Menu Region

Zieliński: Przenosiny nas nie zaskoczyły

Zieliński: Przenosiny nas nie zaskoczyły

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
Prześlij Drukuj
Z Jackiem Zielińskim, trenerem nowej Polonii Warszawa, rozmawia Krzysztof Srogosz

W piątek Polonia sfinansowała przejęcie Groclinu i tym samym został Pan opiekunem warszawskiego klubu. Znalazł już Pan mieszkanie w stolicy?
Nie miałem jeszcze na to czasu. Wszystkie rozmowy odbywały się, gdy byłem z zespołem na obozie w Austrii. Na szczęście do rozpoczęcia sezonu pozostały jeszcze prawie dwa tygodnie i wszystkie sprawy organizacyjne uda się załatwić. Do tego czasu będziemy trenować w Grodzisku Wielkopolskim, bo tam w tej chwili są najlepsze warunki. We wtorek zagramy sparing z Zagłębiem Lubin, a w sobotę z GKP Gorzów Wielkopolski.

Jak Pan zareagował na decyzję o przeprowadzce z Grodziska?
Byliśmy przygotowywani na ten krok już od dawna. Wcześniej przecież zespół miał grać we Wrocławiu albo w Szczecinie. Od jakiegoś czasu widać było, że prezes Zbigniew Drzymała chce pozbyć się klubu. W sumie jestem zadowolony, że wylądowaliśmy właśnie tu. Studiowałem w Warszawie, no i teraz będę miał bliżej do domu w Tarnobrzegu.

Nie żal opuszczać spokojnego miasteczka dla pełnej zgiełku stolicy?
Trochę szkoda, ale wszyscy jesteśmy profesjonalistami i na pewno nie będziemy mieli problemów z aklimatyzacją.

Podczas obozu w Austrii przez kilka dni trenowało z zespołem sześciu graczy Czarnych Koszul.
Pokazali się naprawdę z dobrej strony. Widać, że wiedzą, o co chodzi w tej grze. Cały czas robią postępy. Byli z nami krótko, a już potrafili strzelać bramki w sparingach. Na pewno mają szansę na grę w pierwszym składzie.

Ostatnio Groclin był trzeci. Jak będzie z Polonią?
Trzeba pamiętać, że ten sukces był wykładnią prawie czterech lat pracy. A teraz z zespołu odszedł jego filar - Adrian Sikora. Ciężko będzie go zastąpić. Nie mogę zagwarantować, że zajmiemy tak wysokie miejsce jak ostatnio. Ważne jest, że pozostają Radosław Majewski i Tomasz Jodłowiec.

Spotkaliście się już z prezesem Józefem Wojciechowskim?

Nie było kiedy. Mam nadzieję, że dojdzie do tego w tym tygodniu. Wszyscy chcemy poznać nowego właściciela klubu.

Nie boi się Pan negatywnego przyjęcia kibiców?
Liczę, że kibice dobrze przyjmą wszystkich piłkarzy. Fajnie, że w zespole będą zawodnicy, którzy ostatnio grali przy Konwiktorskiej. Jeśli zespół będzie ładnie grał, to jestem przekonany, że trybuny się zapełnią.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się