Polska » Kultura » Pink Floyd z antypodów zagra w Polsce w towarzystwie...

Pink Floyd z antypodów zagra w Polsce w towarzystwie różowego kangura

Data dodania: 2010-01-25 14:35:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-27 20:36:19

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Pink Floyd z antypodów zagra w Polsce w towarzystwie różowego kangura

Już w środę pierwszy koncert w Polsce da The Australian Pink Floyd Show, najsłynniejsi dziś kontynuatorzy brytyjskich psychodelików. Zagrają we Wrocławiu, Bydgoszczy, Warszawie. Pożegnanie 30 stycznia fetą w katowickim Spodku. Z Aleksandrą Bieńkowską, polską wokalistką grupy The Australian Pink Floyd Show, rozmawia Marek Świrkowicz

W jaki sposób polska wokalistka trafiła do zespołu z antypodów?
Spotkaliśmy się pośrodku, czyli w Anglii. Muzycy The Australian Pink Floyd Show przeprowadzili się tam już jakiś czas temu, a ja studiowałam w Liverpool Institute of Performing Arts Paula McCartneya. Pewnego dnia zostałam zaproszona przez moją agentkę na casting, który organizowali. Pojechałam, zaśpiewałam i dostałam pracę. Od tamtej pory jestem w zespole.

Czyli droga jak najbardziej formalna?
Tak, zdecydowanie. Natomiast gdzieś w tle była też nutka osobista, ponieważ moja agentka już wcześniej dostarczała im wokalistki i zwykle były to moje koleżanki z roku.
∨ Czytaj dalej
Dlatego gdy dołączyłam do zespołu, nie czułam się tam zupełnie obco.

Z tego, co mówisz, wynika, że wokalistki w zespole często się zmieniały. Ty jednak śpiewasz już piąty rok...

Chyba spodobał im się skład, który w tamtym momencie zaczął pracować. Pamiętam, że oprócz mnie przyjęli wówczas także Jacquie Williams i obydwie jesteśmy w zespole do dziś. W sumie w szeregach The Australian Pink Floyd Show są cztery wokalistki.

Przyznaj się, byłaś wcześniej fanką Pink Floyd?

Nie... (śmiech)

A znałaś w ogóle ich twórczość?

Oczywiście. Znałam "Money", znałam kawałki z "The Wall", ale poza tym niewiele. Wyszłam z domu, w którym z jednej strony kultywowało się tradycje Raya Charlesa i muzyki klasycznej, a z drugiej słuchało ABBY i Czerwonych Gitar. Floydów w karcie nie było. Ale przez lata obcowania z tą muzyką bardzo się z nią zżyłam. Zrozumiałam, że jest uniwersalna, ponadczasowa. Mogę nie być wielką fanką rocka psychodelicznego i wczesnej twórczości Floydów, ale to nie znaczy, że nie mogę polubić wielu ich piosenek (śmiech).

Jak rozumiem, na pierwszym miejscu wśród nich znajduje się twój popisowy numer "The Great Gig In The Sky"?
Oczywiście uwielbiam ten utwór, choć muszę przyznać, że czasami miewam go już dosyć (śmiech). Z innych rzeczy kocham "Set The Controls For The Heart Of The Sun", "High Hopes" albo "Dogs" z płyty "Animals". Kapitalny jest "The Trial" z The Wall", bardzo teatralny numer, który z ogromną przyjemnością wykonywałam na żywo. Czyli jest tego trochę. Choć z drugiej strony, gdybym nigdy nie wpadła na TAPFS, pewnie nadal Floydzi byliby mi obcy.

Czy gdy co wieczór wychodzisz na scenę, by zaśpiewać słynną wokalizę z "The Great Gig In The Sky", czujesz na sobie presję legendy rocka?
Skłamałabym, mówiąc, że nie. Niewątpliwie jednak po czterech latach z okładem podchodzę do tego z dużo większym luzem. Na początku byłam bardzo zestresowana, mając świadomość, jaki to jest numer, jak ludzie go przeżywają i jaką legendą jest owiany wśród fanów. W tej chwili staram się po prostu wykonać go najautentyczniej, jak tylko mogę. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem Clare Torry, ale nie mam zamiaru nią być. Mogę robić tylko to, co potrafi Ola Bieńkowska.

Jak dokładnie wygląda Twoja współpraca z The Australian Pink Floyd Show? O ile wiem, cały czas mieszkasz w Warszawie...
To prawda. Mieszkam na Ursynowie niezmiennie od lat i nie mam zamiaru się wyprowadzać. Na całe szczęście panowie z TAPFS mieli tyle fantazji, że gdy im się spodobałam, powiedzieli mi "Mieszkaj sobie, gdzie chcesz, najwyżej będziesz dolatywać do pracy". I dolatuję do tej pracy już od czterech i pół roku. A jak wygląda praca? Cóż, przed każdą trasą przez parę dni odbywają się próby, a potem ruszamy na koncerty. Gramy ich około 100-120 rocznie. To naprawdę bardzo dużo, więc siłą rzeczy chłopcy są w pewnym sensie moją rodziną.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

XiWtTIqn

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hqVorwGYdx (gość), 21.03.10, 03:10:16

r6z3xb vvepexdphiup, [url=http://baoafxpnheez.com/]baoafxpnheez[/url], [link=http://aspuzkdjwmya.com/]aspuzkdjwmya[/link], http://jbjsezpfcyxw.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

XiWtTIqn

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hqVorwGYdx (gość), 21.03.10, 03:10:09

r6z3xb vvepexdphiup, [url=http://baoafxpnheez.com/]baoafxpnheez[/url], [link=http://aspuzkdjwmya.com/]aspuzkdjwmya[/link], http://jbjsezpfcyxw.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

A co takie halo?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Conrad (gość), 06.02.10, 18:58:52

Nie rozśmieszajcie czytelników... Jacy "kontynuatorzy" Floydow? Przecież to jakaś australijska trzódka odśpiewująca covery na festynach

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.