Polska » męska rzecz » Jarosław Kuźniar: Mówię tylko do południa

Jarosław Kuźniar: Mówię tylko do południa

Data dodania: 2008-07-14 09:39:43 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-01-16 16:41:36

Polska

Rozmawiała: Karolina Morelowska

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Niejedna kobieta chciałaby być przez niego budzona. Takie są fakty. A co Jarosław Kuźniar, dziennikarz TVN 24, robi z tą informacją? Ma do niej zdrowy dystans, ale... spełnia marzenia. Nastawia budzik na 3.30 w nocy i jedzie do pracy. O 5.55 rano, z uśmiechem, budzi ludzi. I robi to zawodowo.

* Jarosław Kuźniar wśród ikon stylu według 'Elle'
* Grand Press. Jarosław Kuźniar piąty w plebiscycie na Dziennikarza Roku 2010

Wyciągnąć go na imprezę - mało prawdopodobne. Nie tańczy. Poprosić o pomoc w przeprowadzce - będzie dźwigał kartony z przyjemnością.
∨ Czytaj dalej
Lubi się zmęczyć fizycznie, bo wtedy najlepiej odpoczywa mu głowa. A ma od czego odpoczywać. Bo dużo pracuje i mało śpi. Ale lubi to, co robi, i to widać. Minimum trzy razy w tygodniu...

Wygłupia się Pan na wizji, bo to się dobrze sprzedaje?
Ja się wygłupiam?

Tak.
Nie wiedziałem. Powtórzę mojemu szefowi, bo on mi jeszcze tego nigdy nie powiedział. Ostatnio zadzwonił nawet po programie do wydawcy i zapytał: "Dlaczego Jarek jest taki markotny?". Nie wiem, czy to się dobrze sprzedaje. Poza tym myślałem, że zachowuję się normalnie.

Może po prostu miało być na luzie? Może takie było zamówienie na weekendowe poranki w TVN 24? Nie było zamówienia na głupka. Miało być dla ludzi. Niczego i nikogo nie udaję. Jestem sobą. Nie wygłupiam się na siłę. No i złapała mnie pani...

Więc jednak sam wybrał Pan taką formułę programu?
Ten program miał już swoją formułę i wiadomo było, że pewne elementy zostają. Miałem robić to, co Kuba Porada w tygodniu, tylko w weekend i po swojemu. Więc robiłem po swojemu. A że nikt - przynajmniej spośród tych, od których zależy moja obecność na antenie - nie zgłaszał pretensji, byłem sobą. Oczywiście znaleźli się tacy, którym się nie podobało. Tacy, którzy uważają, że nie wypada w sobotę rano w kanale informacyjnym się uśmiechać. Że swoje komentarze dotyczące przeglądu prasy powinienem zachowywać dla siebie, bo dziennikarz ma być skrajnie obiektywny. I kiedy prezes PiS pozwolił sobie na powiedzenie, że Polska jest krajem trzeciego świata, to ja nie powinienem był pozwalać sobie na komentarz, że w takim razie czekam na zrzuty żywności z samolotów ONZ. A pozwoliłem sobie. Naprawdę wiem, że to jest kanał informacyjny. Ostatnio widziałem w zachodnim odpowiedniku, jak państwo nadający z Hongkongu tarzali się ze śmiechu, bo coś ich akurat rozbawiło. Ona pokładała się na nim i turlała.

Panu się to podoba?

Ją to wyraźnie bawiło. Oczywiście można, tak jak Jolanta Pieńkowska, siedzieć z muchą na nosie i udawać, że jej tam nie ma. Jak mucha usiądzie na mojej twarzy, to ją odgonię i powiem, co robię. Bo wtedy widz wie, że po drugiej stronie jest żywy człowiek, a nie automat czytający z promptera. Chyba o to chodzi, prawda?

Do TVN 24 przeszedł Pan z Radia Zet, gdzie prowadził serwisy informacyjne. Na poważnie. To była trudna zmiana?
W radiu usłyszałem od szefa, że nie mogę dopowiadać nic od siebie. Mam krótko czytać to, co napisane, i "spadać" z anteny. I broń Boże, żeby zmuszać biednego słuchacza do skupiania się nad tym, co pan prowadzący ma do powiedzenia. A potem, w czasie zamachu 11 września czy kiedy umierał papież, okazało się, że bardziej potrzebny jest ktoś, kto do ludzi mówi, niż ten, który usiądzie i przeczyta z kartki. W TVN 24 o tym wiedzą. To nie była trudna zmiana. Chciałem jej. Bałem się tylko, czy będę nadawał się przed kamerę.

* Czesław Mozil jurorem w X-Factor
* Bartosz Węglarczyk. Poprowadził finał Top Model i stracił za to stanowisko w 'Gazecie Wyborczej'?
1 2 3 4 5 »

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.