Menu Region

Papież zlustruje Australię

Papież zlustruje Australię

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Inga Lisz-Wkurnicka

Prześlij Drukuj
Recesja i zmiany klimatu zjadają dobrobyt Australii. Młodzież czeka na spotkanie z Ojcem Świętym
Najstarsza, bo 108-letnia, internetowa blogerka świata pisała w swym elektronicznym pamiętniku najczęściej o problemach współczesnego życia. Jej blog "Woy Woy" codziennie przeglądało ponad 70 inter-nautów. Olive Riley była pensjonariuszką jednego z domów starców w Australii. Zmarła w niedzielę. Na jej stronie wpisało się kilka tysięcy jej sympatyków i setki krewnych.

Aż 70 proc. Australijczyków na co dzień używa internetu.
To bogate, technologicznie zaawansowane państwo jest w czołówce krajów wspomagających starania o czyste środowisko naturalne i żywność bez modyfikacji genetycznych. A jednocześnie żyje ze wstydem gnębienia przez dwieście lat autochtonicznej ludności tego najmniejszego kontynentu świata.

Aborygenów zostało w Australii jedynie 60 tys. 99 proc. mieszkańców antypodów ma korzenie europejskie lub azjatyckie.

Do takiego kraju przyleciał już papież, Benedykt XVI, który w czwartek oficjalnie zainguruje w Sydney Światowe Dni Młodzieży. Zobaczy ten kraj-kontynent mocno odmieniony przez ostatnie pół roku. W listopadzie 2007 r. wybory wygrała tam Partia Pracy, a jej lider Kevin Rudd zastąpił na stanowisku premiera Johna Howarda po jedenastu latach rządów Liberal Party.

Howard nie chciał ratyfikować proekologicznego protokołu z Kioto, Rudd zrobił to od razu po przejęciu rządów. Zdecydował się też wycofać oddziały australijskie z Iraku, zmienić kontrowersyjne prawo pracy i oficjalnie przeprosić Aborygenów z parlamentarnej trybuny.

Rudd chciałby, żeby jego kraj - największy na świecie eksporter węgla kamiennego, potentat w sprzedaży rud, metali, żywności, wełny i maszyn - uniezależnił się od Korony Brytyjskiej, stając się republiką.

Dlatego za dwa lata podczas wyborów ogólnych rząd zapyta w plebiscycie samych Australijczyków o decyzję w tej sprawie. Raz jeszcze, bo w referendum w 1999 r. pomysł Republiki Australijskiej wyborcy odrzucili 55 proc. głosów.

Obecny australijski premier uważa się za polityka nowej generacji. Były dyplomata biegle mówi w dialekcie mandaryńskim i wiele lat spędził na placówce w Pekinie. Jego wizja to silne związanie Australii z sąsiadami, czyli krajami azjatyckimi. Europa i USA przestały być priorytetowe.

Zmiany klimatu i światowa recesja gospodarcza nie omijają antypodów. Rolnictwo tego kraju cierpi z powodu największej od 100 lat suszy. 10 tys. rodzin zamierza porzucić swe ziemie i szukać innych środków utrzymania. W ostatnich pięciu latach liczba rolników w Australii zmniejszyła się o 10 proc. Do września ma zostać ukończony pełny raport ekonomistów, wskazujący na konieczność zakupu dodatkowych limitów emisji CO2. Bez tego australijski przemysł mocno wyhamuje.

Z ostatnich danych Australijskiego Biura Statystycznego wynika, że tylko w ciągu ostatniego roku dochody obywateli spadły o prawie osiem procent.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się