Polska » Fakty » Kraj » Narkoturystyka do Czech rozwija się szybko na południu...

Narkoturystyka do Czech rozwija się szybko na południu Polski

Data dodania: 2010-01-11 20:52:48 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-11 22:35:22

Polska

Jacek Drost, Rafał Święcki

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Narkoturystyka do Czech rozwija się szybko na południu Polski

(© AP Photo/Alvaro Barrientos)

Liberalizacja przepisów narkotykowych w Czechach sprawiła, że polska młodzież jeździ tam w poszukiwaniu używek.

- Do zobaczenia w sobotę w na dyskotece w Czeskim Cieszynie - umawia się grupa licealistów z polskiej strony miasta. Od 1 stycznia, kiedy Czesi postanowili nie karać więzieniem osób, przy których policja znajdzie niewielkie ilości narkotyków, w czeskich pubach i piwiarniach leżących w pasie nadgranicznym zaroiło się od polskiej młodzieży. - Browar mają dobry i tani, a jeszcze człowiek bez nerwów jointa sobie zapali - mówi z szerokim uśmiechem 17-letni Karol, przedstawiciel turystyki narkotykowej, jaka zaczęła się rozwijać na południu kraju.
∨ Czytaj dalej


Problem w tym, że nie chodzi tylko o marihuanę. Teraz w Czechach można mieć, bez strachu, że trafi się do więzienia : 15 g marihuany, 1,5 g heroiny, 1 g kokainy, 2 g amfetaminy, cztery tabletki ekstazy i pięć kartoników nasączonych kwasem LSD. A w domu spokojnie uprawiać do pięciu krzaczków konopi indyjskich i do 40 grzybów halucynogennych. Rząd tego kraju uznał, że restrykcyjne, podobne do polskiego prawo, nie zdało rezultatu.
Masowe wycieczki młodzieży spragnionej używek ruszą z początkiem ferii zimowych

Polsko-czeskie patrole
Tyle, że w Europie bez granic to, co się dzieje w jednym kraju, natychmiast przenosi się do drugiego. Dlatego nowe czeskie przepisy spędzają polskim samorządowcom, policjantom i osobom zajmującym się leczeniem uzależnień z przygranicznych miejscowości sen z powiek. Wiedzą bowiem, że teraz polska młodzież bez problemów może sięgnąć po nielegalne u nas używki. A to pogłębi problem uzależnienia od narkotyków w Polsce. - Dramat. Jestem poruszony, bo jako były nauczyciel wiem, że młodzież jest podatna na takie rzeczy. Zwłaszcza, gdy wystarczy przejść na drugą stronę granicy i palić haszysz - mówi poruszony Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. - Co z tego, że my tłumaczymy młodym, że zażywanie narkotyków jest niebezpieczne, w Czechach podchodzą do problemu w tak liberalny sposób - dodaje i zapowiada, że samorząd miasta wyłoży na kampanię antynarkotykową 30 tys. zł.

Pomysłem sąsiadów nie jest zachwycony także Bogusław Reszka, instruktor terapii uzależnień ze Stowarzyszenia Chrześcijańska Misja Społeczna "Teen Challenge". - Przybywa młodych z problemem narkotykowym, coraz częściej zażywają je 12-, 13-latkowie. Niebezpiecznie zwiększa się również dostęp do używek, w tym różnego rodzaju tzw. dopalaczy - podkreśla Reszka.

Zachwyceni są za to młodzi cieszyniacy. - Fajny pomysł, nie ma sensu puszczać pary w ściganie tych, którzy od o święta zapalą trawkę czy zażyją ecstasy. Lepiej skupić się na dilerach i tych, którzy czerpią z narkotyków naprawdę dużą kasę. No, ale wtedy policja nie odnotowywałaby tylu sukcesów w "zwalczaniu przestępczości narkotykowej" co teraz - mówi 17-letni Wojtek, uczeń jednej z cieszyńskich szkół średnich. A jego rówieśnik, Paweł, dodaje: - W piątek wybieramy się ekipą do Karwiny na dyskotekę. Jak będzie okazja zapalimy zioło.

Znajomi ostatnio byli w pubie znajdującym się nieopodal mostu Przyjaźni. Na początku, kiedy chcieli kupić trawkę, to Czesi spłoszyli się, ale lody szybko zostały przełamane - opowiada z entuzjazmem Paweł. Czy wie, że narkotyki szkodzą? - Papierosy i alkohol też, a i tak można je legalnie kupić - rzuca z przekąsem.

Liberalizacja przepisów narkotykowych to trend panujący ostatnio w Europie. Jeśli w latach 1999-2004 wiele krajów zaostrzyło kary za ich posiadanie (m.in. Wlk Brytania, Grecja, Słowacja, Litwa, Niemcy), to teraz je rozluźniają. Zbliżone do czeskich rozwiązania przyjęły już Hiszpania, Belgia, Austria, Holandia, niektóre kantony szwajcarskie, a nawet Ukraina. Mówi się też o tym coraz głośniej w Polsce.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Pan z Monaru

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Józef K. (gość), 15.01.10, 16:02:21

Pan z Monaru wie lepiej - narkomanów przybędzie. Tylko u nas, bo my musimy być wyjątkowi nawet w tej dziedzinie. W innych krajach liberalizacja miękkich narkotyków nie zwiększa liczby osób uzależnionych, a u nas zwiększy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ale super dragon bong!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

free man (gość), 12.01.10, 15:02:53

......

odpowiedzi (0)

skomentuj

Za czyje pieniądze?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

free man (gość), 12.01.10, 14:59:38

Samorządowa kampania antynarkotykowa?
Za nasze (podatnika) pieniądze chcą nam ograniczać wolność. Palenie i inne używki to prywatna sprawa każdego z nas. Oczywiście, do momentu, gdy naruszamy wolność i nietykalność innych. A póki co, niech prawo zajmie się prawdziwymi przestępcami np. mafią rządową (politycy i ich kolesie).

odpowiedzi (0)

skomentuj

po co te skrajności

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fafik (gość), 12.01.10, 10:32:52

"Polscy ćpuni demolują" - piszą autorzy tekstu, bo temat trzeba zaognić, zepchnąć do bruku. A dalej okazuje się, że mowa o podejrzeniach, iż może tak być. "Ćpun" to bardzo mocny termin i dziennikarz powinien wiedzieć, że należy go używać w stosownym kontekście, w odniesieniu do osoby mocno uzależnionej, a nie do kogoś, kto na imprezie zapali sobie jointa. Idąc za przykładem autorów osoba pijąca jedno piwo w tygodniu, to nikt inny jak pijak, alkoholik, czy moczymorda...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zakazany owoc smakuje bardziej...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Choodini (gość), 11.01.10, 22:17:47

Nie każdego stać na lot do Peru, żeby sobie tam powciągać i jeszcze nawieźć bez kontroli towaru na dłuższy czas... Miłościwie Panujący nam Sturmbahnfuhrer Tusk dał nam przykład, jak (nie)zaciągać się mamy, so why not...?

odpowiedzi (0)

skomentuj

i po co walczyć z wiatrakami?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

s (gość), 11.01.10, 21:06:05

i po co to oburzenie? dlaczego ciągle jest u nas forsowana taka drastyczna i kosztowna polityka antynarkotykowa? dlaczego nikt na górze nie mówi, że problem można rozwiązać inaczej? polska paranoja...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.