Polska » Fakty » Świat » Strach utrudnia pomoc dla Haiti

Strach utrudnia pomoc dla Haiti

Data dodania: 2010-01-19 13:22:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-22 01:30:32

Polska

Linda Polman

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Osoby, które niosą pomoc ofiarom trzęsienia ziemi, boją się, że ci biedacy wyrządzą im krzywdę. To paraliżuje działania

Pracownicy pomocowi już nazwali trzęsienie ziemi na Haiti historyczną katastrofą. Taka ocena wynika z liczby ofiar i skali zniszczeń. Ale operacja ratunkowa wyróżnia się również tym, że pomoc powoli dociera do ofiar. Pięć dni po tragedii wiele miejsc jest w gruncie rzeczy pozbawionych pomocy międzynarodowej.

Nie wynika to z braku środków, dostaw i ekspertów. Pomoc nadchodzi z dziesiątków krajów, ale w większości utknęła na lotnisku.
∨ Czytaj dalej


Ekipy ratunkowe wydobywają ludzi z pięciogwiazdkowych hoteli, budynków uniwersyteckich, supermarketu i siedziby ONZ. Wszystko to w lepszych dzielnicach Port-au-Prince, ale w biednych sektorach, gdzie zniszczenia wydają się dużo większe, zapomniane ofiary wpisują na Twitterze, że jeszcze nie spotkały zagranicznego ratownika.

Podobno wielu pracowników pomocowych ma zakaz poruszania się po mieście bez uzbrojonej ochrony, o którą trzeba się wykłócać z dowództwem wojskowym ONZ. ONZ straciła wielu ludzi i nie chce narażać życia kolejnych.

Ale wygląda na to, że pracownicy pomocowi bardziej się boją zwykłych Haitańczyków niż somalijskich watażków, darfurskich dżandżawidów czy afgańskich talibów. Przerażeni holenderscy ratownicy nie dotarli do zawalonego budynku z uwięzionymi ludźmi, a lekarzom zdarza się uciekać od pacjentów.

Dziennikarz CNN Sanjay Gupta zobaczył przed zaimprowizowaną przychodnią belgijski zespół medyczny, który ewakuowano oenzetowskim autobusem. Podobno przepisy nie pozwalają na to, aby żołnierze ONZ zapewniali bezpieczeństwo lekarzom. Belgowie zabrali ze sobą sprzęt medyczny i lekarstwa, by nie wpadły w ręce złodziei.

Gupta, który jest z wykształcenia lekarzem, został na miejscu wraz z ekipą telewizyjną i kontrolował stan porzuconych pacjentów, z których część nadal była podłączona do kroplówek - i do żadnej kradzieży nie doszło. Dla niektórych ratowników bezpieczeństwo jest ważniejsze niż życie ofiar kataklizmu.

Nie pomaga obraz tworzony przez media. Pośród gruzów rządzi CNN. - Nie licząc konfliktów militarnych, jest to nasza największa operacja ratunkowa od tsunami w 2004 r. - powiedział Tony Maddox, szef CNN International. Kreuje się zatem obraz operacji pomocowej jako przede wszystkim amerykańskiej - a jednym z zasadniczych problemów jest amerykański pogląd na Haiti.

CNN nie przestaje opowiadać światu o grabieży (której natężenie do tej pory jest znacznie mniejsze niż po huraganie "Katrina" w Atlancie) i o tym, jak niebezpieczne jest rozdawanie żywności, ponieważ można zostać zadeptanym.

Również rząd amerykański, najważniejszy uczestnik operacji pomocowej, nie robi nic w kierunku poprawy atmosfery. Wręcz przeciwnie. Kiedy prezydent Obama powiedział, że działania pomocowe USA będą "agresywne", użył tego słowa niemal w dosłownym znaczeniu. Operacją humanitarną nie kierują agendy cywilne, lecz Pentagon.

Obama wysłał na karaibską wyspę 9 tys. żołnierzy i flotę okrętów atomowych. Ofiary wojny w Kongu (która pochłonęła pięć milionów istnień ludzkich) i ludobójstwa w Darfurze byłyby zachwycone taką troskliwością, ale Haiti leży znacznie bliżej USA i od dziesięcioleci jest solą w oku Ameryki.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.