostawiony na jezdni. Zginął chwilę później pod kołami taksówki. W kwietniu rok temu, trzech młodych gdańszczan, którzy pobili Bartka, sąd skazał na dwa i pół roku więzienia. Karę będą odbywać od września.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się